Yann Barou zwrócił uwagę, że budynki odpowiadają aż za 40 proc. światowej emisji dwutlenku węgla. Proces ten zaczyna się już podczas budowy, potem energia zużywana jest przez cały czas eksploatacji, podczas ogrzewania, chłodzenia czy wentylacji.
Automatyzacja latem i zimą
– Jeśli chcemy ograniczyć emisję CO2, musimy zacząć tam, gdzie jest ona największa. Rozwiązania muszą być kompleksowe, naszą cegiełką jest zasłanianie i odsłanianie rolet lub osłon zewnętrznych, takich jak rolety, żaluzje czy screeny, montowanych przed oknem, od zewnętrznej strony. Dzięki temu ograniczamy ilość promieni słonecznych padających na szybę i wspomagamy pasywne chłodzenie budynku – mówił wiceprezes Grupy Somfy. Skuteczność takich rozwiązań pokazują liczby. Jeżeli w mieszkaniu jest klimatyzacja i dostosuje się do niej zautomatyzowane zewnętrzne osłony, można zaoszczędzić 70 proc. Energii konsumowanej przez system chłodzenia, a co za tym idzie obniżyć temperaturę wewnątrz od 4 do 7 stopni. Yann Barou podkreślał, że kluczowe znaczenie ma automatyzacja, ponieważ rolety muszą reagować na słońce.– Zimą natomiast chodzi o zatrzymanie ciepła w środku – zewnętrzna osłona zamontowana przed oknem pomaga zaoszczędzić od 10 do 30 proc. energii potrzebnej do ogrzewania, w zależności od typu budynku i jego położenia – dodał wiceprezes Grupy Somfy.
W tle ocieplenie klimatu
W jego ocenie zewnętrzne osłony to dobre rozwiązania także dla Polski, nie tylko ze względu na chłodne zimy, ale także z powodu ocieplającego się klimatu. Dlaczego więc nie są one tak popularne jak w sąsiednich Czechach, gdzie prawie 40% nowych budynków wyposażonych jest w automatyczne osłony czy krajach skandynawskich?
Wiceprezes Grupy Somfy zauważył pewien paradoks – Polska jest jednym z największych producentów tego rodzaju systemów na świecie, ale ich montowanie w polskich domach nie jest powszechnym nawykiem. Wynika to z przeszłości, przyzwyczajeń i przekonań Nadal w społeczeństwie główną korzyścią płynąca z montażu rolet jest bezpieczeństwo, o którym mówi ponad 60% respondentów niedawnych badań. W polskich domach nie montowano rolet zewnętrznych, w przeciwieństwie na przykład do francuskich, gdzie stosuje się je od wieków.
– W Polsce też ze względu na położenie geograficzne, ale i na geopolitykę do tej pory kładziono nacisk na inne apsekty odnosząc się do komfortowych warunków mieszkaniowych. Teraz to naszym zadaniem jest otwierać oczy na możliwości jakie płyną z pasywnego chłodzenia zintegrowanego w smart home – mówił Yann Barou.
I podkreślił, że taka inwestycja zwraca się w okresie od 2 do 4 lat.
Pomogłyby zmiany w prawie
Wiceprezes Grupy Somfy stwierdził również, że pomogłyby zmiany w przepisach. Na przykład w Holandii przy budowie nowego domu z klimatyzacją obowiązkowe jest instalowanie zewnętrznych osłon, które redukują zużycie energii elektrycznej potrzebnej do funkcjonowania systemu chłodzenia.
Yann Barou zaproponował też modyfikację zasad przyznawania dotacji w Polsce, aby zachęcać nie tylko do inwestowania w odnawialne źródła energii, lecz również w pasywną izolację budynków – ocieplenia elewacji i dachów, dobre okna, dobre zewnętrzne osłony w pełni zautomatyzowane, bo w ten sposób można uzyskać budynki, które praktycznie nie zużywają energii.
– Gdyby zastosować to na skalę całej Polski, rachunek energetyczny zmniejszyłby się znacząco i przyniosłoby to znacznie więcej efektów niż same inwestycje w odnawialne źródła energii – stwierdził Yann Barou.
Czy polski rząd ma tego świadomość? Czy Polacy pójdą śladami Czechów? Zapraszamy do obejrzenia całej rozmowy.
GEG