Analitycy zaskoczeni. Są nowe dane o inflacji

Ten tekst przeczytasz w 6 minut
14 marca 2025, 10:02
[aktualizacja 14 marca 2025, 12:36]
Zakupy, centrum handlowe, handel
Analitycy zaskoczeni. Są nowe dane o inflacji/ShutterStock
Inflacja w lutym 2025 roku wyniosła 4,9 proc. - podał Główny Urząd Statystyczny. To spore zaskoczenie dla analityków, którzy spodziewali się wskaźnika cen towarów i usług konsumpcyjnych na poziomie 5,3 proc. Główny ekonomista Lewiatana Mariusz Zielonka uważa, że to wynik tego, że w koszyku GUS. m.in. istotnie zmalało znaczenie żywności i napojów, a nie faktycznego wyhamowania cen.

Inflacja w lutym 2025 roku

Ceny towarów i usług konsumpcyjnych w lutym 2025 r. wzrosły rdr o 4,9 proc., a w porównaniu z ub. miesiącem wzrosły o 0,3 proc. - podał Główny Urząd Statystyczny (GUS). Rynek oczekiwał 5,3 proc. rdr i 0,4 proc. mdm.

Poniżej poszczególne składniki wskaźnika inflacji za styczeń (po przeszacowaniu wag) i luty 2025 r.:

luty

styczeń

rdr

mdm

rdr

mdm

INFLACJA OGÓŁEM

4,9

0,3

4,9

1,0

Inflacja towarów

4,3

0,2

4,2

0,9

Inflacja usług

6,6

0,8

6,8

1,1

Żywność i napoje bezalkoholowe

6,2

0,3

5,5

1,6

Napoje alkoholowe i wyroby tytoniowe

5,1

1,3

4,3

1,4

Odzież i obuwie

-1,3

-1,5

-1,3

-3,3

Użytkowanie mieszkania lub domu i nośniki energii

10,7

0,2

10,6

1,7

Wyposażenie mieszkania i prowadzenie gospodarstwa domowego

0,4

0,0

0,0

0,0

Zdrowie

5,4

0,8

5,3

0,9

Transport

-2,5

-0,6

-0,4

0,7

Łączność

2,1

0,0

2,8

0,1

Rekreacja i kultura

5,0

2,7

4,2

1,1

Edukacja

8,3

0,3

8,4

0,4

Restauracja i hotele

6,4

0,7

6,5

0,5

Inne towary i usługi

2,3

-0,2

3,2

0,2

(PAP Biznes)

KOMENTARZE

ING: Powrót inflacji do celu powinien nastąpić szybciej

Powrót inflacji do celu powinien nastąpić szybciej; około czwartego kwartału br., a nie w 2027 jak wskazuje marcowa projekcja - ocenił główny ekonomista ING Banku Śląskiego Rafał Benecki w piątkowym komentarzu. Oczekuje, że inflacja spadnie w trzecim kwartale do 3-3,5 proc.

"Powrót inflacji do celu powinien nastąpić szybciej, tj. około 4 kw. 2025 r. a nie 2027 jak wskazuje marcowa projekcja. Dyskusja w ramach RPP o obniżkach stóp nasili się w najbliższych miesiącach i rosną szanse realizacji naszego scenariusza zakładającego obniżki stóp procentowych w 2 poł. 2025 r. (50-100pb)" - ocenił w komentarzu Rafał Benecki.

Zauważył, że w kierunku wzrostu rocznego wskaźnika inflacji oddziaływały ceny żywności i napojów bezalkoholowych, które zwiększyły się o 6,2 proc. rdr, w porównaniu do wzrostu o 5,3 proc. rdr w styczniu. "Z kolei dezinflacyjnie oddziaływały ceny paliw, gdzie luty przyniósł spadek o 2,6 proc. rdr po stabilizacji (0,0 proc. rdr) w styczniu" - dodał.

"W oparciu o dzisiejsze dane szacujemy, że inflacja bazowa z wyłączeniem cen energii wyniosła w styczniu i lutym o ok. 3,7 proc. rdr vs. 4,0 proc. rdr w grudniu ubiegłego roku. (...) Udział inflacji bazowej w CPI ogółem wzrósł do 57,55 proc. w 2025 z 54,47 proc. w 2024" - dodał.

W ocenie analityka, szczyt inflacji nastąpi w marcu i będzie ona bliska 5 proc. rdr, a nie - jak prognozował wcześniej ING - 5,6 proc. "Od kwietnia wejdziemy na wyższą bazę statystyczną w związku z przywróceniem VAT na żywność od początku 2 kw. 2024 r. Szacujemy, że w 2 kw. 2025 r. inflacja będzie względnie stabilna w okolicach 4,5 proc. rdr, a 3 kw. 2025 przyniesie dalszy spadek w okolice 3-3,5 proc. rdr" - wskazał Benecki.

Przedstawiciel ING oczekuje, że w czwartym kwartale br. inflacja powinna znaleźć się w przedziale 3-3,5 proc. rdr, podczas gdy najnowsza projekcja NBP pokazuje inflację w tym okresie na poziomie 4,8 proc. rdr. "Nie oczekujemy wzrostu rachunków za prąd po wygaśnięciu ceny maksymalnej. Zaktualizowane taryfy energetyczne powinny być zbliżone do 500 zł za MWh" - ocenił Benecki.

Lewiatan: Luty przyniósł niespodziankę

Inflacja w pierwszym miesiącu roku okazała się taka sama jak w lutym, czyli osiągnęła 4,9 proc. - uważa główny ekonomista Lewiatana Mariusz Zielonka. Zdaniem eksperta to wynik tego, że w koszyku GUS. m.in. istotnie zmalało znaczenie żywności i napojów, a nie faktycznego wyhamowania cen.

"Luty przynosi pierwszą niespodziankę. Średni wzrost cen, w ujęciu rocznym, wyniósł 4,9 proc. Nastąpiła także rewizja w dół danych za styczeń" - stwierdził Zielonka. "Inflacja w pierwszym miesiącu roku okazała się taka sama jak w lutym, czyli osiągnęła 4,9 proc. Ta niespodzianka wynika nie z faktycznego wyhamowania wzrostu cen, a ze zmiany znaczenia produktów w koszyku GUS. Istotnie zmalało znaczenie żywności i napojów" - zwrócił uwagę ekonomista.

Dodał, że mniej też wydawaliśmy w 2024 r. na utrzymanie mieszkania, co, jego zdaniem, znalazło swoje odzwierciedlenie w zmniejszeniu znaczenia tej kategorii. Wskazał, że na drugiej stronie szali mamy transport, gdzie znaczenie tej kategorii produktów wzrosło do poziomu 11 proc. "Zgodnie z tym co pisaliśmy przed miesiącem, powoli, ale zacieśnia się luka między wzrostem cen usług i produktów. Te pierwsze w lutym wzrosły o 6,6 proc., tj. powyżej średniej dla całego koszyka, przy wzroście cen produktów o 4,3 proc." - przekazał Zielonka.

Ekonomista zauważył, że największy wzrost cen w lutym (rok do roku) nastąpił w kategorii użytkowania mieszkania, a dotyczy to szczególnie wyższych o blisko 25 proc. cen gazu, jak również droższej o 20 proc. energii. "To nadal konsekwencja noworocznej zmiany taryf dla tych produktów" - ocenił.

Dodał, że z kolei największy wzrost cen w ujęciu miesięcznym nastąpił w rekreacji i kulturze – 2,7 proc. "Jest to wprost związane z okresem ferii. Zmiany w koszyku niewiele de facto wpływają na projekcję inflacji. Ta będzie najwyższa w pierwszym kwartale obecnego roku" - przewiduje Zielonka.

PIE: Inflacja na poziomie 5 proc. przynajmniej do maja

Kolejne miesiące przyniosą niewielkie zmiany inflacji, przynajmniej do maja inflacja powinna ona pozostawać w pobliżu 5 proc. - prognozuje Jakub Rybacki z Polskiego Instytutu Ekonomicznego. Jego zdaniem inflacja bazowa prawdopodobnie pozostanie stabilna; powinna oscylować nieco poniżej 4 proc.

"Przynajmniej do maja inflacja powinna pozostawać w pobliżu 5 proc. Będzie to efekt wysokiego wzrostu cen energii i żywności. Inflacja bazowa prawdopodobnie pozostanie stabilna – powinna oscylować nieco poniżej 4 proc. Spadek tempa wzrostu cen usług będzie równoważony silniejszym wzrostem cen towarów przemysłowych" - ocenił w komentarzu do danych GUS dr Jakub Rybacki z Polskiego Instytutu Ekonomicznego.

Zauważył, że tempo wzrostu cen konsumenckich jest zbliżone do 5 proc., a kolejne miesiące przyniosą niewielkie zmiany. "Obok energii, mocniej rosną też koszty żywności oraz towarów przemysłowych. Maleje presja płacowa, co przełoży się na słabszy wzrost cen usług" - dodał ekonomista.

"Nowa struktura koszyka przyniosła zaskoczenia. Przede wszystkim spadł udział wydatków przeznaczanych na żywność. Obecnie wynosi on 25,9 proc. - to o 1,8 pkt mniej niż w 2024 r. Mniejszą część budżetu stanowią też rachunki za energię i utrzymanie mieszkania – GUS wskazał spadek z 20,4 do 19,4 proc. Wzrósł natomiast udział wydatków na transport i usługi rekreacyjne" - podsumował.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj