Sasin: Wyprzedaż majątku narodowego to specjalność Tuska

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
10 października 2023, 13:31
Jacek Sasin
Jacek Sasin/shutterstock
Wyprzedaż majątku narodowego to specjalność Tuska – napisał we wtorek minister aktywów państwowych Jacek Sasin w mediach społecznościowych. Dodał, że „nie można pozwolić wrócić mu do władzy”.

„Wyprzedaż majątku narodowego to specjalność Tuska. Wpuszczanie do Polski rosyjskiego kapitału? Tak chciał robić. Nie można pozwolić wrócić mu do władzy. To groźne dla Polski” – napisał minister aktywów państwowych Jacek Sasin na swoim profilu na Twitterze.

Na filmie dołączonym do wpisu minister Sasin mówił o kwestii połączenia Lotosu z Orlenem i sprzedaży części Rafinerii Gdańskiej.

„Donald Tusk kreuje się na obrońcę polskiego kapitału, a kiedy był premierem, prowadził politykę masowej wyprzedaży polskich firm w obce ręce. Sam Tusk chciał wyprzedawać nawet strategiczne polskie spółki. Lotos chciał sprzedać Rosjanom” – powiedział Sasin.

Dodał, że Tusk, który „prowadził politykę resetu w relacjach z Rosją, dziś przypisuje rzekomą prorosyjskość Prawu i Sprawiedliwości”. Przypomniał także wypowiedzi przewodniczącego Platformy Obywatelskiej, według których Lotos miał zostać wyprzedany „w ręce arabskie i w ręce sojuszników Putina”.

„To kłamstwo i manipulacja. Po pierwsze nie chodzi o Lotos, tylko o część tej spółki, Rafinerię Gdańską. Po drugie – nie wyprzedaż, a zbycie zaledwie 30 proc. udziałów w Rafinerii. Wymusili to zresztą koledzy Tuska, brukselscy biurokraci” – stwierdził minister aktywów państwowych. „Był to warunek, pod jakim Komisja Europejska zgodziła się na fuzję Orlenu z Lotosem” – dodał.

Wskazał, że udziały w RG zostały kupione przez Saudi Aramco, koncern naftowy z Arabii Saudyjskiej, jeden z największych na świecie. Dodał, że transakcja sprzedaży udziałów w RG, podobnie jak fuzja Orlenu z Lotosem, „jest korzystna dla Polaków”. „Zwiększyła nasze bezpieczeństwo energetyczne i uniezależniła nas rosyjskiej ropy” – dodał Sasin.

Jak mówił, „brukselscy biurokraci wymusili sprzedaż części stacji Lotosu”.

„Dzięki naszym staraniom udało się je korzystnie wymienić z węgierską firmą MOL. Dzięki temu Orlen rozbudował swoja zagraniczną sieć stacji paliw, wchodząc na rynek słowacki i węgierski” – powiedział Jacek Sasin. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj