W czerwcu Wysoki Komisarz ONZ ds. Uchodźców ogłosił, że liczba przesiedleńców na całym świecie jest najwyższa od prawie 70 lat. Jak pisze redakcja CNN, wiele kobiet, które musiały opuścić swoje ojczyzny boryka się z długotrwałym ubóstwem i wysokim poziomem wykorzystywania seksualnego. W krajach niestabilnych i dotkniętych konfliktami tylko około cztery na 10 kobiet pracuje zarobkowo, a wśród mężczyzn – siedmiu na 10. Tymczasem pomaganie uchodźcom jest nie tylko słuszne moralnie, ale i inteligentne ekonomicznie – zarówno dla wydajności gospodarczej krajów przyjmujących uchodźców, jak i dla bezpieczeństwa oraz ochrony ekonomicznej kobiet-uchodźców i ich rodzin.

W przypadku uchodźczyń udział w rynku pracy wynosi zaledwie 6 proc. w Niemczech, Jordanii i Libanie. Światowe Forum Ekonomiczne wykazało, że globalnie zaledwie 63 proc. luki płacowej zostało zlikwidowane – kobiety nadal spędzają dwa razy więcej czasu niż mężczyźni na wykonywaniu nieodpłatnych zadań, takich jak dbanie o dom. Komisarz ONZ ds. uchodźców w raporcie Global Compact z 2018 r. stwierdza, że umożliwienie uchodźcom zarabiania jest znacznie lepsze niż udzielanie im pomocy – usamodzielnia ich i zapewnia wybór. Wynagrodzenie – i sam fakt, że kobiety mogą iść do pracy – często łagodzi przemoc. Uchodźczynie nie muszą już polegać na tym, co zarobią ich dzieci – a te z kolei mogą chodzić do szkoły.

Nowy raport Międzynarodowego Komitetu Ratunkowego (IRC) i Georgetown Institute for Women, Peace and Security (GIWPS) ilustruje ogromny zysk ekonomiczny, jeśli uchodźcy – a zwłaszcza kobiety – będą mieli ułatwiony dostęp do rynku pracy. Raport wykazał, że uchodźczynie mogłyby odpowiadać nawet za 1,4 biliona dolarów rocznie do globalnego PKB, gdyby różnice w zatrudnieniu oraz zarobkach kobiet i mężczyzn zostały zlikwidowane w 30 krajach, w których przebywa 90 proc. uchodźców na świecie. Wypełnienie tych luk poprzez wyrównanie wynagrodzeń i wskaźników zatrudnienia między płciami może zwiększyć globalny PKB do 2,5 bilionów dolarów.

Jak to osiągnąć? To możliwe tylko wtedy, gdy międzynarodowe instytucje gospodarcze będą wspierać kraje takie jak Turcja, Liban i Etiopia w wywiązywaniu się z obowiązków wobec uchodźców, a także własnych populacji. Na przykład Uganda była jednym z pierwszych krajów, które otrzymały wsparcie ekonomiczne, by pomóc krajowi spełnić obietnicę przyjęcia i integracji gospodarczej milionów uchodźców. Uganda przyjmuje największą liczbę uchodźców w Afryce i może pochwalić się jednym z najwyższych wskaźników zatrudnienia uchodźców (37 proc.) – tuż za Stanami Zjednoczonymi (40 proc.).

IRC wzywa do ustanowienia globalnej komisji ds. kobiet i pracy uchodźców, aby pomóc innym krajom w podążaniu za przykładem Ugandy. Po wybraniu nowego szefa MFW kandydaci zostaną poproszeni o publiczne oświadczenie, czy zamierzają kontynuować pracę Christine Lagarde w dziedzinie nierówności w wynagrodzeniach kobiet i mężczyzn, a w szczególności, w jaki sposób zajmą się kwestią dostępu kobiet-uchodźców do pracy.

>>> Czytaj też: Niemieckie media: Przyczyną boomu gospodarczego w Polsce jest m.in. 500+