Powstaje największa zapora wodna na świecie. Wiadomo, ile będzie kosztować

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
21 lipca 2025, 09:44
Rzeka Yarlung Zangbo
Powstaje największa zapora wodna na świecie. Wiadomo, ile będzie kosztować/shutterstock
Premier Chin Li Qiang ogłosił, że Państwo Środka rozpoczęło budowę największej na świecie zapory wodnej. Ten gigantyczny obiekt powstanie na wschodnim skraju Wyżyny Tybetańskiej. Koszt zwala z nóg.

Budowy zapory na wschodnim skraju Wyżyny Tybetańskiej, to najbardziej ambitny chiński projekt hydroenergetyczny od czasu budowy Tamy Trzech Przełomów na rzece Jangcy. Jej koszt szacowany jest na co najmniej 170 miliardów dolarów, podała oficjalna agencja prasowa Xinhua.

Dowód na ożywienie gospodarcze

Informacja o rozpoczęciu inwestycje została doskonale przyjęta przez chińskie rynki jako dowód na ożywienie gospodarcze. Jak podał Reuters, w poniedziałek indeks CSI dla budownictwa i inżynierii w Chinach wzrósł o 4 proc., osiągając najwyższy poziom od siedmiu miesięcy. Akcje Power Construction Corporation of China i Arcplus Group wzrosły o 10 proc., czyli o możliwy dzienny limit.

Rentowność obligacji rządowych wzrosła na wszystkich poziomach. Najpopularniejsze 30-letnie kontrakty terminowe na obligacje skarbowe spadły do najniższych poziomów od pięciu tygodni. Inwestorzy zinterpretowali tę informację jako część chińskiego programu stymulacji gospodarczej.

Gigantyczna moc czystej energii

Inwestycja, która powstanie w dolnym biegu rzeki Yarlung Zangbo, gdzie rzeka opada z wysokości 2000 metrów na odcinku 50 km, będzie złożona z pięciu kaskadowych elektrowni wodnych o mocy 300 miliardów kilowatogodzin rocznie. Łączna moc wszystkich turbin odpowiada ilości energii zużytej przez Wielką Brytanię w całym 2024 r. Energia wytworzona w nowej elektrowni wodnej pomoże zaspokoić zapotrzebowanie na energię elektryczną w Tybecie i pozostałych Chinach. Uruchomienie planowane jest na lata 30. XXI wieku.

Wpływ na środowisko

Indie i Bangladesz już wyraziły obawy dotyczące wpływu tamy na środowisko i na miliony ludzi mieszkających żyjących w dole rzeki. Także organizacje pozarządowe ostrzegają przed ryzykiem dla jednego z najbogatszych i najbardziej zróżnicowanych środowisk na płaskowyżu. Tymczasem Pekin odrzuca te zarzuty i zapewnia, że nowa inwestycja nie będzie wywierała znaczącego wpływu na zasoby wodne w dolnym biegu rzeki ani na środowisko.

Chiński premier nazwał zaporę „projektem stulecia” i stwierdził, że „szczególny nacisk należy położyć na ochronę środowiska, aby zapobiec szkodom dla środowiska” – poinformowała w sobotę agencja Xinhua.

Wpływ na gospodarkę

Projekt, nadzorowany przez nowo utworzoną państwową spółkę China Yajiang Group, oznacza znaczący wzrost inwestycji publicznych, które mają pomóc w pobudzeniu wzrostu gospodarczego, w sytuacji gdy obecne czynniki napędowe zaczynają słabnąć.

„Zakładając 10 lat budowy, wzrost inwestycji/PKB mógłby sięgnąć 120 miliardów juanów (16,7 miliarda dolarów) w ciągu jednego roku” – podał Citi w nocie cytowanej przez Reuters. „Rzeczywiste korzyści gospodarcze mogą być jeszcze większe”.

Chiny nie podały szacunków dotyczących liczby miejsc pracy, jakie nowy projekt mógłby stworzyć.

Źródło: Reuters

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj