Sankcje UE na Rosję
Na nowe sankcje zgodzili się ministrowie spraw zagranicznych państw UE obradujący w poniedziałek w Luksemburgu. Osoby objęte restrykcjami nie mogą wjechać do UE, a ich aktywa są zamrożone. Podmioty prawne nie mogą prowadzić działalności gospodarczej, a firmy w UE nie mogą podejmować z nimi współpracy.
"Krok po kroku niszczymy fundamenty rosyjskiej gospodarki wojennej"
Prowadząca obrady w Luksemburgu szefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas powiedziała, że celem kolejnej serii sankcji jest zwiększenie nacisku na Rosję, by zakończyła wojnę. Według niej sankcje uderzą w rosyjski kompleks wojskowo-przemysłowy, flotę cieni oraz odpowiedzialnych za hybrydowe ataki na Europę.
- Liczby mówią same za siebie. Zachodnie sankcje kosztowały już Rosję szacunkowo 1-1,3 biliona euro. Krok po kroku niszczymy fundamenty rosyjskiej gospodarki wojennej - podkreśliła wysoka przedstawicielka UE ds. zagranicznych i obronnych.
Kto znalazł się na czarnej liście?
Sankcje obejmą producentów i dostawców dronów dla rosyjskich sił zbrojnych. Na liście znalazły się dwie chińskie firmy Shenzhen Minghuaxin i Xinxiang Richful Lube Additive Company.
Na listę trafiły też osoby odpowiedzialne za szerzenie dezinformacji. Wśród nich znalazła się m.in. Maria Wołkońska, redaktorka naczelna kontrolowanego przez Kreml dziennika „Krymskaja Gazieta”.
Restrykcje dotyczą również Tahira Garajewa i Konstantina Rogacza oraz 24 podmiotów związanych z transportem i eksportem rosyjskiej ropy, w tym za pośrednictwem rosyjskiej floty cieni, za pomocą której Kreml sprzedaje surowiec po cenach rynkowych, a więc powyżej limitu cenowego wyznaczonego w ramach zachodnich sankcji. Dotyczą firm zarejestrowanych w Rosji, Liberii, Turcji, Zjednoczonych Emiratach Arabskich, Azerbejdżanie i Hongkongu.
Kolejne 15 osób umieszczono na czarnej liście w związku z udziałem w prześladowaniu, próbie otrucia i śmierci rosyjskiego opozycjonisty Aleksieja Nawalnego w lutym 2024 r. Są to rosyjscy sędziowie i prokuratorzy, a także funkcjonariusze organów ścigania, służby bezpieczeństwa państwa (FSB) i personel medyczny.
Na liście znalazła się też firma IPJSC NTK, która współpracowała z Departamentem Technologii Informacyjnych Miasta Moskwy przy opracowywaniu systemu rozpoznawania twarzy. System ten służył do wykrywania i zatrzymywania dziennikarzy, działaczy opozycji i uczestników protestów popierających Nawalnego i sprzeciwiających się wojnie przeciwko Ukrainie.
Ministrowie państw UE w poniedziałek zgodzili się też objąć sankcjami sześć kolejnych osób stojących za działaniami destabilizującymi w Mołdawii, wymierzonymi w suwerenność i demokrację tego państwa. Łącznie lista ta liczy 29 osób i pięć podmiotów.
Na liście znaleźli się m.in. współpracownicy Ilana Sora, mołdawskiego oligarchy sterującego działaniami sił prorosyjskich w tym kraju. Sor, przebywający obecnie w Rosji, stworzył sieć nielegalnego finansowania sił politycznych i kupowania głosów przed wyborami parlamentarnymi we wrześniu 2025 r. w Mołdawii.
Prace nad 21. pakietem sankcji
Równolegle trwają prace nad szerszym 21. pakietem sankcji. W jego ramach przewidziano ustanowienie zakazu wjazdu do UE osób biorących udział w działaniach wojennych przeciwko Ukrainie.
Z Luksemburga Magdalena Cedro
