Coraz bliżej końca „szóstki”

Dwa dni przed Wigilią otwarto 46 km trasy S6. Tym samym droga ekspresowa połączyła Słupsk i Koszalin. To kręgosłup komunikacyjny północnej Polski. Niezwykle ważna trasa nie tylko dla lokalnych mieszkańców, ale także ze względu na wakacyjne wyjazdy Polaków (i Czechów) oraz komunikację między portami Trójmiasta i Szczecina.

Ekspresowa „szóstka” ma już ponad 300 kilometrów. Pierwsze przetargi na budowę ogłoszono nieco ponad dekadę temu. Wtedy rozpoczynano budowę trasy od strony Szczecina. Obecnie S6 łączy stolicę Zachodniego Pomorza z byłymi miastami wojewódzkimi:

  • Koszalinem,
  • Słupskiem.

Brakujący fragment S6

Od strony Trójmiasta spory odcinek S6 otwarto pod koniec 2022 roku. Wtedy kierowcy mogli pojechać z Gdyni do Bożepola Wielkiego (42 km). Pod koniec ubiegłego roku do pomorskiego odcinka dołączono także Obwodnicę Metropolii Trójmiejskiej.

W budowie pozostaje brakujący łącznik między Słupskiem a Bożympolem Wielkim. To ostatnie 62 km szybkiej trasy, które – według GDDKiA – mają zostać oddane kierowcom w kwietniu 2026 roku. Wtedy „szóstka” będzie liczyć już ponad 350 km.

Oznacza to, że całą trasę ze Szczecina do Gdyni zbudowano – nie licząc istniejących wcześniej, niewielkich obwodnic – w około dziesięć lat. To tempo, którego w innych częściach kraju mogą tylko pozazdrościć.

Co dzieje się na budowie S6?

Wspomniane 62 km podzielono na cztery odcinki:

  • Bożepole – Leśnice (21 km), wykonawca Budimex – wartość kontraktu 718 mln zł
  • Leśnice – Skórowo (10,9 km), Intercor – 344 mln zł
  • Skórowo – Bobrowniki (13,1 km), Aldesa – 283 mln zł
  • Bobrowniki – Słupsk (16,1 km), NDI – 549 mln zł.

Pierwotnie budowa miała zakończyć się w maju–czerwcu ubiegłego roku. Żaden z wykonawców nie wyrobił się jednak na czas. Każdy domaga się aneksowania terminu, wskazując m.in. na trudne warunki pogodowe, konieczność prowadzenia prac archeologicznych oraz późniejsze przekazanie terenu pod budowę.

Obecnie niemal gotowy jest pierwszy z wymienionych odcinków, zaczynający się w Bożympolu. Zaawansowanie robót budowlanych wynosi aż 97 proc., co oznacza, że zapewne w kwietniu wszystkie prace dobiegną tam końca.

Na pozostałych odcinkach wykonawcy są nieco bardziej w tyle. Zaawansowanie prac wynosi od 83 do 88 proc. Może to oznaczać, że otwarcie trasy po raz kolejny zostanie przesunięte. Przypomnijmy, że po przekroczeniu terminu maj–czerwiec 2025 GDDKiA zakładała, iż drogę uda się ukończyć do końca roku.