Działania te mają, jak wskazano, przywrócić zaufanie klientów do marki Mitsubishi po aferze związanej z podawaniem przez koncern nieprawdziwych informacji dotyczących wyników zużycia paliwa jego samochodów.

Japoński producent przyznał w kwietniu 2016 roku, że podawał nieprawdziwe dane na temat zużycia paliwa czterech modeli swych aut małolitrażowych (m.in. dostarczanych w ramach współpracy firmie Nissan Motor). Pokazywały one, że są bardziej ekonomiczne niż wynikało to z rzeczywistych osiągów. Później wyszło też na jaw, że koncern dopuszczał się manipulowania informacjami na temat spalania również innych modeli.

W środę japoński producent wskazał, że w ramach strategii biznesowej na 2019 rok planuje zwiększyć globalną sprzedaż do 1,3 mln samochodów i przychody do 2,5 bln jenów (22,3 mld dol.).

Producent zapowiedział też, że jego roczne nakłady na inwestycje wzrosną o 60 proc., do 137 mld jenów, a wydatki na badania i rozwój o 50 proc., do 133 mld jenów. W ciągu trzech lat na inwestycje wyda 600 mld jenów.

"Mamy nadzieję, że dzięki realizacji tego planu uda nam się szybko odbudować zaufanie klientów nadwerężone na skutek wybuchu skandalu związanego ze zużyciem paliwa" - powiedział we wtorek, cytowany przez Kyodo, szef Mitsubishi Motors Osamu Masuko. "W zeszłym roku spowodowaliśmy wiele zamieszania" - przyznał i dodał, że w ciągu trzech lat firma powinna wyjść na prostą.

Reklama

Skandal z 2016 r. - jak przypomina Kyodo - nadszarpnął reputację japońskiego producenta, który popadł w poważne tarapaty finansowe, grożące bankructwem. W październiku ubiegłego roku udziałowcem borykającego się z kłopotami Mitsubishi Motors został Nissan. Przejął 34 proc. jego udziałów. W ramach podpisanej wówczas umowy firmy zobowiązały się m.in. do ściślejszej współpracy w ramach rozwijania technologii związanych z pojazdami autonomicznymi. "Dzięki tej współpracy mamy nadzieję zwiększyć konkurencyjność" - podkreślił Masuko. (PAP)

autor: Magdalena Jarco

edytor: Anna Mackiewicz