Forsal logo

Gigantyczna zmiana w środkach z UE. „Kapitał jednak ma narodowość”

Fundusze unijne 2028-2034
Fundusze unijne 2028-2034/ShutterStock
Nowy budżet Unii Europejskiej na lata 2028–2034 ma być rewolucyjny. Jak mówił minister Jan Szyszko, negocjacje „ruszą z kopyta” w drugiej połowie roku. - Będzie oparty na zasadzie, że kapitał ma narodowość - powiedział. Polska chce większej swobody dla samorządów i wyjątków dla strategicznych inwestycji, a Bruksela coraz mocniej stawia na europejski biznes.

Miliardy z UE prosto do samorządów?

Trwają już pierwsze negocjacje dotyczące nowej perspektywy unijnej, czyli budżetu wspólnoty na lata 2028–2034. Jak powiedział minister Jan Szyszko podczas Kongresu Infrastruktury Polskiej, w ciągu najbliższych miesięcy w Brukseli rozstrzygną się kluczowe szczegóły.

- Przed nami nowa perspektywa unijna. Negocjacje „ruszą z kopyta” w drugiej połowie roku, jesienią. To będzie diametralnie inna perspektywa: bardziej scentralizowana i realizowana według określonego planu - powiedział Jan Szyszko, wiceminister funduszy i polityki regionalnej.

- To będzie pierwszy unijny budżet oparty na zasadzie, że „kapitał ma narodowość”. Preferowane będą firmy europejskie względem przedsiębiorstw z innych części świata. I bardzo dobrze, że tak będzie - dodał.

O co walczy Polska?

W nowej perspektywie większą autonomię w zarządzaniu funduszami mają otrzymać samorządy. Polska, jak słyszymy, walczy o to, by kluczowe inwestycje – w tym w sektor zbrojeniowy czy strategiczną infrastrukturę drogową – zostały wyłączone spod europejskiej reguły DNSH. To zasada „nie czyń poważnych szkód”, która premiuje inwestycje niestanowiące zagrożenia dla środowiska naturalnego.

- Kapitał ma narodowość – to teza, która wydaje się oczywista, ale przez dekady była tematem tabu nie tylko w Polsce, lecz także w polityce UE. Doprowadziło to do wielu błędnych założeń dotyczących projektów infrastrukturalnych – i nie tylko. Firmy polskie powinny być w pewnym stopniu, w granicach prawa, uprzywilejowane - przekonywał Szyszko.

Czy wielkie projekty powstaną ponad podziałami?

- W Polsce istnieje zrozumienie i porozumienie w sprawie najważniejszych inwestycji infrastrukturalnych. Często są to projekty rozpoczynane przez jeden rząd, a kończone przez drugi czy trzeci. Oczywiście mamy do czynienia z żywą debatą, ale istnieje polityczne porozumienie ponad podziałami - przekonywał Szyszko.

Po wystąpieniu ministra rozpoczęła się debata, podczas której przedstawiciele największych partii politycznych zapowiedzieli kontynuację najważniejszych projektów inwestycyjnych. Wśród nich wymieniono plan rozwoju linii kolejowych, który dziś (w poniedziałek, 15 czerwca) ma zaprezentować spółka Centralny Port Komunikacyjny.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Piotr Wróblewski
Piotr Wróblewski

Redaktor Forsal.pl, absolwent Uniwersytetu Warszawskiego. Specjalizuje się w tematach związanych z inwestycjami oraz transportem. Od lat obserwuje wielkie budowy, opisuje rynek nieruchomości, a także zawiłości systemu transportowego.

Autor reportażu "Żarnowiec. Sen o polskiej elektrowni jądrowej" nagrodzony Grand Press 2023 w kategorii książka reporterska roku. Finalista m.in. Pomorskiej Nagrody Literackiej oraz konkursu dziennikarskiego "Biały Kruk".

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraTo największy tunel drogowy w Polsce. Teraz wiercą go w drugą stronę »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj