FRANCJA

Skrajnie prawicowe Zgromadzenie Narodowe (RN) Marine Le Pen RN zdobyło od 24 do 26 mandatów i wyprzedziło w wyborach do PE partię prezydenta Emmanuela Macrona LREM, której przypadnie od 20 do 24 miejsc - wynika z sondażu exit poll ośrodków Elabe i Ifop Fiducial.

RN uzyskało od 23 do 24,2 proc. głosów, a Republiko Naprzód! (LREM) - od 21 do 22,5 proc.

Na trzecim miejscu plasuje się ugrupowanie Europejska Ekologia - Zieloni(EELV), które zdobyło od 2,5 do 13 proc. głosów i może liczyć na od 11 do 14 mandatów.

Centroprawicowi Republikanie (LR) uzyskali między 8 a 9 proc. głosów i przypadnie im zapewne 8 miejsc w parlamencie Europejskim.

>>> Zobacz również: PiS wygrywa wybory do Parlamentu Europejskiego [WYNIKI EXIT POLL]

Partia Socjalistyczna (PS) i skrajnie lewicowa Francja Nieujarzmiona (LFI) otrzymały od 6,2 do 7 proc. głosów i może im przypaść od pięciu do ośmiu miejsc.

Żadna inna partia nie przekroczyła wymaganego progu wyborczego, czyli 5 proc. głosów.

Pałac Elizejski podkreślił w komunikacie, że większość Francuzów poparła w tych wyborach partie proeuropejskie, a rząd nie tylko nie zamierza po głosowaniu zmieniać swej polityki ani rezygnować z reform, ale ma zamiar "zintensyfikować realizację programu".

Prezydent uznał, że wynik głosowania jest "pewnym rozczarowaniem", a wysoka frekwencja we Francji jest "dobrą wiadomością".

Le Pen, szefowa Zgromadzenia Narodowego, ogłosiła zwycięstwo i wezwała do "utworzenia silnej grupy" w Parlamencie Europejskim. Oceniła też, że Macron nie innego wyjścia, jak rozwiązać parlament.

NIEMCY

Po przeliczeniu głosów we wszystkich okręgach wyborczych chadecki blok partii CDU/CSU pozostaje najsilniejszym ugrupowaniem politycznym w Niemczech. Jednak to Zieloni są prawdziwym zwycięzcą eurowyborów.

Według wyników podanych przez przewodniczącego Federalnej Komisji Wyborczej po przeliczeniu głosów we wszystkich okręgach najsilniejszy po niedzielnych wyborach do PE pozostaje chadecki blok CDU/CSU, który zdobył 28,9 proc. głosów. Jest to wynik gorszy od tego sprzed pięciu lat o 6,4 pkt proc. Ugrupowanie Angeli Merkel i bawarska CSU zdobyły w sumie 29 mandatów w Parlamencie Europejskim. O 5 mniej niż poprzednio.

Na drugim miejscu są Zieloni z 20,5-procentowym poparciem. Oznacza to wzrost o 9,8 pkt proc. i przekłada się na 21 miejsc (+10).

Na socjaldemokratów zagłosowało 15,8 proc. Niemców (-11,5). Z ramienia SPD zasiądzie zatem w Strasburgu 16 deputowanych (-11).

Narodowo-konserwatywna Alternatywa dla Niemiec (AfD) zdobyła 11 proc. głosów (+3,9) i będzie miała 11 posłów (+4).

Postkomunistyczna partia Lewica i liberalna FDP uzyskały odpowiednio 5,5 proc. i 5,4 proc. - i zdobyły po 5 mandatów.

Ponieważ w Niemczech w wyborach europejskich nie obowiązuje próg wyborczy, po dwa miejsca w PE zapewniły sobie też drobne partie: Wolni Wyborcy (Freie Waehler) oraz satyryczna Die Partei. Po jednym: Partia Ochrony Zwierząt (Tierschutzpartei), Ekologiczna Partia Demokratyczna (OeDP), Niemiecka Partia Rodzin (Familienpartei), Volt i Piraci.

Frekwencja wyniosła 61,4 proc.

HISZPANIA

Z szacunkowych wyników dla telewizji TVE wynika, że niedzielne głosowanie do PE wygrali w Hiszpanii rządzący krajem socjaliści (PSOE). Ugrupowanie premiera Pedro Sancheza zdobyło według badania GAD3 18 mandatów, czyli o 4 więcej niż w poprzedniej kadencji PE.

