Tusk: Prawda jest oczywista - Putin jest zbrodniarzem, a jedynym powodem wojny jest agresja rosyjska

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
27 lutego 2024, 16:13
[aktualizacja 27 lutego 2024, 16:16]
Donald Tusk
Praga, Czechy, 27.02.2024. Premier RP Donald Tusk podczas konferencji prasowej, po spotkaniu w Pradze, 27 bm. W Pradze odbył się szczyt Grupy Wyszehradzkiej (V4)./PAP
Prawda jest oczywista: Putin jest zbrodniarzem wojennym, a jedynym powodem wojny jest agresja rosyjska na Ukrainę. Tu nie ma miejsca na neutralność, czy symetryzowanie - powiedział we wtorek premier Donald Tusk po spotkaniu szefów rządów Grupy Wyszehradzkiej.

Przemierzy krajów V4, którzy rozmawiali we wtorek w Pradze, zostali zapytani podczas konferencji prasowej po spotkaniu czy w kontekście wojny na Ukrainie "można mówić już raczej o V2 plus V2". "Czy udało się ustalić, kto jest agresorem w tej wojnie?" - brzmiało pytanie o konkluzje ze spotkania.

Ocena moralna musi być jednoznaczna

"Niezależnie od tego, jak silnym państwem pozostaje Rosja, ocena polityczna, moralna, historyczna tego, co się dzieje dzisiaj na Ukrainie musi być jednoznaczna. W takich sprawach, jak ocena kto jest winny wojny, kto jest agresorem, kto jest ofiarą, co jest przyczyną wojny - to nie jest przestrzeń do negocjowania" - odpowiedział Tusk.

Jak mówił "można negocjować warunki pokoju, można zastanawiać się nad metodami postępowania, jak pomagać Ukrainie, kto ile chce, kto ile potrafi, ale nie ma najmniejszej nawet przestrzeni do spekulacji na temat tego, kto jest winien, a kto nie tej agresji".

"Ukraina walczy o swoją niepodległość i prawo do samodzielnego bytu. To jest proste i tak oczywiste, że szkoda więcej słów komentarza" - podkreślił Tusk.

Jak mówił "gdybyśmy przyjęli punkt widzenia Moskwy kiedyś, czy ten dzisiejszy, który prezentuje Putin, to ani Słowacja, ani Czechy, ani Węgry, ani Polska nie byłyby państwami niepodległymi i nadal żylibyśmy w niewoli". "Nie mamy więc żadnego prawa skazywać na tego typu smutny los naszych sąsiadów" - dodał Tusk.

"Mam nadzieję po dzisiejszym spotkaniu, że znajdziemy sposoby, aby przekonywać się tak, by skorzystała na tym cała Czwórka, Europa i Ukraina" - ocenił szef polskiego rządu.

Co myślą inni premierzy?

Premier Węgier Viktor Orban zaznaczył, że należy przede wszystkim dyskutować o tym, jak zakończyć wojnę. "Niektórzy patrzą przez ukraińskie okulary na ten konflikt, a Węgry patrzą przez węgierskie okulary" - zaznaczył. Zdaniem węgierskiego premiera "powinniśmy uratować jak najwięcej żyć i skończyć tę wojnę". "Kto jest agresorem, jest agresorem, kto jest ofiarą, ten jest ofiarą, tutaj Tusk ma rację. Ale dla nas pytaniem jest, jak wojna się skończy" - mówił Orban.

Premier Słowacji Robert Fico powtórzył, że jego rząd nie będzie udzielał pomocy zbrojnej, sprzętu wojskowego, Ukrainie. "Jeśli chodzi o pomoc komercyjną i handlową, nie widzimy żadnych przeszkód" - dodał.

Szef czeskiego rządu Petr Fiala zaznaczył, że "nie ukrywamy, iż między nami są spore różnice". Jak przyznał V4 jest inna, niż przed agresją rosyjską, a w sprawie postrzegania przyczyn rosyjskiej agresji i poszukiwania rozwiązania tego kryzysu "różnice są bardzo duże". "Nie ma wątpliwości, że sytuacja w V4 spolaryzowała się pod wpływem agresji Rosji, ale dzisiejsze spotkanie pokazuje, że ma sens rozmawiać, słuchać, co mówią partnerzy i poszukiwać punktów stycznych" - skonkludował Fiala. (PAP)

autorzy: Marcin Jabłoński, Mikołaj Małecki, Piotr Górecki

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj