Kneset odrzucił wniosek o wotum nieufności wobec rządu Netanjahu

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
27 marca 2023, 12:37
Protest w Tel Avivie
Protest w Tel Avivie/PAP/EPA
Parlament Izraela - Kneset, odrzucił w poniedziałek wniosek o wotum nieufności wobec prawicowego rządu premiera Benjamina Netanjahu. Jak podała agencja Reutera, wniosek przepadł stosunkiem głosów 53:59. Największy związek zawodowy ogłosił strajk, prace wstrzymały porty morskie i lotnicze.

W Izraelu trwają protesty przeciwko rządowym planom reformy sądownictwa. Tysiące osób uczestniczą w demonstracji przed Knesetem. Media społecznościowe donoszą, że do Jerozolimy napływają tłumy manifestantów. "Cały Izrael płynie do Jerozolimy" - podpisała zamieszczony na Twitterze filmik jedna z uczestniczek. 

Strajk generalny

Największy związek zawodowy, Histadrut, reprezentujący 800 tys. pracowników, ogłosił w poniedziałek rano strajk generalny. W związku ze strajkiem wstrzymane zostały odloty z lotniska Ber Guriona w Tel Awiwie, a także praca w dwóch portach nad Morzem Śródziemnym - w Hajfie i Aszdodzie. Zamknięcie wszystkich restauracji zapowiedział też lokalny McDonald's - podaje lokalna telewizja I24news.

Izraelskie media informują, że premier Benjamin Netanjahu jeszcze w poniedziałek ma zwrócić się do narodu.

Protesty przybrały na sile po dymisji ministra obrony

Protesty przybrały na sile po zdymisjonowaniu przez premiera ministra obrony Joawa Galanta z powodu jego wypowiedzi, nawołujących do wstrzymania forsowanej przez rząd reformy sądownictwa - poinformował w niedzielę wieczorem portal dziennika "Jerusalem Post". Odwołany minister obrony wzywał premiera Netanjahu do wstrzymania prac nad reformą sądownictwa. Apelował też o wypracowanie kompromisu i zwrócił się do opozycji, by powstrzymała strajki rezerwistów sił zbrojnych i protesty przeciwko rządowi.

Religijno-nacjonalistyczna koalicja rządząca dąży do zmian w sądownictwie, które dałyby gabinetowi wpływ na wybór sędziów i ograniczyły uprawnienia Sądu Najwyższego - przypomina Reuters. Jej zwolennicy twierdzą, że plan przywróciłby równowagę między gałęziami władzy. Krytycy uważają, że osłabiłoby to sądy, zagroziło wolnościom obywatelskim i gospodarce oraz pchnęło kraj w kierunku rządów autokratycznych.

Proponowane zmiany pozwoliłyby rządowi na uchylania orzeczeń Sądu Najwyższego większością 61 głosów w 120-osobowym parlamencie. (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Tematy: Izrael
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj