Bułgarski parlament przyjął ustawę o przedawnieniu długów osób fizycznych

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
20 listopada 2020, 17:22
Sofia, Bułgaria
<p>Sofia, Bułgaria</p>/ShutterStock
Bułgarski parlament ostatecznie zaaprobował w piątek ustawę o całkowitym przedawnieniu długów osób fizycznych po upłynięciu 10 lat od ich zaciągnięcia.

Nowelizację ustawy o umowach i zadłużeniach wniesiono po pierwszym czytaniu do pakietu ustaw dotyczących budżetu i świadczeń socjalnych za rok 2021.

Zdaniem wnioskodawców z nacjonalistycznej partii WMRO wicepremiera i ministra obrony Krasimira Karakaczanowa nowelizacja pozwoli na likwidację problemu tzw. wiecznych dłużników, którzy nie mogą uwolnić się od starych zobowiązań przez wiele lat, a ich długi nierzadko są dziedziczone przez spadkobierców.

W Bułgarii kilkakrotnie rozpatrywano możliwość wprowadzenia tzw. upadłości osobistej, która pozwoliłaby osobom zadłużonym na uwolnienie się od nagromadzonych zobowiązań, lecz zawsze na odrzucenie takiej propozycji nalegały banki i inne instytucje, u których obywatele najbardziej się zadłużają – ciepłownie, przedsiębiorstwa wodociągowe, operatorzy telefoniczni.

Na mocy zaaprobowanej nowelizacji długi po 10 latach stają się nieściągalne, jeżeli nie zostało podpisane porozumienie o ich restrukturyzacji. Ustawa będzie obowiązywać również wobec aktualnego zadłużenia. Ma wejść w życie po sześciu miesiącach od jej przyjęcia.

Przeciw nowelizacji wypowiedziało się kilkadziesiąt instytucji i organizacji, które przestrzegały przed jej negatywnymi następstwami; były to m.in. ministerstwa finansów i sprawiedliwości, Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju, Bułgarska Izba Gospodarcza, Naczelna Rada Adwokacka, stowarzyszenia banków, firmy udzielające kredytów.

Przeciwnicy ustawy podkreślają, że w nowym kształcie nie broni ona w wystarczającym stopniu interesów kredytodawców i nie zawiera mechanizmu, który weryfikowałby uczciwość dłużnika. Ponadto nowelizacja pozbawia wierzycieli środków, które odzyskaliby w przypadku częściowego umorzenia długu.

Zdaniem przeciwników ustawy została ona znowelizowana bez głębszej analizy konsekwencji wprowadzenia jej w życie.

Sektor bankowy, dla którego wniosek był całkowitą niespodzianką, obawia się poważnego ryzyka destabilizacji, lecz na fali populizmu, któremu sprzyja perspektywa przyszłorocznych wyborów parlamentarnych, obawy instytucji finansowych dotyczące nowelizacji nie zostały uwzględnione.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj