Rosjanie forsują granicę Ukrainy w nowym miejscu. Ekspert przejrzał ich plany

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
7 kwietnia 2025, 17:05
Close,Up,Hands,Russian,Soldier,Man,Dressed,Military,Camouflage,Uniform
Rosjanie forsują granicę Ukrainy w nowym miejscu. Ekspert przejrzał ich plany/Shutterstock
Rosjanie wypychają Ukraińców z obwodu kurskiego i jednocześnie atakują granice Ukrainy w obwodzie sumskim. Szczególnie ciężkie walki toczą się tam o niemal zburzoną wieś Basiwka. Dlaczego żołnierze Putina są tak zdeterminowani, by ją zdobyć? Wyjaśnia to Rusłan Mikuła, współtwórca ukraińskiego projektu OSINT-owego Deep State.

Licząca przed wojną ponad 600 mieszkańców Basiwka znajduje się parę kilometrów od granicy z rosyjskim obwodem kurskim, około 50 km na północny zachód od stolicy obwodu – Sum. 

Wojska Putina od lat zawzięcie ostrzeliwują ten region, niszcząc przygraniczne miejscowości. Jeszcze niedawno ukraińsko-rosyjską granicę w obwodzie sumskim forsowały jedynie małe grupy dywersyjne. Ostatnio jednak Rosjanie ruszyli z obwodu kurskiego, przechodząc do szerzej zakrojonego natarcia. Ukraińskie władze musiały ewakuować z tych terenów niemal 50 tys. cywilów.

Walki na granicy Rosji z Ukrainą w obwodzie sumskim

W niedzielę rosyjskie MON podało, że Ukraińcy zostali wypchnięcie z Basiwki, a miejscowość znajduje się pod ich kontrolą. Oświadczeń Kremla nie potwierdzają jednak ani Ukraińcy, ani niezależni obserwatorzy. Amerykański think tank Instytut Badań nad Wojną (ISW) twierdzi, że Rosjanie zajmują obecnie tylko południe Basiwki.

Rusłan Mikuła z serwisu Deep State relacjonował w serwisie Suspilne, że Rosjanie próbują zająć zrujnowaną wieś, atakując małymi grupami. Ale póki co bez pełnego sukcesu. Dlaczego są tak zdeterminowani, by ją zdobyć?

Walki o Basiwkę. "Nie jest strategiczna, ale ważna dla rosyjskiej armii"

– Są tam schrony, piwnice, okopy, wykopane zwłaszcza w ciągu ostatnich sześciu miesięcy (przez ukraińską armię – red.). To dobra "twierdza" dla wroga, by z niej prowadzić działania szturmowe w kierunku Junakiwki (sąsiedniej wsi – red.) – wyjaśniał. 

Zwrócił uwagę, że w innych przygranicznych wsiach – Żurawce, Weseliwcach czy Noweńke – po prostu nie ma nawet piwnic, w których można by się schować przed ostrzałem. 

– Właśnie dlatego szturmują Basiwkę. Tam jest schronienie, tam można dowieźć zaopatrzenie. Wioska nie jest położona zbyt strategicznie, ale mimo to ważna dla rosyjskiej armii – podsumował.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj