Mokotów królem Warszawy

Według Barometru Metrohouse i Gold Finance – raportu dotyczącego rynku mieszkań i kredytów, nabywcy mieszkań w Warszawie koncentrują się szczególnie na zakupach w kilku rejonach miasta. Pod względem transakcji na rynku wtórnym niepodzielnie króluje Mokotów. W I kw. 2021 r. pośrednicy Metrohouse przeprowadzili tam aż 16,9 proc. wszystkich transakcji. Niezmiennie od lat Mokotów w oczach klientów jest miejscem dość prestiżowym, gdzie warto zainwestować w zakup mieszkania. Do zakupów zachęca też dość zróżnicowana substancja mieszkaniowa – począwszy od starych kamienic, poprzez blokowiska z wielkiej płyty, aż po nowoczesne apartamentowce przyciągające nabywców z nieograniczonymi zasobami środków na zakup. Ponadto Mokotów kojarzy się z dobrą dostępnością komunikacyjną i terenami zielonymi.

Fotel lidera może być poważnie zagrożony za sprawą Woli (10,8 proc. udziału w transakcjach). Wola, szczególne dzięki nowym inwestycjom przeżywa swój niebywały rozkwit. Bliskość centralnych rejonów Warszawy oraz łatwość dojazdu w niemal każde miejsce w stolicy (ostatnio za sprawą nowych stacji metra) zachęca nabywców do osiedlenia się właśnie w tej dzielnicy. Dość płynna granica pomiędzy Śródmieściem a Wolą pozwala wielu z nich mówić, że mieszkają w centrum Warszawy. Trzecie miejsce pod względem liczby transakcji zajmują ex aequo Ursynów, Białołęka i Praga Południe (po 9,2 proc.). Dwie ostatnie dzielnice położone po prawej stronie Wisły są coraz częściej brane pod uwagę przy zakupie lokum. Białołęka przede wszystkim z racji cen, które nadal odbiegają od stołecznej średniej, ale i nowoczesnego budownictwa, które w ostatniej dekadzie coraz liczniej zajmuje kolejne połacie białołęckich gruntów. Z kolei Praga Południe jest pozytywnie postrzegana z racji dobrej komunikacji z centrum oraz bogatego wyboru rodzaju budownictwa. W ostatnich latach jest też obszarem wyjątkowo dużej ekspansji deweloperów.

Najdroższe Śródmieście, najtańszy Wawer

Poszukując mieszkania w Warszawie spotkamy się z dość szerokim zakresem cen. Bazując na cenach sprzedaży mieszkań w sieci agencji Metrohouse można zaobserwować, że najdroższe lokale sprzedano w Śródmieściu, gdzie średnia wyniosła prawie 13500 zł za m kw. W dalszej kolejności znajduje się kilka dzielnic, gdzie cena transakcyjna przekracza 11000 zł. Są to Mokotów, Wola i Żoliborz. Na średnie ceny powyżej 10000 zł należy przygotować się jeszcze na Pradze Północ oraz w Wilanowie. Osobom, które posiadają bardziej ograniczone budżety można zaproponować kilka dzielnic nieco oddalonych od centrum. Najniższe ceny znajdziemy m.in. na Białołęce, na Targówku i w Wawrze.

Bemowo 9049
Białołęka 8416
Bielany 9996
Mokotów 11473
Ochota 9800
Praga Południe 9783
Praga Północ 10278
Rembertów bd
Śródmieście 13449
Targówek 8306
Ursus 8863
Ursynów 9793
Wawer 8256
Wesoła 9527
Wilanów 10938
Włochy 9028
Wola 11258
Żoliborz 11101


Opracowanie własne na podstawie cen transakcyjnych sieci Metrohouse. Bd. – w przypadku Rembertowa brak wystarczającej liczby danych do analizy.

Dwa pokoje nadal popularne

Analizy Metrohouse i Gold Finance przynoszą też wiele ciekawych informacji odnośnie parametrów nabywanych mieszkań w stolicy. Okazuje się, że najczęściej wybierane w Warszawie na rynku wtórnym metraże mieszkań to między 35 a 50 m kw. (38 proc. wszystkich transakcji) oraz między 50 a 65 m kw. (22 proc.). Na uwagę jedna zasługuje wzrost popularności mieszkań o większych powierzchniach. Przed rokiem na zakup lokali powyżej 80 m kw. decydowało się 15 proc. klientów Metrohouse, podczas gdy obecnie odsetek ten wzrósł do 20 proc. Odbywa się to przy mniejszym zainteresowaniu zakupem mieszkań o najmniejszych metrażach do 35 m kw. Jeszcze przed rokiem odsetek takich transakcji wynosił 13 proc., podczas gdy obecnie spadł do 7 proc.

Według danych Metrohouse średnia cena transakcyjna mieszkania w Warszawie to 10662 zł i jest o 7 proc. wyższa niż w I kw. 2020 r. W tym kontekście nie dziwi fakt, że aż 57 proc. sprzedanych lokali posiadało cenę m kw. wyższą niż 10 tys. zł. Rok wcześniej odsetek ten wyniósł 41 proc. W zasadzie bardzo trudno jest znaleźć lokum, którego cena m kw. będzie niższa niż 8 tys. zł. W I kw. br. takie ceny występowały zaledwie w 11 proc. transakcji. Przeciętnie na mieszkanie wydajemy 603 tys. zł. Podwyżki cen spowodowały, że sprzedaż mieszkań w cenie do 300 tys. zł. to zaledwie 2 proc. wszystkich transakcji. Dla porównania rok temu odsetek ten wynosił 13 proc., a podaż tego rodzaju mieszkań była znacznie wyższa niż obecnie.