Niedzielny wynik jest drugim zwycięstwem Hiszpańskiej Socjalistycznej Partii Robotniczej w ciągu niespełna miesiąca. 28 kwietnia w głosowaniu do krajowego parlamentu ugrupowanie Sancheza zdobyło 123 mandaty w 350-osobowym Kongresie Deputowanych.

Według GAD3 PSOE w niedzielę otrzymało 30,3 proc. poparcia i zapewniło sobie 18 miejsc w PE.

Drugie miejsce zdobyła centroprawicowa Partia Ludowa (PP), która do czerwca 2018 r. sprawowała władzę w Hiszpanii. Ugrupowanie kierowane przez Pablo Casado, wchodzące w skład Europejskiej Partii Ludowej, uzyskało według szacunkowych danych 19,5 proc. poparcia i 11-12 mandatów do europarlamentu. Wcześniej miało ich 16.

Na trzecim miejscu uplasowali się liberalni Ciudadanos, wchodzący do frakcji ALDE. Partia Alberta Rivery uzyskała 14,2 proc. poparcia, zapewniając sobie 8 miejsc w Parlamencie Europejskim. Wcześniej miała ich zaledwie dwa.

Kolejne miejsce zdobyła skrajnie lewicowa Unidas Podemos. Ugrupowanie kierowane przez Pablo Iglesiasa wprowadziło do europarlamentu siedmiu reprezentantów dzięki poparciu 11,8 proc. głosujących. W poprzedniej kadencji PE partia ta miała pięć mandatów.

Po raz pierwszy do PE wejdzie uznawany za radykalnie prawicowy Vox. Partia Santiago Abascala uzyskała 4-5 mandatów. Poparło ją 8,2 proc. uczestników głosowania.

Swoją reprezentację w europarlamencie będą mieć również separatyści z Katalonii. Mandat do PE zdobyli były premier regionu Carles Puigdemont, ukrywający się przed wymiarem sprawiedliwości w Belgii, a także jego były zastępca Oriol Junqueras, który od 2018 r. jest osadzony w więzieniu za współorganizację nieuznawanego przez Madryt referendum niepodległościowego w Katalonii w 2017 r.

Puigdemont startował w niedzielę z listy bloku Razem dla Katalonii (JxCat), a Junqueras jako „jedynka” bloku Teraz Republiki (Ahora Republicas). Wprawdzie były wicepremier Katalonii zdobył mandat w kwietniowych wyborach parlamentarnych w Hiszpanii, ale prezydium Kongresu zawiesiło go w piątek w sprawowaniu funkcji deputowanego.

Według GAD3 JxCat otrzymał poparcie na poziomie 4,8 proc., zapewniając sobie 2-3 mandaty w PE, a blok Teraz Republiki dzięki poparciu 3,5 proc. głosujących zdobył dwa mandaty.

GRECJA

W Grecji w wyborach do Parlamentu Europejskiego główna partia opozycyjna Nowa Demokracja (ND) uzyska według sondaży exit poll od 32 do 36 proc. głosów i wyprzedzi rządzącą lewicową Syrizę, którą popiera od 25 do 29 proc. wyborców.

Liczba uzyskanych głosów przyniesie ND osiem lub dziewięć mandatów, podczas gdy Syriza uzyska sześć lub siedem.

Na trzecim miejscu plasuje się socjalistyczny Ruch na rzecz Zmiany (Kinal), który otrzyma od 7 do 9 proc. głosów (dwa lub trzy mandaty).

Neonazistowski Złoty Świt i Komunistyczna Partia Grecji (KKE) otrzymają od 5 do 7 proc. głosów (jeden lub dwa mandaty).

Istnieje możliwość, że do PE dostanie się również po jednym kandydacie z dwóch innych greckich ugrupowań: prorosyjskiej nacjonalistycznej partii Greckie Rozwiązanie oraz DiEM25 (Ruchu Paneuropejskiego na Rzecz Demokratyzacji Unii Europejskiej) byłego kontrowersyjnego ministra finansów Grecji Janisa Warufakisa, który pod hasłem walki z mizantropią, ksenofobią i nacjonalizmem wystawił kandydatów w 11 krajach UE. Obie te partie zdobędą od 2,5 do 4,5 proc. głosów.

W Grecji obowiązuje trzyprocentowy próg wyborczy.

BUŁGARIA

Pierwsze sondaże exit polls, które ukazały się w Bułgarii wbrew zakazowi komisji wyborczej w niedzielę po południu, potwierdzają prognozy publikowane w połowie tygodnia: w wyborach do PE przy niskiej frekwencji prowadzi centroprawicowa partia GERB premiera Bojko Borisowa.

Według dwóch sondaży GERB otrzymał ok. 30 proc., na drugim miejscu jest lewicowa koalicja BSP na rzecz Bułgarii z ok. 25 proc. Turecki Ruch na rzecz Praw i Swobód otrzymał 11-13 proc. Z pewnością do Parlamentu Europejskiego z ok. 7-8 proc. wejdzie nacjonalistyczna partia WMRO wicepremiera Krasimira Karakaczanowa. Na granicy progu wyborczego jest koalicja Demokratyczna Bułgaria, w której skład wchodzi tzw. stara centroprawica – spadkobierczyni pierwszych partii centroprawicowych, powstałych tuż po transformacji politycznej w 1989 r.

Za publikowanie tych wyników komisja wyborcza ukarała grzywnami agencje sondażowe i media.

Frekwencja wyborcza była zgodnie z przewidywaniami niska – trzy godziny przed zakończeniem głosowania wyniosła 24,7 proc.

AUSTRIA

Konserwatywna Austriacka Partia Ludowa (OeVP) wygrała niedzielne wybory do Parlamentu Europejskiego, zdobywając 34,6 proc. głosów, o 7,6 proc. więcej niż pięć lat temu - podało w poniedziałek późnym wieczorem MSW Austrii po przeliczeniu wszystkich głosów.

Według oficjalnych wyników Socjaldemokratyczna Partia Austrii (SPOe) otrzymała 23,9 proc. głosów, o jeden punkt procentowy mniej niż w poprzednich wyborach do PE. Na trzecim miejscu znalazła się prawicowo-populistyczna Austriacka Partia Wolności (FPOe), która zdobyła 17,2 proc. głosów, o 2,5 proc. mniej niż przed pięcioma laty.

Zieloni uzyskali 14,5 proc. głosów, a NEOS (Nowa Austria i Forum Liberalne) - 8,4 proc. Frekwencja w niedzielnych wyborach do PE wyniosła w Austrii blisko 60 proc.

Popularność FPOe spadła po ujawnieniu skandalu "Ibizagate". Na opublikowanych na tydzień przed eurowyborami nagraniami ówczesny szef FPOe i wicekanclerz Heinz-Christian Strache obiecuje rzekomej bratanicy rosyjskiego oligarchy, że jeśli odkupi austriacki dziennik "Kronen Zeitung" i kampanią na jego łamach zapewni FPOe pierwsze miejsce w wyborach, uzyska możliwość dalszych inwestycji kapitałowych w Austrii.

Po ujawnieniu skandalu "Ibizagate" kanclerz Sebastian Kurz ogłosił koniec dotychczasowej koalicji OeVP z FPOe.

Parlament Austrii przegłosował w poniedziałek wotum nieufności dla rządu kanclerza Kurza, pozbawiając go w ten sposób urzędu. To pierwszy taki przypadek w powojennej historii tej alpejskiej republiki. Przyspieszone wybory parlamentarne w Austrii odbędą się prawdopodobnie we wrześniu.

CHORWACJA

Rządząca w Chorwacka Wspólnota Demokratyczna (HDZ) poniosła w niedzielę w wyborach do PE straty, ale uzyskała najlepszy rezultat - 23,43 proc. - wynika z opublikowanych przez chorwacką telewizję sondaży exit poll.

Jeśli potwierdzi się ten wynik, HDZ będzie miała w PE cztery mandaty, a opozycyjna Socjaldemokratyczna Partia Chorwacji z 18,4 proc. głosów - trzy mandaty.
Według sondaży jeden mandat przypadnie eurosceptycznemu, populistycznemu ugrupowaniu Żywy Mur (6,5 proc. głosów).

Miejsce w europarlamencie niespodziewanie zapewnił sobie kandydat niezależny Mislav Kolakuszić, zdobywając 8,2 proc. głosów. Na jeden mandat może też liczyć według sondaży eurosceptyczne ugrupowanie Suwereniści (6,4 proc.) i lewicowo-liberalna Koalicja Amsterdamska (5,6 proc.).

W poprzednich wyborach do europarlamentu HDZ zdobyła 41,4 proc. głosów, co przełożyło się na sześć z przypadających Chorwacji 11 mandatów. Na drugim miejscu byli socjaldemokraci (4 mandaty), a jeden mandat przypadł partii ekologów ORaH.

BELGIA

Według pierwszych sondaży, w wyborach federalnych w Belgii najsilniejszą partią polityczną we Flandrii pozostaje flamandzka partia prawicowa Nowy Sojusz Flamandzki (NV-A). W Walonii prowadzą socjaliści, ale tuż za nimi jest Ruch Reformatorski.

Z wstępnych sondaży opublikowanych przez „Le Soir” wynika, że Nowy Sojusz Flamandzki zdobył we Flandrii 26,8 proc. głosów. Drugie miejsce zajęła skrajnie prawicowa, eurosceptyczna partia Vlaams Belang (18,2 proc.). W wyborach przed 5 laty miała ona 5,9 proc. poparcia.

Na kolejnych miejscach we Flandrii znaleźli się Chrześcijańscy Demokraci i Flamandowie (CD&V) – 14,7 proc. i Open VLD – 12,3 proc. Socjaliści zdobyli 9,9 proc., a Zieloni 10,3 proc.

W regionie Walonii, jak wynika z sondaży „Le Soir”, prowadzi Partia Socjalistyczna z 24 proc. poparcia. Drugie miejsce zajmuje Ruch Reformatorski (MR), do którego należy premier Charles Michel, z wynikiem 23,2 proc. Na trzecim miejscu jest Ecolo, z wynikiem 15,1 proc.

DANIA

Duńska Partia Socjaldemokratyczna wygrała wybory do PE w Danii, otrzymując 22,2 proc., na drugim miejscu jest Duńska Partia Liberalna (Venstre) z 20, 3 proc. Jedynie 14,5 proc. otrzymała eurosceptyczna Duńska Partia Ludowa - wynika z badania exit poll ośrodka Megafon.

Socjaldemokraci mogą liczyć na trzy mandaty, podobnie Venstre premiera Larsa Lokke Rasmussena. Zaledwie dwa mandaty przypadną Duńskiej Partii Ludowej, która była zwycięzcą wyborów do PE sprzed pięciu lat, zdobywając niemal 27 proc. oraz cztery mandaty.

W wynikach podanych przez ośrodek Megafon kolejne pozycje zajmują: Socjalistyczna Partia Ludowa (11,5 proc., 2 mandaty) oraz socjalliberalna Radykalna Lewica (9,1 proc, dwa mandaty). Po jednym mandacie zdobędą także: Konserwatywna Partii Ludowa (5,7 proc.) oraz lista działaczy lewicowych i ekologicznych Enhedslisten (5,6 proc.).

SZWECJA

Rządzący Szwecją socjaldemokraci zwyciężyli w niedzielnych wyborach do PE i zdobyli 25,1 proc. głosów. Na drugim miejscu jest liberalno-konserwatywna Umiarkowana Partia Koalicyjna, która otrzymała 17,6 proc. głosów - wynika z exit poll telewizji publicznej SVT.

Na trzecim miejscu uplasowała się eurosceptyczna partia Szwedzcy Demokraci, na którą głosowało 16,9 proc. wyborców.

Wynik Szwedzkich Demokratów oznacza wzrost poparcia o 7,2 proc. w porównaniu z poprzednimi wyborami do Parlamentu Europejskiego.

Jeśli te wyniki potwierdzą się, socjaldemokraci zdobędą pięć mandatów (bez zmian), Umiarkowana Partia Koalicyjna otrzyma cztery mandaty (poprzednio trzy), a Szwedzcy Demokraci trzy mandaty (poprzednio dwa).

Czwartą pozycję według badania telewizji SVT zajęła liberalna Partia Centrum (10,3 proc., dwa mandaty), dopiero piąta jest Partia Ochrony Środowiska - Zieloni (9,5 proc., dwa mandaty). W przypadku Zielonych ich wynik jest gorszy o 5,9 proc. w porównaniu z wyborami sprzed pięciu lat, gdy do Brukseli wysłali czterech deputowanych.

Na mandaty mogą jeszcze liczyć Chrześcijańscy Demokraci (7,5 proc.), Partia Lewicy (6,4 proc.) oraz prounijna szwedzka partia Liberałowie. Ugrupowanie to otrzymało jednak zaledwie 4,4 proc., czyli niewiele ponad próg wyborczy (poprzednio partia zdobyła 9,9 proc.). Według ekspertów ten mandat dla Liberałów jest jeszcze niepewny.

Jedyny mandat straciła lewicowa Inicjatywa Feministyczna, zdobywając 0,8 proc. głosów.

PORTUGALIA

Rządząca Portugalią od 2015 r. Partia Socjalistyczna (PS) wygrała niedzielne głosowanie do Parlamentu Europejskiego. Ugrupowanie premiera Antonia Costy zdobyło według badania sondażowego telewizji SIC 30,9-34,9 proc. poparcia. Portugalia ma w PE 21 deputowanych.

Według opublikowanego badania socjaliści mogą zapewnić sobie od 8 do 9 miejsc w europarlamencie.

Na drugim miejscu uplasowała się centroprawicowa Partia Socjaldemokratyczna (PSD). Największe ugrupowanie portugalskiego parlamentu, wchodzące w skład frakcji europejskich ludowców, otrzymało od 21,8 do 25,8 proc. poparcia i 6-7 miejsc w PE.

Trzecią siłą polityczną niedzielnego głosowania był w Portugalii Blok Lewicy (BE). Radykalnie lewicowe ugrupowanie zdobyło 8,5-11,5 proc. poparcia i od 2 do 3 mandatów w PE.

Od jednego do dwóch miejsc w europarlamencie zdobyła też koalicja komunistów i Zielonych o nazwie CDU, a także chadecko-ludowy blok CDS-PP. Poparło je odpowiednio 5,3-8,3 proc. oraz 4,7-7,3 proc. głosujących.

Na jeden lub dwa mandaty może też liczyć lewicowa partia Ludzie-Zwierzęta-Przyroda (PAN). Poparło ją w niedzielę od 4,3 do 7,3 proc. uczestników wyborów.

Niespodzianką może być jedna z najniższych w ostatnich latach frekwencja w wyborach w Portugalii, szacowana wstępnie na 30 proc.

FINLANDIA

Prounijna Koalicja Narodowa wygrała eurowybory w Finlandii. Na kolejnych miejscach są Zieloni i socjaldemokraci. Nacjonalistyczna partia Finowie nie wprowadzi więcej niż obecnie posłów do PE - wynika z wstępnych danych po przeliczeniu 98 proc. głosów.

Według danych publikowanych na żywo przez serwis internetowy fińskiego ministerstwa sprawiedliwości, 10 na 13 fińskich mandatów w Parlamencie Europejskim przypadnie ugrupowaniom prounijnym.

Najwięcej głosów zebrała liberalno-konserwatywna Koalicja Narodowa (KOK), która od 20 lat nieprzerwanie wygrywa fińskie eurowybory. Partia, przynależąca do Grupy Europejskiej Partii Ludowej (EPL), w nowym PE najprawdopodobniej utrzyma swoich dotychczasowych trzech deputowanych. Na KOK według przewidywań Yle głosował co piąty wyborca (ok. 20,5 proc.). Według mediów największym zwycięzcą wyborów jest Zielona Unia (VIHR), która z ok. 16-proc. wynikiem zanotowała najwyższe historyczne poparcie. Jako jedyna partia zwiększy liczbę eurodeputowanych w nowym PE (do dwóch).

Fińska Partia Socjaldemokratyczna (SDP), która wygrała ostatnie kwietniowe wybory parlamentarne i jest w trakcie tworzenia nowego lewicowo-liberalnego rządu, zajęła w eurowyborach trzecie miejsce (ok. 15 proc.), utrzymując swoich dwóch przedstawicieli w PE.

Na czwartym miejscu znalazła się eurosceptyczna i narodowo-konserwatywna partia Finowie (PS), która zebrała niecałe 14 proc. głosów. Tym samym będzie mieć jak dotychczas swoich dwóch posłów w PE. Niektóre wcześniejsze sondaże przypisywały temu ugrupowaniu wynik o kilka punktów procentowych wyższy i nawet trzy mandaty w PE, szczególnie że partia ta zaledwie kilkoma tysiącami głosów przegrała z SDP niedawne wybory krajowe.

Liberalna partia Centrum Finlandii (KESK) premiera Juhy Sipili, która przegrała także ostatnie fińskie wybory parlamentarne, uzyskała również słabszy wynik w eurowyborach (ok. 13,5 proc.) i straciła jeden mandat w PE. W nowym PE będzie ją reprezentować dwóch deputowanych.

Po jednym mandacie ma przypaść jak obecnie Związkowi Lewicowemu (VAS) oraz Szwedzkiej Partii Ludowej (RKP), na które głosowało odpowiednio ok. 6,5 proc. oraz ok. 5 proc.

Według wstępnych danych ministerstwa sprawiedliwości łączna frekwencja w wyborach wyniosła 47,7 proc. (w 2014 r. - 41 proc.). W wyborach parlamentarnych przeprowadzonych niewiele ponad miesiąc temu głosowało 72 proc. wyborców.

WŁOCHY

Prawicowa koalicyjna Liga Matteo Salviniego wygrała we Włoszech niedzielne wybory do Parlamentu Europejskiego, zdobywając według exit polls od 27 do 31 procent głosów - to sondaże podane przez telewizję RAI tuż po zamknięciu lokali wyborczych o godzinie 23.

Według sondaży exit poll na drugim miejscu jest opozycyjna centrolewicowa Partia Demokratyczna, która uzyskała od 21 do 25 procent głosów.

Drugie ugrupowanie koalicji rządowej, Ruch Pięciu Gwiazd, otrzymało od 18,5 do 22,5 procent głosów.

Frekwencja wyniosła około 50,4 procent.

WĘGRY

Rządząca na Węgrzech koalicja konserwatywnego Fideszu i Chrześcijańsko-Demokratycznej Partii Ludowej (KDNP) zdecydowanie wygrała w niedzielę wybory do Parlamentu Europejskiego, zdobywając 13 z 21 przypadających na Węgry mandatów - wskazują prawie pełne wyniki.

Na Fidesz-KDNP głosowało 52,1 proc. wyborców. Drugie miejsce z 16,3 proc. zdobyła Koalicja Demokratyczna byłego premiera Ferenca Gyurcsanya, co przełożyło się na 4 mandaty - podało Narodowe Biuro Wyborcze (NVI) po przeliczeniu 99,9 proc. głosów.

Do PE po raz pierwszy weszła liberalna partia Momentum z 9,9 proc. głosów (2 mandaty), a po 1 mandacie zdobyły koalicja Węgierskiej Partii Socjalistycznej i partii Dialog (6,7 proc. głosów) oraz narodowy Jobbik (6,6 proc.).

CYPR

W wyborach do PE prowadzi konserwatywna DISY

Na Cyprze w wyborach do PE prowadzi konserwatywne Zgromadzenie Demokratyczne (DISY) z wynikiem 29 proc. Na drugim miejscu plasuje się Postępowa Partia Ludu Pracującego (Akel) z poparciem 27 proc. - podała agencja CNA po przeliczeniu wszystkich głosów.

Oba ugrupowania będą więc miały po dwóch europosłów. Mimo wygranej DISY straciła w porównaniu z poprzednimi wyborami z 2014 roku, gdy miała 34,8 proc. poparcia.

Trzecie miejsce zajęła w niedzielę nacjonalistyczna, centrowa Partia Demokratyczna (Diko), którą poparło 14 proc. wyborców. Lewicowy Ruch na Rzecz Socjaldemokracji (Edek) pokonał neonazistowską Partię Elam, uzyskując 11 proc. głosów w stosunku do jej 8 proc, i tym samym eliminując ją z walki o mandat w PE.

Diko i Edek będą miały po jednym eurodeputowanym.

Według doniesień mediów mandat zdobył cypryjski Turek Niyazi Kizilyurek, kandydat Akel, i został tym samym pierwszym turecko-cypryjskim europosłem.

Frekwencja na Cyprze wynosiła 42,8 proc. W niedzielę na Cyprze głosowało w sumie 68,6 tys. cypryjskich Greków, uprawnionych do tego obywateli UE oraz Turków cypryjskich zamieszkałych na południu wyspy, na terenie kontrolowanym przez Republikę Cypryjską, oraz 5 604 Turków cypryjskich zamieszkałych w nieuznawanej przez nikogo oprócz Turcji Tureckiej Republice Cypru Północnego.

WIELKA BRYTANIA

Eurosceptyczna Partia Brexitu Nigela Farage'a zwyciężyła w brytyjskich wyborach do Parlamentu Europejskiego, uzyskując 29 mandatów i wysyłając do Brukseli największą delegację partyjną w Europie, na równi z niemieckim blokiem CDU/CSU.

Nowo powstałe ugrupowanie uzyskało w skali kraju aż 31,6 proc. głosów - o 5 punktów procentowych więcej niż Partia Niepodległości Zjednoczonego Królestwa (UKIP), na której czele Farage triumfował przed pięcioma laty.

Na drugim miejscu uplasowali się proeuropejscy Liberalni Demokraci, którzy w nowym PE będą mieli aż 16 mandatów - o 15 więcej niż w 2014 roku. Partia, która opowiada się za drugim referendum ws. brexitu i zrezygnowaniem z wyjścia z UE, otrzymała 20,3 proc. głosów, sensacyjnie wygrywając m.in. w będącym bastionem lewicy Londynie.

Opozycyjna Partia Pracy zajęła dopiero trzecią lokatę z zaledwie 14,1 proc. poparcia (najgorszy wynik od 1910 roku), wprowadzając 10 europosłów (o 10 mniej). Komentatorzy spekulowali, że elektorat odwrócił się od ugrupowania Jeremy'ego Corbyna w ramach frustracji jego niejednoznacznym podejściem do opuszczenia Wspólnoty, która nie zadowala ani euroentuzjastów ani eurosceptyków.

Na czwartym miejscu niespodziewanie znalazła się Partia Zielonych, uzyskując siedem mandatów (o cztery więcej) i dostając aż 12,1 proc. głosów, co jest najwyższym wynikiem od 30 lat.

Odległe, piąte miejsce zajęła rządząca w kraju Partia Konserwatywna, na którą zagłosowało zaledwie 9,1 proc. Brytyjczyków, co wystarczyło na zaledwie cztery miejsca w nowym PE - o aż 15 mniej niż dotychczas. Historycy wskazywali, że to najsłabszy wynik wewnętrznie głęboko podzielonego i zmagającego się z konsekwencjami referendum ws. brexitu ugrupowania od 1832 roku.

W Parlamencie Europejskim zasiądzie także trzech europosłów Szkockiej Partii Narodowej, a także po jednym z walijskiej Plaid Cymru oraz północnoirlandzkich: Demokratycznej Partii Unionistów (DUP), Sinn Fein i Alliance Party.

Sukces tej ostatniej może zapisać się w historii, bo po raz pierwszy wyborcy w Ulsterze wybrali do europarlamentu przedstawiciela partii, która wznosi się ponad zwyczajowe podziały pomiędzy unionistami i republikanami. Po raz pierwszy północnoirlandczycy wybrali także same kobiety.

Komentatorzy zwracali jednak uwagę, że pomimo zdecydowanego zwycięstwa Partii Brexitu, po podliczeniu poparcia dla partii blokami - proeuropejskim i eurosceptycznym - to zwolennicy pozostania w Unii Europejskiej mieliby przewagę, co podkreśla skalę polaryzacji i poziom emocji w brytyjskiej polityce niespełna trzy lata po referendum z 2016 roku.

SŁOWACJA

Na Słowacji w sobotnich wyborach do PE najwięcej, 20,1 proc., głosów uzyskała liberalna koalicja Postępowej Słowacji (PS) i centrowej SPOLU-Demokracji Obywatelskiej. Rządząca partia SMER-SD zdobyła 15,7 proc. - ogłosił słowacki urząd statystyczny.

Partia b. premiera Roberta Fico Kierunek-Socjaldemokracja (SMER-SD) zajęła tym samym drugie miejsce, co oznacza dla niej porażkę. W komentarzach przypomina się, że od 2006 r. SMER-SD nie przegrał żadnych wyborów parlamentarnych, lokalnych czy europejskich.

SMER-SD może liczyć na trzy mandaty w Parlamencie Europejskim. Zwycięska koalicja, łącząca Postępową Słowację, które współzałożycielką jest triumfatorka ostatnich wyborów prezydenckich Zuzana Czaputova, oraz utworzony w 2018 r. alians wyborczy SPOLU-Demokracja Obywatelska, będzie miała do dyspozycji cztery mandaty w PE.

CZECHY

Rządząca w Czechach Partia ANO premiera Andreja Babisza wygrała wybory do PE, zdobywając 21,2 proc. oddanych głosów - podał w niedzielę Czeski Urząd Statystyczny. Na drugim miejscu uplasowała się Obywatelska Partia Demokratyczna (ODS) z wynikiem 14,5 proc.

Czeska Partia Piratów uzyskała w wyborach przeprowadzonych w piątek i w sobotę 14 proc. głosów, a koalicja Burmistrzów i Niezależnych (STAN) z centroprawicową partią TOP 09 zdobyła 11,7 proc.

Poza tymi ugrupowaniami do Parlamentu Europejskiego wejdzie jeszcze skrajnie prawicowa, eurosceptyczna partia Wolność i Bezpośrednia Demokracja (SPD), która starowała do PE po raz pierwszy. SPD uzyskała niezły wynik na poziomie 9,1 proc.

ESTONIA

W Estonii wygrała liberalna Estońska Partia Reform, na Łotwie - prounijna Nowa Jedność

W Estonii w wyborach europejskich - z 26,2 proc. głosów - zwyciężyła liberalna Estońska Partia Reform, która wygrała też ostatnie wybory do krajowego parlamentu. Na Łotwie wygrała prounijna Nowa Jedność, z którą związany jest obecny premier kraju Kriszjanis Karinsz.

W Estonii, należącej do grupy państw z najmniejszą reprezentacją w PE (6 mandatów), na drugim miejscu uplasowała się opozycyjna Partia Socjaldemokratyczna (SDE) z 23,3 procentami. Główne partie rządowe: socjalliberalna Estońska Partia Centrum (EKK) premiera Juriego Ratasa oraz Konserwatywna Partia Ludowa Estonii (EKRE) zdobyły kolejno 14,4 i 12,7 proc. głosów. 10 proc. wyborców zagłosowało na konserwatywno-liberalną partię "Ojczyzna" (Isamaa).

RUMUNIA

Główna rumuńska siła opozycyjna - Partia Narodowo-Liberalna (PNL) - zwyciężyła w niedzielnych wyborach do Parlamentu Europejskiego, zdobywając 27,9 proc. głosów - pokazują wstępne wyniki.

Na drugim miejscu znalazła się rządząca Partia Socjaldemokratyczna (PSD) z wynikiem 24,9 proc.

Trzecie miejsce - 18,1 proc. - zajęła koalicja centroprawicowego Związku Zbawienia Rumunii i partii Plus.

LUKSEMBURG

W wyborach do PE w Luksemburgu zwyciężyła, zdobywając 21,4 proc. głosów, liberalno-centrowa Partia Demokratyczna, z której wywodzi się premier Xavier Bettel - pokazują wstępne wyniki. Drugie miejsce z 21,2 proc. głosów uzyskała Chrześcijańsko-Społeczna Partia Ludowa.

W Parlamencie Europejskim Partia Demokratyczna związana jest z Liberałami (ALDE).

Centroprawicowa Chrześcijańsko-Społeczna Partia Ludowa (CSV) to największe ugrupowanie w kraju, powstałe w czasie II wojny światowej, które tworzyło wiele powojennych rządów. Opowiada się za ścisłą integracją państw Unii Europejskiej. CSV w PE należy do frakcji Europejskiej Partii Ludowej.

Zielonych poparło 18,9 proc. wyborców. 12,2 proc. zagłosowało na centrolewicową Luksemburską Socjalistyczną Partię Robotniczą (LSAP). Konserwatywna Alternatywna Partia Reform Demokratycznych (ADR) uzyskała 10 proc. głosów.

Liczący około 600 tys. mieszkańców Luksemburg ma prawo do 6 przedstawicieli w Parlamencie Europejskim. Głosowanie jest obowiązkowe.

MALTA

Na Malcie wybory do PE wygrała partia rządząca.

Wstępne wyniki wskazują, że na Malcie w wyborach do PE zwyciężyła z 55,9 proc. głosów centrolewicowa Partia Pracy premiera Josepha Muscata.

Opozycyjna chrześcijańsko-demokratyczna Partia Nacjonalistyczna zajęła drugie miejsce z wynikiem 36,2 proc. Mieszkańcy Malty wybrali sześciu deputowanych.

SŁOWENIA

W Słowenii pierwsze miejsce (26,4 proc.) zdobyła wspólna lista opozycyjnej Słoweńskiej Partii Demokratycznej i Słoweńskiej Partii Ludowej.

Ośmiu przedstawicieli wybrali mieszkańcy Słowenii. Na drugim miejscu z wynikiem 18,6 proc. uplasowali się Socjaldemokraci (SD). Trzecie miejsce (15,6 proc.) zdobyła Lista Marjana Szareca (LMS), ugrupowanie założone przed pięcioma laty przez dziennikarza i komika, obecnie premiera kraju, które dotychczas nie miało reprezentantów w PE.

>>> Czytaj też: Wybory do europarlamentu: frekwencja w UE jest najwyższa od 20 lat