Oczekiwanie, że Joe Biden będzie nowym Rooseveltem, było przesadzone [WYWIAD]

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
22 lipca 2021, 07:53
Joe Biden
<p>Joe Biden</p>/PAP/EPA
Na polu polityki zagranicznej Biden będzie zawodem. Ataki na cele w Syrii i Iraku przeprowadzono bez zgody Kongresu. Jego bardziej awanturnicza postawa w kilku innych sferach też pewnie niejedną osobę zawiedzie – mówi w wywiadzie dla DGP David Dayen, redaktor naczelny magazynu „The American Prospect” i autor kilku książek.

Mam czasem problem z amerykańską biurokracją i tym, jak trudno jest faktycznie nadążyć za tym, co i jak naprawdę uchwala Kongres. Spójrzmy na początek kadencji Bidena...

A ja sobie przypominam, że kiedyś mieliście w Polsce tak wyjęty spod kontroli Sejm, że aż skończyło się to rozbiorami i utratą niepodległości. I stąd do dziś w niektórych krajach sformułowanie „polski Sejm” uchodzi za synonim chaosu.

Punkt dla pana. Ale zachowam tę uwagę w ostatecznej wersji wywiadu, szkoda żeby się zmarnowała.

Wprowadzanie jakichkolwiek zmian na poziomie federalnym w USA oczywiście bywa biurokratycznym koszmarem. Kontrola sądownicza stanowienia prawa, skomplikowane procedury przeglądania ustaw przez kolejne komisje i ciała w obu izbach, wojny między władzą wykonawczą, ustawodawczą i sądowniczą. Dalej: rola prezydenta i całej administracji, która może wspierać tę lub inną propozycję. A obok tego wszystkiego wielka władza jednostek w Kongresie, które mogą blokować i sabotować ustawy, które im się nie podobają – nawet nie tylko na poziomie pojedynczego kongresmena czy senatorki, ale na poziomie jednej osoby pracującej w biurze senackim, która może wkładać sprawnej legislacji kij w szprychy.

Czyli amerykańska procedura ostatecznie wcale nie różni się od czegoś, co w Polsce znaliśmy jako liberum veto.

Dokładnie to dziś widzimy – partia, która wygrała wybory, faktycznie ma olbrzymie problemy z rządzeniem, bo opozycja republikańska i wewnątrzpartyjna może ich blokować. I z jednej strony to jest wielka zaleta systemu, w którym istnieją proceduralne hamulce i zabezpieczenia. Z drugiej strony zaś strony coraz większa liczba Amerykanów uważa, że nasz Kongres i proces stanowienia prawa stały się po prostu niewydolne i zbyt chaotyczne jak na czasy tak ostrej politycznej polaryzacji.

fot. materiały prasowe

David Dayen jest redaktorem naczelnym magazynu „The American Prospect” i autorem kilku książek, ostatnio „Zmonopolizowani. Życie w czasach władzy korporacji” wydanej po angielsku w 2020 r.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Tematy: USAJoe Biden
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj