Ile czekamy, żeby ZUS wydał nam orzeczenie lekarskie? W Białymstoku 10 dni, w Biłgoraju - 77

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
21 marca 2024, 12:17
Biłgoraj, Sanktuarium Marii Magdaleny
W Biłgoraju średni czas oczekiwania na wydanie orzeczenia lekarskiego od ZUS wynosi 77 dni/ShutterStock
Średni czas oczekiwania na wydanie orzeczenia lekarskiego w ZUS wynosi 21 dni. W oddziale w Białymstoku zajmuje to 10 dni, a w oddziale w Biłgoraju 77 dni – wskazał w czwartek wiceminister RPiPS Sebastian Gajewski. W ponad 90 proc. przypadków orzeczenie jest wydawane w terminie do 45 dni.

Wiceszef resortu rodziny, pracy i polityki społecznej odpowiadał w Sejmie na pytanie posłów Lewicy. Arkadiusz Sikora pytał m.in. o przedłużający się czas oczekiwania na wydanie orzeczeń lekarskich w ZUS oraz podejmowane w związku z tym działania. Jak podał Gajewski, średni czas oczekiwania na wydanie orzeczenia wynosi 21 dni

Rocznie lekarze wydają ok. 1 mln 200 tys. orzeczeń

Gajewski przypomniał, że wydawanie orzeczeń lekarskich stanowi jedno z ustawowych zadań Zakładu Ubezpieczeń Społecznych i są one wydawane – jak wyliczał – m.in. w celu ustalenia prawa do świadczeń np. renty z tytułu niezdolności do pracy oraz w celu ustalenia uprawnień do innych świadczeń wypłacanych przez ZUS np. świadczenia uzupełniającego. Podał, że lekarze orzekający w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych wydają również orzeczenia w sprawach pozaubezpieczeniowych, w których ZUS nie wypłaca świadczeń np. orzekają o trwałej niezdolności do pełnienia obowiązków sędziego. Wiceminister zaznaczył też, że lekarze orzekający w ZUS wydają orzeczenia w sprawach kontroli prawidłowości wystawienia zaświadczeń lekarskich, w ramach tzw. kontroli zwolnień lekarskich.

"Orzecznictwo lekarskie jest zadaniem bardzo istotnym, o dużej skali i doniosłych skutkach. Świadczy o tym choćby liczba wydawanych orzeczeń. Rocznie lekarze orzekający w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych wydają ok. 1 mln 200 tys. orzeczeń" – podał Gajewski.

Orzeczenia lekarskie w ZUS – jako kontynuował – wydają lekarze orzecznicy oraz komisje lekarskie, a w większości spraw orzecznictwo jest dwuinstancyjne. Wiceminister poinformował, że lekarze orzecznicy funkcjonują w 38 z 43 oddziałów ZUS, zaś komisje lekarskie w 16 oddziałach zakładu.

Sytuacje jak w Biłgoraju stanowią duże wzywanie dla ZUS

Gajewski wyjaśniał, że wydanie orzeczenia przez lekarza orzecznika w zakładzie, lub przez komisję lekarską stanowi z reguły część postępowania w sprawie ustalenia prawa do świadczenia. "W większości przypadków przepisy, które regulują postępowania nie określają, w jakim terminie ma być wydane orzeczenie lekarskie, wskazując jedynie termin, w którym powinna być wydana decyzja kończąca postępowanie, a zatem albo ustalająca prawo do świadczenia albo odmawiająca ustalenia prawa do świadczenia. Termin wydania orzeczenia regulują wyłącznie akty wewnętrzne ZUS" – wskazał.

Aktualnie wynika z nich, jak przekazał, że orzeczenie powinno być wydane w terminie 45 dni. "To jest dosyć długi termin" – przyznał, zaznaczając, że jest on potrzebny m.in. na analizę dokumentacji, czy skierowanie zainteresowanego na badanie bezpośrednie. "W ostatnich latach w absolutnej większości spraw, ponad 90 proc., wydawano orzeczenie w terminie do 45 dni. Przy czym, terminowość jest zróżnicowana w zależności od oddziału. Średni czas oczekiwania na wydanie orzeczenia wynosi 21 dni" – powiedział Gajewski. "Ale to jest czas od 10 dni w oddziale w Białymstoku do aż 77 dni w oddziale w Biłgoraju. Takie zróżnicowanie więc może wywoływać w niektórych przypadkach wrażenie istotnych opóźnień w wydawaniu orzeczeń" – dodał.

Sytuacje takie, jak przyznał, stanowią duże wzywanie dla ZUS, ale "zakład i ministerstwo rodziny, pracy i polityki społecznej nie pozostają na ten problem obojętne". "W takich przypadkach wdrażane są akcje pomocy innych oddziałów ZUS w wydawaniu orzeczeń w odniesieniu do oddziałów, gdzie termin rozpatrywania spraw jest wydłużony, albo istnieje ryzyko, że stanie się długi i przekroczy 45 dni. Ponadto od lat wprowadzana jest elektronizacja procesu orzekania" – zaznaczył wiceminister. "Rozwiązania te pozwalają aktualnie w większości przypadków zachować terminowość wydawania orzeczeń, rozumianą, jako zachowanie 45-dniowego terminu wydania orzeczenia" – dodał Gajewski.

Autor: Katarzyna Lechowicz-Dyl

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj