W badaniu przeprowadzonym przez państwowe centrum badań opinii publicznej VTsIOM, czterech na dziesięciu Rosjan jako swojego preferowanego pracodawcę wskazało Gazprom, kontrolowanego przez rząd monopolistę zajmującego się eksportem gazu ziemnego. 

Drugim najbardziej pożądanym pracodawcą były państwowe rosyjskie koleje JSC, które wskazało 23 proc. z 1600 ankietowanych osób. Kolejny na liście marzeń był gigant naftowy Rosnieft PJSC, a następny Sbierbank PJSC, największy bank w kraju.

W pierwszej szóstce najlepszych pracodawców jedyną niepaństwową firmą był Lukoil. Na drugiego producenta ropy naftowej w Rosji postawiło 12 proc. Rosjan. Tyle samo respondentów wybrało linie lotnicze Aeroflot PSJC. Margines błędu badania wynosił 2,5 proc..

>>> Czytaj też: Niemiecki publicysta B. Reitschuster: Rosjanie śmieją się z głupoty Niemców

Jak wynika z raportu VTsIOM, Rosjanie od swoich pracodawców oczekują przede wszystkim dobrej pensji i wywiązywania się z obietnic.

Chociaż upadek Związku Radzieckiego pozwolił na powstanie prywatnej przedsiębiorczości, w praktyce gospodarka w Rosji pozostaje zdominowana przez przedsiębiorstwa państwowe. Pod rządami prezydenta Władimira Putina rola państwa w gospodarce dramatycznie wzrosła i to pomimo jego wezwań do zwiększenia konkurencji. W tym roku Federalna Służba Antymonopolowa oszacowała, że udział państwowych firm w PKB Rosji wyniósł aż 70 proc., w porównaniu z około 25 proc. sprzed dwóch dekad. Gazprom i Rosnieft odpowiadają razem aż za 14 proc. całej gospodarki.

Z raportu rocznego wynika, że pod koniec 2018 r. Gazprom zatrudniał 466 tys. pracowników, z czego 71 proc. to mężczyźni. Koszty pracownicze wyniosły w ubiegłym roku 601 miliardów rubli (9,4 miliarda dolarów), co stanowi spadek o 12 proc. w porównaniu z rokiem poprzednim. Spadek kosztów pracowniczych był wynikiem podniesienia przez rząd Rosji wieku emerytalnego, dzięki czemu firma zaoszczędziła na przyszłych świadczeniach emerytalnych.

>>> Czytaj też: Większość Rosjan chce, by Putin był prezydentem po 2024 roku [SONDAŻ]