Strona chińska odnotowała przypadki wykorzystywania gróźb i obietnic do zaburzania stosunków Chin z innymi krajami, szczególnie poprzez bezpodstawne i pozbawione oparcia w faktach dyskredytowanie chińskich firm – napisano w komunikacie. „Tego rodzaju zastraszanie jest absurdalne, niemoralne i pozbawione przyzwoitości” - dodano.

Ambasada wyraziła nadzieję, że strona polska będzie działać niezależnie, podejmie obiektywne i sprawiedliwe decyzje oraz zapewni działającym w Polsce chińskim firmom uczciwe i przejrzyste otoczenie biznesowe, aby relacje chińsko-polskie nie zostały zakłócone.

W oświadczeniu nie napisano konkretnie, które wypowiedzi przedstawicieli USA uznano za próby zastraszania. Kwestie Chin i bezpieczeństwa telekomunikacyjnego poruszali przebywający w Warszawie w związku z konferencją bliskowschodnią wiceprezydent USA Mike Pence oraz sekretarz stanu Mike Pompeo.

W środę Pence zadeklarował, że USA doceniają "partnerstwo Polski" w wysiłkach zmierzających do obrony sektora telekomunikacyjnego USA przed Chinami. "Niedawne działania przeciwko wysokiemu rangą pracownikowi Huawei i Polakowi oskarżonemu o współpracę z nim dowiodły, że nasze zaangażowanie w wysiłki chroniące nasz sektor komunikacyjny jest niezachwiane; chodzi o to, żeby ten sektor nie narażał na szwank bezpieczeństwa państwa" – dodał.

Reklama

Pompeo oświadczył natomiast we wtorek, że Stany Zjednoczone nigdy nie umieszczą swojego sprzętu w kraju, w którym istnieje zagrożenie "hakowania" informacji przez Chińczyków.

"Jeśli chodzi o chińskie technologie, to są pewne ryzyka. To ryzyko, jeśli chodzi o prywatną przedsiębiorczość. Instalowanie technologii chińskiej zwiększa ryzyko" - ocenił Pompeo, podkreślając, że o tego rodzaju zagrożeniu ze strony Chin amerykańskie władze chcą informować świat. "Natomiast każdy kraj, podobnie jak Polska - kraj suwerenny - podejmie własne decyzje i zdecyduje, czy będą chcieli korzystać z tych technologii czy też nie" – dodał.

Reuters informował w styczniu, powołując się na anonimowe źródła, że rząd w Warszawie rozważa wykluczenie Huawei z budowy sieci 5G w związku z obawami, podnoszonymi najpierw w USA, że w produktach tej firmy mogą być umieszczane „tylne drzwi”, umożliwiające dostęp do danych.

W wielu krajach rośnie nieufność wobec koncernu Huawei, który jest największym producentem sprzętu telekomunikacyjnego na świecie. USA i niektórzy ich sojusznicy podejrzewają firmę o niejawne związki z chińskim rządem i obawiają się, że może ona wykorzystywać produkowane przez siebie urządzenia do prowadzenia działalności szpiegowskiej na rzecz Pekinu. Huawei temu zaprzecza.

>>> Czytaj również: Pompeo: Nie da się osiągnąć pokoju na Bliskim Wschodzie bez konfrontacji z Iranem. To po prostu niemożliwe