Według meteorologów do poniedziałku burze będą siać spustoszenie w wielu dużych miastach. W sobotę stworzyły zagrożenie dla 18 mln ludzi w stanach Oklahoma, Kansas i Missouri. Potężne burze mogą powodować tornada, grad o dużych rozmiarach i niszczące porywy wiatru.

W niedzielę burze będą się przemieszczać dalej na wschód, obejmując Środkowy Zachód i Dolinę Ohio. Według prognoz nawiedzą 42 mln ludzi, m.in. w Chicago, Indianapolis, Nashville, St. Louis i Cincinnati. Na Środkowym Zachodzie najbardziej prawdopodobne są porywiste wiatry, z możliwością tornad i gradobicia.

W poniedziałek burze dotrą do Wschodniego Wybrzeża, a w regionie środkowoatlantyckim, obejmującym Baltimore, Waszyngton, D.C., Charlotte i Raleigh w Północnej Karolinie, 27 milionów ludzi będzie narażonych na potężne burze. Głównym zagrożeniem stanie się silny wiatr, ale burze mogą przynieść gradobicie lub tornada.

Szczególnie w środkowej dolinie Missisipi istnieje ryzyko powodzi. Z tego powodu alertami objętych jest łącznie 3 mln ludzi, w tym w Memphis w Tennessee i Tupelo w Missisipi.

Reklama

Jednocześnie południe Ameryki czekają ekstremalne upały. Wystąpią na południowych równinach i wybrzeżu Zatoki Meksykańskiej. Temperatury będą 10 do 20 stopni powyżej średniej, dochodząc do 46 stopni Celsjusza na terytoriach zamieszkanych przez 7 mln ludzi, w tym w Austin, San Antonio, Corpus Christi i Brownsville.

W niedzielę przewiduje się jeszcze większe upały, a ponad 20 rekordów temperatury zostanie prawdopodobnie pobitych w Corpus Christi, Miami i Orlando na Florydzie, Baton Rouge w Luizjanie, Dallas, Houston i San Antonio.

W Kolorado, Teksasie i Nowym Meksyku oraz 4 miliony ludzi objętych jest alertami w związku z krytycznymi warunkami sprzyjającymi powstawaniu pożarów.

Jak potwierdza krajowy urząd ds. oceanicznych i atmosferycznych (NOAA) od początku roku 2023 w Ameryce tornada zabiły co najmniej 63 ludzi. We wtorek w Greenfield, w stanie Iowa, zginęło pięć osób, a co najmniej 35 odniosło obrażenia.

Z Nowego Jorku Andrzej Dobrowolski (PAP)