Zamieszki w Numei, głównym mieście Nowej Kaledonii, trwają od poniedziałku, jednak nasiliły się w nocy z wtorku na środę. Dochodziło do rabowania sklepów, strzelanin i podpaleń. "Obecną sytuację określiłbym jako powstańczą" - przekazał zarządca Nowej Kaledonii Louis Le Franc.

To nie pierwszy konflikt z Paryżem

Na ulicach Numei dochodziło do starć między rdzenną ludnością Nowej Kaledonii, Kanakami, a służbami mundurowymi. Kanakowie uważają, że planowana zmiana prawa wyborczego odbierze im możliwość decydowania o ich terytorium. Osoby, które poniosły śmierć w nocy z wtorku na środę, są Kanakami - poinformował drugi zarządca Nowej Kaledonii Louis Mapou.

Reklama

Powodem zamieszek jest próba zmiany systemu wyborczego w Nowej Kaledonii, którą deputowani Zgromadzenia Narodowego, izby niższej francuskiego parlamentu, poparli w głosowaniu w środę. Poprawka konstytucyjna w tej sprawie przewiduje, że obywatele Francji mieszkający na archipelagu od co najmniej 10 lat uzyskają prawo głosu w wyborach lokalnych. Kanakowie uważają, że zmniejszy to znaczenie głosów oddawanych przez rdzennych mieszkańców tego terytorium i doprowadzi do ich marginalizacji. Zmiany przyjął już także francuski Senat. Z uwagi na to, że procedowana poprawka dotyczy konstytucji, potrzebne będzie jeszcze uchwalenie jej przez Kongres, czyli połączone obie izby parlamentu.

W reakcji na gwałtowne wydarzenia w Numei prezydent Francji Emmanuel Macron odwołał w środę wizytę w Normandii i zwołał nadzwyczajną radę kryzysową - podała AFP. Nie po raz pierwszy Kanakowie popadli w konflikt z Paryżem. Po sporach toczonych w latach 90. ubiegłego wieku Nowa Kaledonia zyskała dodatkowe prawa, poszerzające zakres jej autonomii.

Nowa Kaledonia jest położona na archipelagu wysp w południowej części Oceanu Spokojnego. Od 1853 r. ma status francuskiego terytorium zamorskiego, co zapewnia jej znaczącą autonomię wobec Paryża. Terytoria zamorskie są byłymi francuskimi koloniami, które uzyskały częściową niepodległość.

Reakcja prezydenta

Prezydent Francji Emmanuel Macron podjął decyzję o ogłoszeniu stanu wyjątkowego w Nowej Kaledonii. "Wszelkie akty przemocy są niedopuszczalne i spotkają się z bezkompromisową reakcją, aby zapewnić przywrócenie porządku" - głosi oświadczenie Pałacu Elizejskiego. Dekret w tej sprawie zostanie rozpatrzony na posiedzeniu rady ministrów po południu.

Po raz ostatni Francja wprowadziła stan wyjątkowy w Nowej Kaledonii w styczniu 1985 roku.