Kwaśniewski: Wojny w rozumieniu ataku militarnego nie będzie

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
22 lutego 2022, 10:03
Aleksander Kwaśniewski
<p>Aleksander Kwaśniewski</p>/PAP Archiwalny
Były prezydent Aleksander Kwaśniewski ocenił we wtorek, że wojny na Ukrainie w rozumieniu ataku wojskowego, militarnego nie będzie, jednak Rosja cały czas swoimi działaniami będzie wyniszczać gospodarczo Ukrainę.

Kwaśniewski, który był we wtorek gościem Radia Zet, ocenił, że trzeba spodziewać się kolejnych kroków Rosji, ponieważ Władimirowi Putinowi chodzi o to, "żeby cała Ukraina była w rosyjskiej strefie wpływów". Jednocześnie ocenił, że wojny "w rozumieniu ataku wojskowego, militarnego nie będzie dlatego, że byłoby to zbyt kosztowne i zbyt ryzykowne, bo Ukraińcy będą stawiać opór".

"Natomiast będzie trwało wyniszczanie Ukrainy. Będzie trwała stała destabilizacja, która powoduje, że gospodarka nie może się rozwijać, że inwestorów brakuje" – zaznaczył.

Powiedział, że jest to cyniczna oraz bezwzględna gra prowadzona przez Putina, który ma w głowie "chore koncepcje".

Aleksander Kwaśniewski podkreślił, że Zachód powinien odpowiedzieć na działania Rosji natychmiastowym przyjęciem Ukrainy do NATO. Podkreślił, że byłaby to decyzja ryzykowna, ale jednocześnie byłby to "prawdopodobnie ostatni, najważniejszy argument odstraszający Rosję".

Stwierdził, że Rosjanie już przyzwyczaili się do sankcji, nawet jeśli są dla nich "trochę bolesne".

Prezydent Rosji Władimir Putin podpisał w poniedziałek dekret o uznaniu separatystycznych "republik ludowych": Donieckiej i Ługańskiej na wschodzie Ukrainy. Putin i przywódcy separatystów w Donbasie podpisali też umowy o przyjaźni, współpracy i wzajemnej pomocy z Rosją. Rosyjski przywódca wygłosił w poniedziałek wieczorem ponadgodzinne orędzie, w którym nazwał Ukrainę "nieodłączną częścią" historii Rosji i jej przestrzeni kulturowej. W opublikowanej w nocy odezwie do narodu ukraińskiego prezydent Wołodymyr Zełenski oświadczył, że Kijów kwalifikuje uznanie przez Rosję niepodległości dwóch "republik" jako naruszenie suwerenności i integralności terytorialnej państwa ukraińskiego.

Jak podał w nocy Reuters, Putin wydał rozkaz wojskom rosyjskim wkroczenia na terytorium wschodniej Ukrainy. We wtorek rano szef MON Mariusz Błaszczak potwierdził, że siły rosyjskie weszły na terytorium samozwańczych republik, a więc de facto naruszyły granice Ukrainy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj