Szpieg w stołecznym USC. Trzaskowski: Cieszę się, że służby pracują

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
23 marca 2022, 11:17
Rafał Trzaskowski
<p>Rafał Trzaskowski</p>/PAP
Miasto nie ma instrumentów, aby sprawdzać ewentualne powiązania naszych pracowników z obcymi wywiadami; od tego są służby, cieszę się, że pracują - podkreślił prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski zapytany o zatrzymanie pracownika stołecznego urzędu, który miał szpiegować na rzecz Rosji.

Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego 17 marca zatrzymała Polaka, który miał szpiegować na rzecz rosyjskiego cywilnego wywiadu SWR. Rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn poinformował w środę, że mężczyzna pracował w Wydziale Archiwalnym Ksiąg Stanu Cywilnego w Archiwum Urzędu Stanu Cywilnego m.st. Warszawy. W urzędzie miał kopiować dane i przekazywać je Rosjanom z SWR.

Trzaskowski, pytany o szpiega w USC, odesłał do ABW. "To służby mają wszystkie informacje na ten temat. My nie mamy tego typu instrumentów, żeby sprawdzać ewentualne powiązania naszych pracowników z innymi wywiadami. Od tego są służby, bardzo się cieszę, że pracują" - powiedział prezydent stolicy.

"Proszę wszystkie pytania kierować do nich, również pytania, kiedy został zatrudniony, ponieważ wszystkie te informacje zostały przekazane do służb i służby ewentualnie będą udzielać dalszych informacji na ten temat" - podkreślił Trzaskowski.

Rzecznik ministra koordynatora służb, zapytany w środę na briefingu, kiedy zatrzymany zatrudnił się w urzędzie i jak długo prowadził taką działalność, odparł, że "nie ma takich danych do przekazania". "Mamy do czynienia ze śledztwem, które trwa. Ten mężczyzna został zatrzymany w ostatnich dniach. To śledztwo wciąż jest w toku, różne wątki muszą być nadal weryfikowane" - powiedział Żaryn.

Zatrzymanemu urzędnikowi mazowiecki wydział zamiejscowy departamentu ds. przestępczości zorganizowanej i korupcji Prokuratury Krajowej w Warszawie postawił zarzut szpiegostwa - prowadzenia działalności na rzecz obcego wywiadu oraz zarzut przestępstwa urzędniczego - przekroczenia uprawnień.

Za takie czyny grozi kara do 15 lat więzienia. Na wniosek prokuratora sąd zdecydował o trzymiesięcznym aresztowaniu zatrzymanego przez ABW mężczyzny.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj