Forsal logo

Obajtek: Nie chcemy dłużej dać się rozgrywać [WYWIAD]

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
15 stycznia 2022, 06:00
Daniel Obajtek
<p>Daniel Obajtek</p>/ShutterStock
Bez fuzji, przy obecnej polityce klimatycznej UE, Lotosowi groziłoby zamknięcie. Sam w sobie nie ma żadnego potencjału do rozwoju. Orlen też byłby słabszy - mówi w wywiadzie Daniel Obajtek, prezes PKN Orlen.

Saudi Aramco, największy koncern naftowy świata, wchodzi na polski rynek, kupuje udziały w rafinerii Lotosu. Za gotówkę, a nie za aktywa, które mogłyby być Orlenowi potrzebne - np. za koncesje wydobywcze.

Dziękuję za precyzyjne określenie, że Saudi Aramco kupuje udziały w rafinerii, bo są osoby, które z uporem powtarzają, że kupuje udziały Lotosu. A to nie jest prawda. Bardzo cenimy swoje aktywa i dla zapewnienia im innowacyjnych technologii wchodzimy w partnerstwo ze światowym liderem w branży. Jednocześnie wypełniamy część wynegocjowanych z Komisją Europejską warunków do uzyskania zgody na połączenie z Lotosem. Inna kwestia to skala transakcji. Nie jest ona równoważna realnej wartości potencjalnych aktywów produkcyjnych Saudi Aramco. Dotychczas koncern ten nie był obecny w naszym regionie. W toku długich negocjacji wspólnie doszliśmy do wniosku, że strategia Orlenu w pewnych elementach zbiega się ze strategią Saudi Aramco. Postanowiliśmy spróbować razem.

Ale wpuszczacie na swoje podwórko giganta, potencjalnie potężnego konkurenta?

A w czym my konkurujemy? Zadałby pan to samo pytanie Totalowi, który z Saudi Aramco tworzy spółki w zakresie wodoru? Zgodziliśmy się, że obecność Aramco w naszym regionie to pierwszy krok. My również tworzymy taką spółkę. 30 proc. wydzielonej rafinerii - to jest pakiet mniejszościowy. Za taki pakiet byśmy nie uzyskali pozycji dominującej w żadnej firmie saudyjskiej. To nie wchodziło w grę.

To co jest wartością dla Orlenu?

Dla mnie wartością jest przyszła współpraca w obszarze petrochemii. I dlatego bardzo ważna jest podpisana umowa w zakresie wspólnych projektów petrochemicznych. Co istotne, stroną umowy jest również SABIC - jedna z największych firm petrochemicznych na świecie, będąca częścią grupy Saudi Aramco. Na całym świecie trwa proces, w którym zmniejsza się znaczenie prostego przerabiania ropy na benzynę, a rośnie rola bardziej zaawansowanej petrochemii. Saudi Aramco też chce wydłużyć łańcuch wartości o produkty wysokomarżowe i robi tak na całym świecie. Drugim równie ważnym aspektem współpracy jest długoterminowe bezpieczeństwo dostaw ropy naftowej.

To znaczy?

Dziś globalni giganci na badania i rozwój w branży energetyczno-paliwowej przeznaczają miliardy dolarów. Firmy działające w regionie Europy Środkowo-Wschodniej nigdy nie będą mieć takiej zdolności finansowej, żeby alokować zbliżone środki na badania w zakresie paliw alternatywnych, nowoczesnych rozwiązań produkcyjnych czy własnych patentów. Ale można korzystać z doświadczenia partnerów. Podobne umowy zawierają z Saudi Aramco inne światowe koncerny, a my dołączamy do grona liderów zmian.

Jak ta współpraca będzie wyglądała operacyjnie?

Mamy zespoły, które pracują nad kierunkami rozwoju w obszarze petrochemii. W naszych analizach będziemy koncentrować się na Polsce i regionie. Jeżeli wspólnie z Saudi Aramco dojdziemy do wniosku, że w danym projekcie istnieje potencjał inwestycyjny, to będziemy go realizować.

Czy Saudowie się zobowiązali, że będą te rzeczy przekazywać?

Podpisujemy umowę i stajemy się strategicznym partnerem Saudi Aramco w tej części Europy. To powoduje, że jemu również będzie zależało na wzmacnianiu potencjału częściowo własnej rafinerii oraz innych rafinerii Grupy Orlen, które stają się jeszcze większym odbiorcą ropy arabskiej. Jeśli podjęlibyśmy decyzję o współpracy przy kolejnym wspólnym projekcie, to na pewno Orlen nie straci na tym, że partner ma własne licencje, patenty i solidne zaplecze badawczo-rozwojowe. To leży też w ich interesie, byśmy mieli dostęp do wiedzy, technologii, które ten biznes mocno rozwiną.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: MAGAZYN DGP
Marek Tejchman
Marek Tejchman

Absolwent Wydziałów Prawa i Administracji oraz Dziennikarstwa i Nauk Politycznych UW. Studiował na Uniwersytecie Lund. W latach 2014-2025 był zastępcą redaktora naczelnego Dziennika Gazety Prawnej. Prowadzi popołudniowe rozmowy w radiu RMF FM oraz program Gość Wydarzeń w telewizji Polsat i Polsat News. W latach 2007-2015 autor magazynów TVN CNBC i TVN 24 i TVN 24 BIS. Współtworzył Business Poland – pierwszy program o polskiej gospodarce regularnie nadawany przez globalną telewizję. Prowadził i wydawał magazyny 90 minut oraz Fakty Ludzie Pieniądze.  Wcześniej pracował między innymi w Polsacie, w którym był wydawcą, reporterem i prowadzącym Wydarzenia. W latach 2004-2007 pełnił funkcję wydawcy i prowadzącego magazyn EKG w radiu TOK FM, w którym był też zastępcą redaktor naczelnej. Swoją karierę zawodową rozpoczynał w nieistniejącym już Radiu PIN. Autor filmów dokumentalnych. W wolnym czasie zatruwa życie innych anegdotkami bez pointy.

Zobacz wszystkie artykuły tego autora
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj