"Przez wiele długich lat inwestowaliśmy w pokój, a teraz pokój zainwestuje w nas, przyniesie naprawdę wielkie inwestycje w gospodarkę Izraela" - powiedział Netanjahu w nagranym na wideo oświadczeniu.

Król Bahrajnu Hamad ibn Isa al-Chalifa powtórzył, po wydaniu komunikatu o podpisaniu porozumienia z Izraelem, że konieczne jest osiągnięcie uczciwego i trwałego pokoju między państwem żydowskim i Palestyńczykami, opartym na rozwiązaniu dwupaństwowym.

Przedstawiciel Autonomii Palestyńskiej powiedział agencji AFP, że porozumienie to jest "wbiciem noża w plecy narodu palestyńskiego". Radykalny Hamas, który kontroluje Strefę Gazy ogłosił, że umowa ta jest "aktem agresji", który wyrządza "wielką szkodę" sprawie palestyńskiej.

Zjednoczone Emiraty Arabskie, które podpisały porozumienie w sprawie normalizacji stosunków z Izraelem kilka tygodni wcześniej, w piątek pogratulowały Bahrajnowi i państwu żydowskiemu decyzji o nawiązaniu pełnych relacji dyplomatycznych. Rzeczniczka resortu dyplomacji Emiratów Hend al-Otaiba napisała na Twitterze, że takie posunięcie przyczyni się stabilizacji regionu i jego gospodarczego rozkwitu.

Prezydent Egiptu Abd el-Fatah es-Sisi oznajmił, że cieszy go ten "ważny krok" podjęty przez Manamę i Jerozolimę, który pomoże zbudować w regionie "stabilność i pokój, w sposób, który pozwoli osiągnąć sprawiedliwe i trwałe rozwiązanie problemu Palestyny".

Reklama

Doradca parlamentu Iranu ds. zagranicznych i były wiceszef dyplomacji tego kraju Hosejn Amir-Abdollahian napisał na Twitterze, że normalizacja stosunków Bahrajnu z Izraelem to "wielka zdrada".

"Nieostrożni przywódcy ZEA, Bahrajnu nie mogą otwierać drogi syjonistycznym spiskom. Powinni wyciągnąć lekcję z historii. Jutro będzie za późno!" - głosi tweet.

Bahrajn to drugie bliskowschodnie państwo, które osiągnęło w tym roku porozumienie z Izraelem przy mediacji USA. Władze tego kraju - bogatej wyspiarskiej monarchii położonej w Zatoce Perskiej - od dłuższego czasu wysyłały sygnały o gotowości do normalizacji relacji z państwem żydowskim.

13 sierpnia Trump - również jako pierwszy - ogłosił, że Izrael i Zjednoczone Emiraty Arabskie (ZEA) nawiążą stosunki dyplomatyczne w ramach umowy, którą negocjowały również Stany Zjednoczone. Amerykański prezydent powiedział wtedy dziennikarzom, że liczy na to, iż dzięki "przełamaniu lodów" inne arabskie i muzułmańskie kraje pójdą za przykładem ZEA.