Czy "nadganianie" inflacji uzdrowi światowe gospodarki?

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
17 października 2021, 08:30
wynagrodzenie pieniądze
<p>pieniądze</p>/Shutterstock
Kto czyta tę kolumnę, ten wie, z jak wielką regularnością powracam do tematu zmieniającej się ekonomii.

Bo ta rzeczywiście się zmienia. Nawet jeśli w praktyce co chwila nadziewamy się na bastiony wczorajszego (często nawet i przedwczorajszego) rynkowego dogmatyzmu, główny nurt się jednak przesuwa. Może nie bardzo szybko, ale nieustannie. Można to pokazać na wielu przykładach. Dziś będzie właśnie o kilku z nich.

Latem 2021 r. Europejski Bank Centralny opublikował Przegląd Strategiczny. EBC zrobił to po raz pierwszy od roku 2003, co już samo w sobie jest ciekawym sygnałem. Oto władza monetarna wielkiego eurolandu poczuła się w obowiązku powiedzieć światu: mamy nowe czasy, nowe wyzwania i w związku z tym trzeba przemyśleć na nowo rolę banku centralnego. Nawiasem mówiąc, coś bardzo podobnego zrobił w ubiegłym roku amerykański Fed.

Co powiedział światu EBC? Najważniejsze jest przesłanie, że kontrola stabilności cen (czytaj: niska inflacja) nie może już być dłużej najważniejszym celem władz monetarnych. Innymi słowy, takie instytucje jak EBC, Fed czy NBP muszą w swoich posunięciach brać pod uwagę inne ważne dla społeczeństwa wyzwania. Takie jak: zbalansowany wzrost gospodarczy, stabilność systemu finansowego, problemy ze starzeniem się społeczeństwa oraz kwestie klimatyczne.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: MAGAZYN DGP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj