Sześć maszyn, które zobaczysz na defiladzie, ale w Wojsku Polskim uświadczyć ich trudno

14 sierpnia 2023, 17:22
– Ta defilada będzie inna niż poprzednie; będziemy mogli zobaczyć, jak przebiega proces modernizacji wyposażenia Wojska Polskiego. A więc będziemy mogli zobaczyć najnowocześniejszy sprzęt – zapowiedział minister obrony Mariusz Błaszczak w niedzielę w Warszawie, tuż po próbie generalnej wielkiej defilady 15 sierpnia. Przekładając z języka piarowo przedwyborczego na polski: będziemy mogli obejrzeć sporo sprzętu, który już zakontraktowaliśmy, jednak na razie dostarczono po kilka, kilkanaście albo żadnego egzemplarza, ale w najbliższych latach faktycznie zwiększą zdolności Wojska Polskiego. Tę defiladę można więc traktować jako spojrzenie w przyszłość polskich żołnierzy. Ale to nie jest sprzęt, z którym obecnie mają do czynienia na co dzień. 
1/6Choć internauci zajmowali się ostatnio wirtualnym problemem tego, czy podczas najbliższej parady ten samolot będzie miał polskie malowanie, to fakty są takie, że pierwsze polskie samoloty F – 35 mają trafić nad Wisłę w 2026 r. Na paradzie zobaczymy te sojusznicze ze Stanów Zjednoczonych. Choć wartą 14,6 mld dolarów umowę na zakup 32 maszyn F – 35 podpisaliśmy na początku 2020 r., to pierwsze szkolenia polskich pilotów rozpoczną się za kilkanaście miesięcy, a pierwsze maszyny planowo dolecą nad Wisłę w 2026 r. Dostawy mają się zakończyć w 2030 r. Trzeba podkreślić, że jest to tak nowoczesny sprzęt, że zanim stanie się on operacyjny zapewne miną kolejne lata, a i wówczas i tak nie uda się wykorzystywać jego wszystkich zdolności.
4433750-f-35.jpg
ShutterStock
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: DGP/forsal.pl