Francja, Niemcy, Włochy i teraz Hiszpania. Rośnie grono krajów chcących rozmawiać z Putinem

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
1 czerwca 2022, 16:04
Hiszpania
Shutterstock
Hiszpańskie media komentują spór między krajami UE o sposób zakończenia wojny na Ukrainie. Francja, Niemcy, Włochy, a teraz także Hiszpania opowiadają się za dialogiem z Putinem przy jednoczesnym utrzymaniu antyrosyjskich sankcji. Inne państwa, w tym kraje bałtyckie, utrzymują natomiast, że takie rozmowy legitymizowałyby reżim w Moskwie, więc UE powinna koncentrować wysiłki na dozbrajaniu Ukrainy w celu pokonania Rosji. Wymuszanie zawieszenia broni Putin mógłby odczytać jako swoje zwycięstwo - twierdzą.

Jak zauważa w środę dziennik „El Espanol”, to drugie stanowisko jest zgodne z pozycją prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, który powiedział, że „rozmowy dyplomatyczne toczą się na polu bitwy”, a Kijów „nie pójdzie żadne na ustępstwa wobec Rosji”.

Agencja Europa Press pisze, że podziały w UE szczególnie uwidoczniły się podczas ostatniego posiedzenia Rady Europejskiej w Brukseli, na którym przywódcy krajów bałtyckich mocno skrytykowali prezydenta Francji Emmanuela Macrona i kanclerza Niemiec Olafa Scholza za ich długą rozmowę z Putinem w miniony weekend, bez konkretnych rezultatów. Liderzy Francji i Niemiec są krytykowani również za to, że dotąd nie odwiedzili Kijowa, by osobiście wyrazić solidarność z Zełenskim.

Premier Hiszpanii Pedro Sanchez opowiedział się we wtorek za tym, by nie zamykać dyplomatycznych kanałów komunikacji z Putinem, przy zachowaniu presji sankcyjnej na jego kraj.

Podczas konferencji prasowej po unijnym szczycie szef rządu w Madrycie bronił kontaktów Macrona i Scholza z Putinem przypominając, że oba kraje utworzyły wraz z Rosją i Ukrainą w 2014 r. tzw. format normandzki w celu znalezienia pokojowego rozwiązania konfliktu na Ukrainie. Podkreślił, że jeżeli dojdzie do rosyjsko-ukraińskich rozmów pokojowych, „Europa (także - PAP) musi zasiąść przy stole negocjacyjnym”.

Według Sancheza, cytowanego przez Europa Press, dialog z Putinem miałby służyć także zwalczaniu dezinformacji o wojnie, rozprzestrzenianej przez Kreml w krajach cierpiących z powodu rosnących cen energii i niedoboru żywności. „Ważne jest, aby te kraje wiedziały, że Europa chce i szuka pokoju i rozwiązania konfliktu mającego tylko jednego agresora: Putina” - powiedział.

„We wszystkich wojnach zachowywało się kanały dyplomatyczne, których nie można zamykać. Jednak trzeba powiedzieć jasno, że sankcje będą kontynuowane, dopóki ostatni żołnierz rosyjski nie opuści Ukrainy” - dodał.

Z Saragossy Grażyna Opińska (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj