Europejski Trybunał Praw Człowieka zażądał uwolnienia Aleksieja Nawalnego

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
17 lutego 2021, 15:22
Aleksiej Nawalny, Julia Nawalna
<p>Aleksiej Nawalny, Julia Nawalna</p>/Shutterstock
Europejski Trybunał Praw Człowieka zażądał uwolnienia aresztowanego rosyjskiego opozycjonisty Aleksieja Nawalnego - poinformowali jego współpracownicy. Postanowienie Trybunału, które otrzymali adwokaci Nawalnego opublikowano w środę na stronie internetowej opozycjonisty.

Dokument głosi, że sędziowie ETPC zadecydowali, iż przekażą władzom Rosji żądanie uwolnienia Nawalnego z aresztu, przynajmniej na ten czas, który jest potrzebny Trybunałowi na rozpatrzenie skargi polityka na decyzję sądu w Rosji.

Europejski Trybunał Praw Człowieka powołał się na punkt w swoim regulaminie, który daje prawo żądania od stron postępowania podjęcia tymczasowych działań niezbędnych do odpowiedniego rozpatrzenia skargi.

Możliwa wymiana więźniów pomiędzy Rosją i USA

O rozmowach, które prowadzą służby specjalne obu krajów, poinformowała agencja Reutera, powołując się na adwokata Władimira Żeriebionkowa.

„Rozmawiam z ludźmi ze struktur siłowych. Mówią, że negocjacje się toczą, a sprawa wymiany zostanie załatwiona” – powiedział Żeriebionkow Reuterowi. Zasugerował, że rozmowy mogły zainicjować Stany Zjednoczone.

Prawnik reprezentuje Amerykanina Paula Whelana, skazanego w ubiegłym roku na 16 lat łagru za szpiegostwo w procesie, który strona amerykańska uznała za „oburzający” i pozbawiony znamion rzetelności. Uwolnienia Whelana domagał się Departament Stanu.

Whelan, były żołnierz piechoty morskiej, który w Rosji miał być w podróży prywatnej, został oskarżony o szpiegostwo. On sam twierdził, że padł ofiarą prowokacji.

Media zastanawiają się, kto jeszcze mógłby potencjalnie trafić do takiej wymiany. Wskazywany jest m.in. drugi skazany niedawno w Rosji Amerykanin, także były marines, Trevor Reed. W ubiegłym roku został on skazany na dziewięć lat kolonii karnej za napaść na policjanta. Mężczyzna był pod wpływem alkoholu.

Żeriebionkow wymienił z kolei dwóch Rosjan, o których uwolnienie z więzień USA od lat bezskutecznie zabiega Moskwa. Chodzi o znanego na całym świecie handlarza bronią Wiktora Buta i skazanego za przemyt narkotyków Konstantina Jaroszenkę. But, nazywany „handlarzem śmierci”, został w Tajlandii wciągnięty w prowokację służb USA i w 2008 r. wydany Amerykanom, a 10 lat później został skazany na 25 lat więzienia. Z kolei Jaroszenko to rosyjski pilot, którego w 2010 r. zatrzymano w Liberii, również w efekcie operacji amerykańskich służb i przekazano do USA w związku z oskarżeniami o przemyt dużej partii kokainy. W 2011 r. usłyszał on wyrok 20 lat więzienia.

Według rosyjskich mediów, powołujących się na służby więzienne, w 2019 r. w rosyjskich więzieniach było w sumie 26 tys. obywateli zagranicznych, jednak z krajów tzw. dalekiej zagranicy (spoza b. ZSRR) – ok. 350. W tej grupie było ośmiu obywateli USA.

Po drugiej stronie pole manewru jest znacznie większe. Rok temu dyplomaci rosyjscy w Ameryce informowali, że w tamtejszych więzieniach jest ok. 100 Rosjan. Dane te przytoczono przy okazji rosyjskich apeli o „humanitarność” w obliczu epidemii koronawirusa i uwolnienie Rosjan z miejsc odbywania kar pozbawienia wolności. Ambasador Rosji skrytykował wówczas praktykę zatrzymywania Rosjan przez kraje trzecie na żądanie Ameryki, co nazwał „polowaniem na obywateli Rosji”. Władze Rosji niejednokrotnie ostrzegały swoich obywateli przed podróżowaniem za granicę, by nie paść ofiarą amerykańskich służb specjalnych.

W styczniu br. na 12 lat więzienia skazano w USA Andrieja Tiurina, który miał zorganizować sieć hakerów, działającą „na pięciu kontyntentach” i odpowiedzialną za wielkie cyberprzekręty i kradzież danych ponad 80 mln klientów banku JP Morgan. W 2018 r. Tiurina deportowano z Gruzji, gdzie został zatrzymany na wniosek USA.

W ubiegłym roku na 12 lat więzienia skazano innego rosyjskiego hakera – Władimira Drinkmana. On również trafił do USA w ramach ekstradycji z Holandii (w 2013 r.). W ciągu siedmiu lat Drinkman wraz z jeszcze czwórką współpracowników miał wykraść dane 160 mln kart kredytowych i debetowych, a ich działalność określono - według agencji RIA Nowosti - jako jeden z największych ataków hakerskich w historii Ameryki.

Jednocześnie dwie kary – 27 i 14 lat więzienia odbywa w USA syn rosyjskiego deputowanego Roman Sielezniow – również za cyberprzekręty w bankowości. Jego zatrzymanie na Malediwach przez amerykańskie służby specjalne wywołało skandal międzynarodowy – MSZ Rosji mówił o „porwaniu” swojego obywatela.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj