Forsal logo

Nasze referendum akcesyjne było idealnie... przeciętne. Ledwo przekroczyliśmy wymagany próg frekwencji

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
3 maja 2024, 07:00
Referendum
Nasze referendum akcesyjne było idealnie... przeciętne. Ledwo przekroczyliśmy wymagany próg frekwencji/ShutterStock
Spośród dziewięciu referendów akcesyjnych z 2003 r., które poprzedzały unijny big bang, polskie było idealnie przeciętne. Średni poziom plebiscytowego poparcia dla akcesji wyniósł wtedy 77,9 proc. (od 53,6 proc. na Malcie do 93,7 proc. w Słowacji), a w Polsce wejście do Unii wsparło 77,6 proc. głosujących. Jak wspominał w ostatnim Magazynie DGP na Majówkę ówczesny prezydent Aleksander Kwaśniewski, główną bolączką naszych władz były nie tyle głosy „za”, ile wskaźnik frekwencji. Dopiero wieczorem drugiego dnia głosowania przekroczył on wymagany próg 50 proc.

21 lat temu wszystkie plebiscyty zakończyły się sukcesem zwolenników Unii, ale nie zawsze tak było. Perspektywę wejścia do Wspólnoty dwukrotnie odrzucili bogatsi niż kontynentalna średnia Norwegowie. Zaledwie dwa lata przed naszym referendum rekordowa większość 76,8 proc. sprzeciwiła się rozpoczęciu negocjacji akcesyjnych w Szwajcarii. Brytyjczycy w 2016 r. i Grenlandczycy w 1982 r. zdecydowali o opuszczeniu Wspólnoty, w dodatku podobną większością 52–53 proc. głosów. Fiaskiem zakończyło się głosowanie w San Marino w sprawie złożenia wniosku akcesyjnego. Zdecydowała zbyt niska, bo 43-proc. frekwencja. Gdyby to mikropaństwo przystąpiło do Unii, byłoby jej najmniejszym członkiem, aż 15-krotnie mniej ludnym niż Malta.

CAŁY TEKST W PAPIEROWYM WYDANIU DGP ORAZ W RAMACH SUBSKRYPCJI CYFROWEJ

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: MAGAZYN DGP
Michał Potocki
Michał Potocki

Dziennikarz „Dziennika Gazety Prawnej” od powstania tytułu w 2009 r. Wcześniej pracował w „Dzienniku”.
Absolwent stosunków międzynarodowych na Uniwersytecie Warszawskim. Zawodowo zajmuje się tematyką światową, zwłaszcza państwami Europy Wschodniej. Współautor książek: „Wilki żyją poza prawem. Jak Janukowycz przegrał Ukrainę” (2015), „Kryształowy fortepian. Zdrady i zwycięstwa Petra Poroszenki” (2016), „Czarne złoto. Wojny o węgiel z Donbasu” (2020), „Partyzanci. Dziennikarze na celowniku Łukaszenki” (2021).
Laureat nagród dziennikarskich: Belarus in Focus 2012, Grand Press 2018 w kategorii dziennikarstwo specjalistyczne, Nagrody im. Dariusza Fikusa 2019.
Mówi po angielsku, rosyjsku, ukraińsku i białorusku, uczył się również chorwackiego, esperanto, greckiego, japońskiego, niemieckiego i rumuńskiego.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraKadrowa rewolucja w Kijowie. Oto najważniejsze roszady i ich znaczenie »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj