Trump walczy z zagranicznymi filmami! Wysokie cła mają chronić Hollywood.

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
13 maja 2025, 14:36
Słynny napis "Hollywood"
Słynny napis "Hollywood"/ShutterStock
Donald Trump znów uderza w globalizację – tym razem na celownik wziął kino. Ogłosił wprowadzenie 100-procentowych ceł na wszystkie filmy produkowane za granicą, uznając je za „zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego” i narzędzie propagandy. Decyzja może wywrócić do góry nogi rynek kinowy w USA, a także wpłynąć na globalne łańcuchy produkcji filmowej.

„Kino w Ameryce umiera bardzo szybko”

Prezydent USA opublikował pełne emocji oświadczenie na platformie Truth Social, w którym uzasadnił swoją decyzję o wprowadzeniu . Oto jego słowa w tłumaczeniu na język polski:

„Przemysł filmowy w Ameryce UMIERA bardzo szybko. Inne kraje oferują wszelkiego rodzaju zachęty, aby przyciągnąć naszych filmowców i studia poza granice Stanów Zjednoczonych. Hollywood i wiele innych miejsc w USA jest dewastowanych. To skoordynowany wysiłek innych państw i dlatego stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego. To, oprócz wszystkiego innego, jest również formą przekazu i propagandy! Dlatego upoważniam Departament Handlu oraz Biuro Przedstawiciela Handlowego USA do natychmiastowego rozpoczęcia procesu wprowadzenia 100% ceł na wszystkie filmy napływające do naszego kraju, które są produkowane za granicą. CHCEMY, ABY FILMY BYŁY ZNÓW TWORZONE W AMERYCE!”

Trump jednoznacznie wskazuje winnych – zagraniczne rządy, które kuszą amerykańskie studia podatkowymi ulgami i niższymi kosztami produkcji. Dla byłego prezydenta to nie tylko kwestia ekonomii, ale też obrony kulturowej suwerenności USA.

Netflix na cenzurowanym?

Nowe przepisy mają objąć wszystkie filmy produkowane poza granicami USA – w tym tytuły z Europy, Azji i Kanady. Eksperci ostrzegają, że ceny biletów kinowych mogą poszybować w górę, a amerykańskie streamingowe platformy takie jak Netflix, odczują boleśnie skutki tej decyzji. Produkcje zagraniczne często zapełniają platformy streamingowe, a teraz ich obecność może się drastycznie zmniejszyć.

netflix vod
Netflix po wprowadzeniu ceł Trumpa moze się bardzo zmienic/T. Schneider

Amerykańskie studia klaszczą, widzowie zaniepokojeni

Część amerykańskich wytwórni filmowych z zadowoleniem przyjmie nowe przepisy – licząc na renesans produkcji lokalnej. Mniejsze studia i niezależni twórcy mogą zyskać na ograniczeniu konkurencji z zagranicy. Jednak krytycy ostrzegają, że to krok w stronę izolacji i ograniczenia różnorodności w kinie.

Protekcjonizm wraca na salony

Nowe cła wpisują się w szerszą politykę gospodarczą Donalda Trumpa, który już wcześniej nałożył lub zapowiedział nałożenie ceł na towary z 185 krajów. Tym razem jednak stawką jest coś więcej niż tylko pieniądze – chodzi o kulturę, tożsamość i wpływ na społeczeństwo. Zwolennicy mówią o „obronie amerykańskich wartości”, przeciwnicy – o populizmie i zamykaniu się na świat.

Sławomir Biliński

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj