Realme znika z Niemiec. Chodzi o patenty Nokii

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
21 czerwca 2023, 12:05
realme
realme /Shutterstock
To już kolejna firma koncernu BBK, która wycofuje się z europejskiego kraju. Kłopoty mają też OPPO, OnePlus i Vivo. 

Rezygnacja realme oznacza, że nasi zachodni sąsiedzi nie kupią już żadnego ze smartfonów firm należących do BBK. W tym miesiącu z tego rynku wycofało się Vivo, w zeszłym zrobiły to OPPO i OnePlus. Przy okazji Vivo zrezygnowało również z naszego kraju, więcej o tym możecie przeczytać w tym tekście.  

Vivo
Smartfon Vivo

Jak donosi serwis nextpit.com, europejska centrala realme stwierdziła, że „po wewnętrznych konsultacjach i toczącym się procesie Nokii biznes w Niemczech zwolnił”.

Jednocześnie zastrzegła, że wciąż liczy na pozytywne zakończenie sporu, tak by w przyszłości wznowić działania marketingowe w Niemczech.

Patenty Nokii

Nokia ma prawa do patentów wykorzystywanych przy łączności 4G, 5G czy technologii WiFi. Wiele koncernów musiało się z nią ułożyć, np. Apple w 2017 r. w ramach ugody zapłacił 2 miliardy dolarów.

Firmy należące do BBK nie zamierzają tego robić, więc Nokia konsekwentnie wytacza im procesy. W tym momencie sprawy toczą się m.in. w Australii, Wielkiej Brytanii, Francji, Hiszpanii, Holandii, Finlandii, Szwecji, Indiach, Indonezji, a nawet w Chinach. 

Co decyzja realme oznacza dla Polski

Czy wycofanie się z Niemiec może wpłynąć jakoś na polski oddział firmy? Tak, ale paradoksalnie, w pozytywny sposób. Przynajmniej w krótkim terminie. Podobno budżety wcześniej przeznaczone na rynki, z których realme teraz znika, są przekierowywane tam, gdzie firma wciąż działa. A w naszym kraju nic nie wskazuje na to, by działalność realme była zagrożona. W tym tygodniu odbyła się premiera dwóch najnowszych modeli – 11 Pro i 11 Pro+, zapowiedziano również debiut w najbliższym czasie budżetowego C53 oraz słuchawek Buds Air 5 Pro.  

Potwierdził to polski oddział firmy. W przesłanym do redakcji oświadczeniu napisano: 

„realme konsekwentnie monitoruje sytuację. Marka nie ogranicza sprzedaży swoich produktów w krajach UE. Dodatkowo, Polska niezmiennie pozostaje kluczowym rynkiem dla realme w Europie. Podtrzymujemy nasze zobowiązania do zapewniania konsumentom dostępu do najnowszych technologii oraz wysokiej jakości produktów.”

realme
Agnieszka Frąckowiak, dyrektor sprzedaży realme i Tomasz Nowicki, PR manager

Możliwe kłopoty prawne

Jednak firma musiała zdawać sobie sprawę z tego, że oprócz średniego popytu w rozwiniętych krajach Europy Zachodniej, będzie się borykać z możliwymi kłopotami prawnymi. Prawdopodobnie to stało u podstaw zeszłorocznej zmiany jej strategii i zapowiedzianej koncentracji na rynkach chińskim i indyjskim, a w Europie na wybranych krajach i regionach z największym potencjałem, takich jak Włochy, Polska, Hiszpania i Bałkany. 

Na rynku niemieckim rządzą Apple i Samsung z gigantyczną przewagą nad Xiaomi i Huawei. Realme sprzedawało tam śladowe ilości urządzeń. Podobnie jest we Francji, gdzie firma wciąż działa, ale według różnych doniesień może tam się powtórzyć „wariant niemiecki”.

Logo Apple
 

źródło

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj