Wojna ekonomiczna Zachodu z Putinem. Oto jedno z najbardziej nieoczywistych posunięć

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
27 sierpnia 2023, 07:00
Władimir Putin
Władimir Putin/PAP/EPA
Cena maksymalna na rosyjską ropę to jedno z najbardziej nieoczywistych posunięć w wojnie ekonomicznej Zachodu z Putinem.

Ta wojna toczy się równolegle na dwóch frontach. Jeden jest domeną rakiet, bomb i dronów. Drugi to walka na chwyty ekonomiczne. Z początku na tym drugim froncie dominowały sankcje: stopniowe odcinanie Rosji od zachodnich systemów bankowo-finansowych oraz wstrzymanie eksportu towarów i technologii na Wschód. Potem Zachód zdecydował się na wprowadzenie cen maksymalnych na ropę z Rosji. Znany ekonomista Simon Johnson (był w przeszłości m.in. głównym ekonomistą MFW) przeanalizował właśnie pierwszy okres ich funkcjonowania. Pomogli mu w tym Catherine Wolfram (MIT) oraz Łukasz Rachel (University College w Londynie).

Przypomnijmy, że cena maksymalna na rosyjską ropę (transportowaną drogą morską) została przyjęta przez kraje G7 w grudniu 2022 r. Ustalono ją na poziomie 60 dol. za baryłkę. Na początku 2023 r. czapę cenową rozszerzono także na inne produkty ropopochodne. Pomysł wyszedł z administracji prezydenta Joego Bidena, a konkretnie z resortu skarbu kierowanego przez prominentną ekonomistkę (a w przeszłości również szefową Fedu) Janet Yellen.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: MAGAZYN DGP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj