Ameryka przełamała opór Ukrainy? Za pomoc dostanie jej porty i kopalnie!

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
18 kwietnia 2025, 07:45
Transport zboża, Odessa w Ukrainie
Transport zboża, Odessa w Ukrainie/ShutterStock
W czwartek Ukraina i Stany Zjednoczone podpisały ważny dokument, który może diametralnie zmienić przyszłość ukraińskiej gospodarki. Jak ogłosiła wicepremier Julia Swyrydenko, podpisane memorandum to pierwszy krok w stronę pełnoprawnej umowy o gospodarczym partnerstwie. Obie strony deklarują wolę konstruktywnej współpracy i przygotowują się do sfinalizowania ostatecznej wersji porozumienia.

Fundusz inwestycyjny pod kontrolą USA

Kluczowym elementem porozumienia ma być utworzenie specjalnego funduszu inwestycyjnego, który zajmie się odbudową Ukrainy. Jak podaje „The New York Times”, to właśnie z tego funduszu mają być finansowane przyszłe inwestycje infrastrukturalne – od portów, przez rurociągi, aż po kopalnie. Choć zyski z funduszu mają być reinwestowane w ukraińską gospodarkę, szczegóły – w tym podział tych zysków – nie zostały jeszcze ujawnione.

Wicepremier Ukrainy informuje o podpisaniu mermorandum
Wicepremier Ukrainy informuje o podpisaniu mermorandum

Minerały za miliardy – nietypowy sposób spłaty długu

Pomoc wojskowa i finansowa, jaką Ukraina otrzymała od USA w czasie wojny, nie zostanie umorzona – wręcz przeciwnie. Nowy plan zakłada, że Ukraina będzie stopniowo spłacać swój dług, oddając aż połowę przychodów z eksportu surowców oraz przekazując Amerykanom kontrolę nad wybranymi infrastrukturami. To oznacza, że porty czy złoża naturalne mogą trafić pod amerykański zarząd – przynajmniej tymczasowo.

4% odsetek i brak gwarancji bezpieczeństwa

Choć Ukraina liczyła na uwzględnienie w umowie zapisów dotyczących bezpieczeństwa, projekt dokumentu nie zawiera żadnych takich gwarancji. Co więcej, spłata zobowiązań wobec USA ma być oprocentowana – 4% rocznie. Zatem pomoc wojskowa, która miała być bezinteresowna, staje się de facto długiem, który Ukraina będzie spłacać przez długie lata.

Co dalej? Ratifikacja i… kontrowersje

Następnym krokiem jest finalizacja tekstu umowy i jej podpisanie – co według Donalda Trumpa ma nastąpić już w przyszły czwartek. Potem dokument musi zostać ratyfikowany przez parlamenty obu krajów. I tu przynajmniej w Ukrainie można oczekiwać prawdziwej burzy. Mimo optymizmu przedstawicieli rządu, wielu komentatorów zauważa, że umowa może mieć poważne skutki dla suwerenności Ukrainy i kontroli nad jej strategicznymi zasobami.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj