- Które miasta w Polsce są najbardziej odporne? Cztery obszary zagrożeń
- Najbardziej bezpieczne miasta w Polsce w razie wojny. Nowy raport ujawnia listę
- Które miasta w Polsce są zagrożone w razie wojny? Newralgiczny punkt na mapie
- Kryzysy humanitarne, naturalne i zdrowotne. Które miasta są najbardziej odporne?
Bank Gospodarstwa Krajowego opublikował raport analizujący poziom przygotowania polskich miast i gmin na różnego rodzaju sytuacje kryzysowe, w tym także na potencjalny konflikt zbrojny. Z opracowania wynika, że wzrost bezpieczeństwa nie jest dziełem przypadku i zależy od wielu elementów, takich jak położenie geograficzne, jakość infrastruktury, znaczenie gospodarcze regionu oraz sprawność usług publicznych.
Które miasta w Polsce są najbardziej odporne? Cztery obszary zagrożeń
BGK zdefiniował odporność samorządów jako zdolność do skutecznego przygotowania się na kryzys, reagowania w jego trakcie oraz sprawnej odbudowy po jego zakończeniu. Analiza objęła cztery kluczowe obszary zagrożeń:
- klęski żywiołowe,
- kryzysy zdrowotne,
- wyzwania humanitarne,
- zagrożenia militarne, w tym cyberataki i działania hybrydowe.
Eksperci podkreślają, że nie wszystkie czynniki ryzyka znajdują się w gestii władz lokalnych. Bliskość granic, ukształtowanie terenu czy struktura demograficzna to elementy niezależne od samorządów, a jednocześnie mające istotny wpływ na poziom bezpieczeństwa.
– Ponad 15 mln Polaków mieszka na obszarach samorządów, które cechują się ponadprzeciętną odpornością we wszystkich czterech analizowanych aspektach. To bardzo duża grupa. Około 1 mln osób żyje w miejscowościach, które w każdym z tych obszarów wypadają wyraźnie powyżej średniej – można je uznać za teoretycznie najbezpieczniejsze w kraju. Z drugiej strony jedynie 300 tys. osób mieszka w gminach, które są jednocześnie bardziej zagrożone i mniej odporne niż wynika ze średniej krajowej – wyjaśnia Mateusz Walewski, główny ekonomista i dyrektor Departamentu Badań i Analiz BGK.
Najbardziej bezpieczne miasta w Polsce w razie wojny. Nowy raport ujawnia listę
Samorządy najlepiej przygotowane na sytuacje kryzysowe wyróżniają się rozbudowaną infrastrukturą kryzysową, wysokim standardem usług publicznych oraz silnym wsparciem na poziomie regionalnym i krajowym. Dzięki temu są w stanie ograniczać skutki konfliktów zbrojnych, kryzysów zdrowotnych czy katastrof naturalnych.
Z raportu BGK wynika, żedo grona najbardziej odpornych miast należą Kraków, Poznań, Wrocław, Katowice oraz Rzeszów. To właśnie tam dostęp do szpitali, systemów energetycznych i sieci transportowych jest najlepiej rozwinięty, co zwiększa szanse na utrzymanie ciągłości funkcjonowania miasta i szybką reakcję w sytuacjach zagrożenia.
Które miasta w Polsce są zagrożone w razie wojny? Newralgiczny punkt na mapie
Eksperci BGK zwracają uwagę, że największe zagrożenie militarne dotyczy miast położonych blisko wschodniej granicy oraz kluczowych ośrodków gospodarczych. Na czele listy potencjalnie najbardziej narażonych miejscowości znalazły się Warszawa i Gdańsk – ich znaczenie infrastrukturalne i ekonomiczne sprawia, że w razie konfliktu mogłyby stać się strategicznymi celami.
Szczególną uwagę raport poświęca przesmykowi suwalskiemu, uznawanemu za najbardziej newralgiczny punkt na mapie Polski. Gminy położone między granicami z Rosją i Białorusią są narażone nie tylko na zagrożenia militarne, ale również na ryzyko odcięcia komunikacyjnego w przypadku eskalacji konfliktu. Ograniczona infrastruktura dodatkowo zwiększa podatność tego regionu na kryzysy.
Kryzysy humanitarne, naturalne i zdrowotne. Które miasta są najbardziej odporne?
Duże miasta, ze względu na koncentrację ludności i intensywne migracje, są najbardziej wystawione na skutki kryzysów humanitarnych. W tej kategorii największe ryzyko dotyczy m.in. Warszawy, Wrocławia, Krakowa, Gdańska i Poznania. Jednocześnie to właśnie największe ośrodki miejskie wykazują najwyższą odporność na zagrożenia naturalne i zdrowotne. Miasta takie jak Sopot, Katowice, Poznań, Rzeszów, Warszawa, Kraków, Wrocław czy Gdańsk dysponują rozwiniętymi systemami ratowniczymi, dobrze zorganizowaną służbą zdrowia oraz sprawnymi mechanizmami reagowania na powodzie, susze czy fale upałów. To sprawia, że w obliczu kryzysu są w stanie działać szybciej i skuteczniej niż mniejsze ośrodki.