Chociaż niektóre rządy rozważają przedłużenie programów urlopowych chroniących zatrudnienie, to okres powrotu uczniów do szkół oraz wybudzania się kontynentu z wakacyjnej drzemki, jest kluczowy dla firm, bowiem oceniają popyt, planują budżet i politykę zatrudnienia na ostatnie miesiące tego roku i następny.

Agencje pośrednictwa pracy przekonują, że będzie to decydujący okres, który zweryfikuje, czy kraje UE będą w stanie uchronić się przed gwałtownym wzrostem bezrobocia, którego doświadczyły USA. Prognozy nie są pozytywne.

Rządowa pomoc okazała się skuteczna w Niemczech, Francji i Wielkiej Brytanii, ale programy wsparcia zatrudnienia zbliżają się do końca. Tymczasem chwilowe ożywienie gospodarcze po ponownym otwarciu gospodarek wykazuje oznaki spowolnienia, a niektóre branże stają w obliczu długoterminowych zmian, które zmuszą je do skorygowania modeli biznesowych i polityki zatrudnienia.

Bloomberg

Zdaniem CEO firmy Randstad następny miesiąc prawdopodobnie ukształtuje tendencje dla rynku pracy na pozostałą część roku.

Reklama

Jak poważny jest kryzys? Pomimo wprowadzenia potężnych programów pomocowych, prawie połowa stanowisk (5 milionów) powstałych od zakończenia poprzedniej recesji została utracona na skutek pandemii.

Bezrobocie w USA osiągnęło dwucyfrowy poziom, jednak w Europie jest na wyraźnie niższym poziomie. To w dużej mierze zasługa programów bezpłatnych urlopów. Jednak nie potrwa to długo. Bloomberg prognozuje, że pod koniec roku wskaźnik bezrobocia dla strefy euro zbliży się do 10 proc. i tylko nieznacznie poprawi się w przyszłym roku.

Niektórzy eksperci podkreślają, że rządowe programy wsparcia są skuteczne na krótką metę, ale w dłuższej perspektywie będą nieefektywne w przypadku branż, które zmagają się ze strukturalnymi zmianami. Dotyczy to na przykład sektora motoryzacyjnego, który od kilku lat znajduje się pod dużą presją w związku z rozwojem elektromobilności. Turystyka również może potrzebować wielu lat, aby powrócić do stanu sprzed pandemii.