Czołgi i bombowce w drodze. USA prężą się do potężnego ataku

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
20 stycznia 2026, 11:48
Czołgi i bombowce w drodze. USA prężą się do potężnego ataku
Czołgi i bombowce w drodze. USA prężą się do potężnego ataku/East News
Stany Zjednoczone przerzucają na Bliski Wschód kolejne jednostki ciężkiego sprzętu wojskowego. Na obszar odpowiedzialności Dowództwa Centralnego USA (CENTCOM) trafiły dodatkowe czołgi M1A2 Abrams oraz bojowe wozy piechoty M2A3 Bradley. Wcześniej USA wysłały również co najmniej jeden lotniskowiec z towarzyszącą mu grupą uderzeniową i kilkadziesiąt samolotów transportowych oraz bombowców i myśliwców.

USA wzmacniają siły na Bliskim Wschodzie. Wysłano czołgi i wozy bojowe

Według portal TheWarZone, przerzut nowych sił USA może świadczyć, że plan uderzenia na Iran wciąż jest rozważany. W ostatnich tygodniach w regionie pojawiły się także jednostki pancerne 3. Szwadronu 278. Pułku Kawalerii Pancernej oraz Task Force Reaper, co – jak podkreśla Defence Blog – zwiększa zdolności operacyjne amerykańskich sił lądowych i ich gotowość do działań w różnych scenariuszach.

"Czołgi M1 Abrams oraz wozy M2A3 Bradley stanowią trzon amerykańskich formacji pancernych. Abrams zapewnia dużą siłę ognia i ochronę dla wojsk lądowych, podczas gdy Bradley transportuje piechotę i zapewnia bezpośrednie wsparcie ogniowe. Rozmieszczone razem, platformy te umożliwiają większe operacje i poprawiają ochronę jednostek działających w środowiskach wysokiego ryzyka" – wyjaśnia Defence Blog.

USA przerzucają ciężki sprzęt na Bliski Wschód. Donald Trump szykuje się do ataku?

Amerykańska armia nie ujawniła całkowitej liczby przeniesionych maszyn. Potwierdziła tylko, że działania mają charakter "wspierający operacje bezpieczeństwa USA w regionie". Według analityków TheWarZone, jeśli decyzja o ataku na Iran zostanie podjęta, działania mogą obejmować zarówno operacje lądowe z udziałem wojsk pancernych, jak i uderzenia na obiekty nuklearne oraz neutralizację irańskiej obrony przeciwlotniczej.

Donald Trump wielokrotnie groził Teheranowi interwencją militarną w reakcji na represje wobec antyrządowych demonstrantów, które doprowadziły do śmierci tysięcy osób. W piątek ogłosił, że odwołał planowane uderzenie, tłumacząc, że reżim "przestał zabijać demonstrantów", nie wykluczył jednak całkowicie możliwości przyszłej akcji. TheWarZone wskazuje, że planiści wojskowi mieli poprosić prezydenta USA o więcej czasu, argumentując, że Stany Zjednoczone nie dysponują jeszcze wystarczającymi siłami w regionie, aby przeprowadzić skuteczną operację ofensywną i defensywną.

Grupa uderzeniowa USA płynie na Bliski Wschód. Kolejny lotniskowiec w drodze

Na tym jednak nie koniec. Według portalu Armyrecognition w nadchodzącym tygodniu na Bliski Wschód ma dotrzeć Grupa Uderzeniowa lotniskowca USS Abraham Lincoln, która obejmuje osiem dywizjonów lotniczych. Zespół wspierany jest przez krążownik rakietowy klasy Ticonderoga USS Mobile Bay oraz niszczyciel rakietowy klasy Arleigh Burke, wyposażony w liczne wyrzutnie pocisków manewrujących. W rejonie operuje również okręt podwodny, którego nazwa nie została ujawniona ze względów bezpieczeństwa operacyjnego.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj