Szwedzi mają dość drożyzny i bojkotują największe sklepy. Rząd wzywa właścicieli sieci na dywanik

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
17 marca 2025, 12:41
Gamla Stan, stara część Sztokholmu, Szwecja
Szwedzi mają dość drożyzny i bojkotują największe sklepy. Rząd wzywa właścicieli sieci na dywanik/ShutterStock
Szwedzi mają dość szybko rosnących cen żywności i postanowili przeprowadzić tygodniowy bojkot największych sieci sklepów spożywczych. W reakcji rząd w Sztokholmie wezwał szefów firm handlowych na rozmowę.

Szwedzi chcą niższych cen

Organizatorzy kampanii, osoby prywatne, jak i influencerzy, chcą zmusić trzy największe szwedzkie koncerny - Ica, Coop oraz Axfood (m.in. sklepy Hemkoep) - do obniżenia cen żywności.

Jak podała firma badawcza Matpriskollen, w lutym koszty zakupów spożywczych rosły najszybciej od dwóch lat, a ceny wielu produktów były wyższe o ponad 20 proc. w porównaniu ze styczniem. Najbardziej zdrożał nabiał oraz wyroby czekoladowe.

Podnoszenie cen to "rabunek"

Bojkot poparła opozycja. Liderka Partii Lewicy Nooshi Dadgostar, nazywała podnoszenie cen "rabunkiem", a szefowa socjaldemokratów Magdalena Andersson wezwała centroprawicowy rząd do podjęcia pilnych działań.

Spotkanie z szefami największych sieci spożywczych

Jeszcze w tym tygodniu ministra finansów Elisabeth Svantesson oraz szef resortu rolnictwa Peter Kullgren mają się spotkać z szefami największych sieci sklepów spożywczych. "Celem jest wspólna praca na rzecz niższych cen" - napisano w oświadczeniu.

Zbyt mała konkurencja na rynku

Ze statystyk zebranych przez gazetę "Aftonbladet" wynika, że będące właścicielami większości sklepów w Szwecji Ica, Coop oraz Axfood poprawiły w latach 2019-2024 swoje wyniki finansowe, mimo pandemii Covid-19 oraz inflacji. W 2024 roku szwedzki Urząd ds. Konsumentów doszedł do wniosku, że na rynku występuje zbyt mała konkurencja.

Przedstawiciele organizacji zrzeszającej największe sieci handlowe, Svensk Dagligvaruhandel, twierdzą że bojkot skierowany jest do niewłaściwego adresata. Odpowiadają, że na ceny wpływ mają kłopoty producentów żywności oraz niepewna sytuacja na świecie.

Kto bierze udział w bojkocie?

Nie jest jasne, jak duża część klientów przyłączy się do protestu. Według niereprezentatywnego internetowego sondażu firmy DealGuru, oferującej kupony promocyjne, udział w akcji zadeklarowało 69 proc. badanych.

Ze Sztokholmu Daniel Zyśk (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj