Przewrót religijny na Ukrainie. Duchowni Moskwie już nie doniosą

Cerkiew
Przewrót religijny na Ukrainie. Duchowni Moskwie już nie doniosą/Shutterstock
Wojna na Ukrainie przeniosła się już do cerkwi, a we wtorek część wiernych pozbawionych została możliwości legalnego kultywowania wiary. Rada Najwyższa Ukrainy przyjęła bowiem ustawę, umożliwiającą likwidację cerkwi, podległej patriarsze moskiewskiemu. Jej duchownych od początku wojny oskarżano o wspieranie Rosji.

Po blisko roku debat i kłótni, ukraińscy deputowani zdecydowali ostatecznie we wtorek, że w ich kraju nie ma miejsca na organizacje religijne w jakikolwiek sposób powiązane z Rosją.

Ukraina delegalizuje organizacje religijne

Debata o delegalizacji kościoła prawosławnego, uznającego moskiewskie zwierzchnictwo, na Ukrainie toczyła się od chwili wybuchu wojny. Na celowniku był szczególnie Ukraiński Kościół Prawosławny Patriarchatu Moskiewskiego, a wielu Ukraińców masowo go porzucało, wybierając Kościół Prawosławny Ukrainy, czyli autokefaliczną instytucję, uznającą swą podległość, ale względem metropolii w Konstantynopolu.

Powodem istnej religijnej wojny na Ukrainie było nie tylko formalne zwierzchnictwo znienawidzonej Moskwy, ale też liczne przypadki współpracy duchownych tej cerkwi z Rosjanami. Tylko w marcu tego roku SBU zatrzymała 15 osób, które oskarżono o rozpowszechnienie rosyjskiej propagandy, a wśród aresztowanych znalazł się właśnie duchowny z podlegającego Moskwie kościoła. Wcześniej zarzuty postawiono też biskupowi diecezji ługańskiej, Wasylowi Poworozniukowi, który nie dość, że w czasie wojny udał się do Moskwy, to jeszcze oficjalnie miał poprzeć rosyjską agresję. Podobnych przykładów było więcej i za sprawę postanowili zabrać się politycy.

Duchowni oskarżani o współpracę z Rosją

Dyskusja o delegalizacji popularnego kiedyś na Ukrainie kościoła nie była wcale taka łatwa. Projekt ustawy pojawił się w parlamencie już w w styczniu 2023 roku, a posłowie poparli go po pierwszym czytaniu dopiero 10 miesięcy później. Gdy teraz zbliżał się termin drugiego czytania, emocje w parlamencie sięgały zenitu, a przed miesiącem doszło w tej sprawie nawet do blokady mównicy. Obrońcy rosyjskiej cerkwi znaleźli się jednak w mniejszości i we wtorek parlament zdecydował o zdelegalizowaniu wszelkich organizacji religijnych, które podlegają Moskwie.

Za podjęciem tej decyzji zagłosowało 256 posłów, a sprzeciwiło jej się 29 parlamentarzystów. W tym kilku z partii rządzącej, wspierającej Wołodymyra Zełenskiego. Ukraiński Kościół Prawosławny jednocześnie oświadczył, że zawsze działał w ramach ukraińskiego ustawodawstwa i zadeklarował, że zerwał powiązania z Rosyjskim Kościołem Prawosławnym.

Obecnie na Ukrainie większość wspólnot religijnych podlega Kościołowi Prawosławnemu Ukrainy, który powstał w 2018 roku.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Wojciech Kubik
Dziennikarz Dziennika Gazety Prawnej specjalizujący się w tematyce obronności i bezpieczeństwa.
Zobacz wszystkie artykuły tego autoraPrzewrót religijny na Ukrainie. Duchowni Moskwie już nie doniosą »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj