"Konflikt" i "specjalna operacja". Chińskie media o działaniach Rosji

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
3 marca 2022, 06:00
Chiny
Shutterstock
Kiedy Rosja zaatakowała Ukrainę, światowe media informowały o agresji, wojnie, inwazji. Chińskie media państwowe nazwały tę sytuację „specjalną operacją wojskową”. Dziś relacja Pekinu skupia się głównie na kwestiach związanych negocjacjami. 

W ubiegłym tygodniu o rozpoczęciu przez Rosję „specjalnej operacji” w Donbasie, o odgłosach wybuchów słyszanych w Kijowie poinformowała oficjalna chińska agencja prasowa Xinhua. W swoim przekazie podkreślała, iż "Władimir Putin nie chce okupować Ukrainy".

Chińskie media relacjonowały m.in. poniedziałkowe spotkanie przedstawicieli Ukrainy i Rosji  nad rzeką Prypeć na Białorusi, w pobliżu ukraińskiej granicy. Relacje z rosyjskiej inwazji na Ukrainę koncentrują się głównie na negocjacjach – zwraca uwagę serwis CNBC. 

Media w Państwie Środka przekazały też wiadomość ws. rozmowy Xi Jinpinga z Władimirem Putinem. Doniesienia koncentrowały się wokół “gotowości rosyjskiego przywódcy do negocjacji”. 

W niedzielę agencja Xinhua podała, iż szef chińskiego MSZ Wang Yi opowiedział się za deeskalacją i politycznym rozwiązaniem sytuacji na Ukrainie. Polityk poparł jednak „uzasadnione obawy” Rosji wobec NATO. Chiny są “głęboko zasmucone” obecną sytuacją    przekazał natomiast  we wtorek Wang Yi  w rozmowie telefonicznej z ministrem spraw zagranicznych Ukrainy Dmytro Kułebą, jak wynika z oficjalnego anglojęzycznego oświadczenia chińskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Lokalne media powoływały się na chińską wersję, która nawiązywała do wezwania ws. ewakuacji obywateli Chin.

Gdy państwowa agencja prasowa Xinhua opublikowała raporty o ukraińskich uchodźcach, gazeta Partii Komunistycznej (“People’s Daily”), twierdziła, iż są to uchodźcy przybywających na wschodnią granicę z Rosją. Xinhua transmituje od czasu do czasu relacje z Kijowa. Materiały dotyczą głównie życia lokalnych mieszkańców w sytuacji określanej jako „konflikt”.

Tematyka związana z Ukrainą jest uwzględniana w codziennym wydaniu wieczornych wiadomości państwowego nadawcy CCTV w sekcji poświęconej informacjom międzynarodowym. Nawiązanie pojawia się mniej więcej pod koniec programu. Przekaz skupia się bardziej na negocjacjach niż na samej inwazji i tym, jak atak Rosji wpływa na życie obywateli Ukrainy. 

Działania związane z Ukrainą są  też częścią dyskusji  w programach zajmujących się tematyką finansową. Rozmowy dotyczą wpływu na ceny i rynki surowcowe.

Przemówienia Xi i to, co dzieje się w kraju

Chińskie media skupiają się jednak głównie na przemówieniach Xi Jinpinga oraz na tym, co dzieje się w państwie, na sprawach takich jak zgromadzenie delegatów w Pekinie, które dotyczy m. in. zatwierdzenia budżetu krajowego. 

Serwis CNBC przypomina, iż inwazja Rosji na Ukrainę “zbiegła się w czasie” z 50. rocznicą podróży prezydenta USA Richarda Nixona do Chin i odwilżą w relacjach z USA. Na potrzebę promowania powrotu na “właściwą” ścieżkę i współpracy w relacjach z USA zwrócił uwagę szef MSZ Chin  wynika z komentarzy tamtejszych mediów państwowych, natomiast rzeczniczka chińskiego MSZ oskarżyła ostatnio Stany Zjednoczone i ich sojuszników o podsycanie napięć.   

„Jeśli USA i NATO naprawdę zależy na pokoju i Ukraińcach, dlaczego nie mogą po prostu powiedzieć, że nie wezmą Ukrainy do NATO i pozwolić jej być pomostem, a nie polem bitwy?” – napisała rzeczniczka chińskiego MSZ Hua Chunying „Jeśli naprawdę chcą uniknąć kolejnych ofiar, dlaczego wciąż dostarczają śmiercionośną broń na Ukrainę, zamiast zachęcać do rozmów i popierać je?” – dodała. Hua skomentowała w ten sposób wypowiedź byłej amerykańskiej kongresmenki Tulsi Gabbard, która twierdzi, że wojny na Ukrainie można było „łatwo uniknąć”, gdyby administracja prezydenta USA Joe Bidena i NATO „uznała uzasadnione obawy Rosji" związane z możliwością włączenia Ukrainy do Sojuszu.

Chiny nie potępiły rosyjskiej agresji na Ukrainę i sprzeciwiły się nazywaniu jej inwazją. Pekin jest przeciwko sankcjom nakładanym na Rosję, wyraziły „zrozumienie” dla „uzasadnionych obaw” Rosji ws. NATO.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: CNBC
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj