Prezes UOKiK z "policyjnymi" uprawnieniami

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
12 września 2022, 07:33
UOKiK
<p>Projekt ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów przyznaje nowe kompetencje UOKiK</p>/ShutterStock
Przeszukania pomieszczeń i dokumentów, śledzenie przepływów finansowych, ingerencja w treść oraz blokowanie stron internetowych, a także możliwość nakładania nowych surowych kar – to tylko niektóre z planowanych uprawnień szefa organu antymonopolowego

Nowe kompetencje zawarto w projektowanej nowelizacji ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów oraz niektórych innych ustaw (nr z wykazu UC15). Ma ona na celu wdrożenie rozporządzenia nr 2017/2394 Parlamentu Europejskiego i Rady z 12 grudnia 2017 r. w sprawie współpracy między organami krajowymi odpowiedzialnymi za egzekwowanie przepisów prawa w zakresie ochrony konsumentów (rozporządzenie CPC). To kolejna, obok implementacji dyrektywy Omnibus, niezwykle istotna nowelizacja przepisów konsumenckich.

Pierwszy projekt implementacji rozporządzenia CPC ukazał się już dwa lata temu. Jego nowa wersja jest jednak dwukrotnie dłuższa i zawiera bardzo istotne dla przedsiębiorców szczegóły.

Ustawa ma wejść w życie 14. dnia od ogłoszenia.

- Nowe uprawnienia prezesa UOKiK znacznie pogarszają sytuację przedsiębiorców, jednak w założeniu są potrzebne w celu ochrony interesów konsumentów - ocenia adwokat Dominik Jędrzejko, partner w Kancelarii Kaszubiak Jędrzejko Adwokaci sp.p. oraz autor bloga NieuczciwePraktykiRynkowe.pl.

Wtóruje mu Piotr Gogol, adwokat kierujący praktyką antymonopolową w kancelarii EY Law. - Wierzę, że przedsiębiorcy będą mieli możliwość szybkiego odwoływania się od decyzji organu, a sam urząd będzie sięgał po swoje uprawnienia tylko wtedy, gdy jest to konieczne - mówi ekspert.

Policja ds. konsumenckich

Niezwykle istotną zmianą zaproponowaną w projekcie nowelizacji ma być rozszerzenie instytucji przeszukania na sprawy związane ze stosowaniem niedozwolonych postanowień wzorców umów oraz praktyk naruszających zbiorowe interesy konsumentów. Obecnie organ może prowadzić takie działania tylko w postępowaniach antymonopolowych.

Przeszukiwanie od zwykłej procedury kontroli różni się głównie tym, że materiał dowodowy pozyskiwany jest przede wszystkim przez samego kontrolującego. Kontrola zaś bazuje na materiale przekazanym przez kontrolowanego przedsiębiorcę. To wywołuje ryzyko braku udzielenia istotnych dla sprawy informacji bądź wprowadzania w błąd, znacząco wydłużając okres prowadzenia postępowania.

- Prezes UOKiK miałby mieć możliwość przeprowadzenia u przedsiębiorcy przeszukań pomieszczeń i rzeczy w celu znalezienia i uzyskania informacji z akt, ksiąg, pism, wszelkiego rodzaju dokumentów, urządzeń i systemów informatycznych czy nośników danych oraz innych przedmiotów mogących stanowić dowód w sprawie - wylicza mec. Dominik Jędrzejko.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj