Z powodu braków kadrowych rośnie przemoc i chaos w nowojorskim więzieniu Rikers Island

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
25 sierpnia 2021, 21:02
więzienie areszt mury drut kolczasty
<p>Drut kolczasty na więziennych murach</p>/dziennik.pl
Z powodu braków kadrowych rośnie przemoc i bałagan w cieszącym się złą sławą nowojorskim więzieniu Rikers Island - informują amerykańskie media. Potwierdził to raport federalnego inspektora miejskich zakładów karnych.

„New York Times” zwrócił uwagę na odnotowane w dokumencie akty przemocy, do których doszło w kompleksie Rikers Island. Nasiliły się one latem, zwiększając strach i niepokój zarówno wśród osób przetrzymywanych za kratami, jak i personelu.

Gazeta przypomniała też o pięciu samobójstwach w ciągu ostatnich dziewięciu miesięcy w miejskich zakładach karnych. Jeszcze więcej było nieudanych prób odebrania sobie życia przez więźniów.

„NYT” cytuje Mary Lynne Werlwas, dyrektorkę zajmującego się prawami więźniów Legal Aid Society, której zdaniem miasto "całkowicie straciło kontrolę" nad więzieniami, a przemoc jest tam gorsza niż przez ostatnie dziesięciolecia.

Lokalne radio 1010 WINS podkreśliło, że inspektor Steve Martin udokumentował poważne obrażenia wynikające z pchnięć nożem, napaści, a w jednym przypadku poparzenia drugiego stopnia, kiedy jeden więzień rozmyślnie oblał innego gorącą wodą.

„Urzędnicy podnieśli alarm w związku z warunkami panującymi w miejskich więzieniach, gdzie większość osadzonych przebywa w oczekiwaniu na proces i nie została jeszcze skazana” – podało radio.

Z kolei „New York Post” wskazuje na to, że np. w niedzielę 26 strażników pracowało na poczwórnych zmianach, 35 na potrójnych zmianach, a 30 posterunków patrolowych w całym kompleksie nie było obsadzonych z powodu braku personelu. Opisuje też chaos odnotowany w sobotę w obiekcie Rikers, Otis Bantum Correctional Center.

"Wielu więźniów biegało po korytarzach. (…) Zniszczyli szafki ze sprzętem przeciwpożarowym i liczne znaki pokazujące wyjście na korytarzach" – przytacza dziennik treść e-maila, wysłanego przez asystenta zastępcy naczelnika więzienia.

Do protestów funkcjonariuszy służby więziennej przeciw najgorszym w ich opinii warunkom pracy w historii Rikers Island odniósł się komisarz Departamentu Więziennictwa Vincent Schiraldi.

"Jesteśmy głęboko zaniepokojeni bezpieczeństwem naszego personelu, personelu medycznego i osób osadzonych w naszych zakładach i ciężko pracujemy nad tym, aby poprawić warunki" - oświadczył Schiraldi.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj