21 lat temu wszystkie plebiscyty zakończyły się sukcesem zwolenników Unii, ale nie zawsze tak było. Perspektywę wejścia do Wspólnoty dwukrotnie odrzucili bogatsi niż kontynentalna średnia Norwegowie. Zaledwie dwa lata przed naszym referendum rekordowa większość 76,8 proc. sprzeciwiła się rozpoczęciu negocjacji akcesyjnych w Szwajcarii. Brytyjczycy w 2016 r. i Grenlandczycy w 1982 r. zdecydowali o opuszczeniu Wspólnoty, w dodatku podobną większością 52–53 proc. głosów. Fiaskiem zakończyło się głosowanie w San Marino w sprawie złożenia wniosku akcesyjnego. Zdecydowała zbyt niska, bo 43-proc. frekwencja. Gdyby to mikropaństwo przystąpiło do Unii, byłoby jej najmniejszym członkiem, aż 15-krotnie mniej ludnym niż Malta.
CAŁY TEKST W PAPIEROWYM WYDANIU DGP ORAZ W RAMACH SUBSKRYPCJI CYFROWEJ
Dziennikarz „Dziennika Gazety Prawnej” od powstania tytułu w 2009 r. Wcześniej pracował w „Dzienniku”.
Absolwent stosunków międzynarodowych na Uniwersytecie Warszawskim. Zawodowo zajmuje się tematyką światową, zwłaszcza państwami Europy Wschodniej. Współautor książek: „Wilki żyją poza prawem. Jak Janukowycz przegrał Ukrainę” (2015), „Kryształowy fortepian. Zdrady i zwycięstwa Petra Poroszenki” (2016), „Czarne złoto. Wojny o węgiel z Donbasu” (2020), „Partyzanci. Dziennikarze na celowniku Łukaszenki” (2021).
Laureat nagród dziennikarskich: Belarus in Focus 2012, Grand Press 2018 w kategorii dziennikarstwo specjalistyczne, Nagrody im. Dariusza Fikusa 2019.
Mówi po angielsku, rosyjsku, ukraińsku i białorusku, uczył się również chorwackiego, esperanto, greckiego, japońskiego, niemieckiego i rumuńskiego.
