O postępach prac na tym odcinku historycznej kolei warszawsko-wiedeńskiej mówili podczas poniedziałkowego briefingu na przystanku kolejowym Częstochowa Raków minister infrastruktury Andrzej Adamczyk oraz wiceprezes zarządcy kolejowej infrastruktury Arnold Bresch.

„Rozpoczęcie tej inwestycji to 2017 r., kończymy w roku bieżącym. Mam nadzieję, że nic nam nie przeszkodzi; widzimy, że prace są bez mała na ukończeniu” – mówił minister infrastruktury.

„Bardzo dziękuję kolejarzom, że zdecydowali, aby poszerzyć zakres tej inwestycji, bo to nie tylko nowoczesne przystanki, infrastruktura w dużej części przystosowana, aby udostępnić transport kolejowy również osobom z niepełnosprawnościami, ale również przebudowane elementy infrastruktury kolejowej w samym mieście Częstochowa. To dowód na to, że rząd PiS, bez względu na to, kto zarządza w danym samorządzie, realizuje przedsięwzięcia” – powiedział Adamczyk, nawiązując do lewicowych barw politycznych prezydenta tego miasta Krzysztofa Matyjaszczyka.

„To nie ma znaczenia; znaczenie ma to, czy mieszkańcy Częstochowy i regionu skorzystają z bezpiecznego i komfortowego transportu kolejowego, bo my realizujemy plan pana prezydenta Andrzeja Dudy, realizujemy plany zrównoważonego rozwoju, inwestując, gdzie jest taka potrzeba” – zapewnił szef MI.

„Te prace, które tutaj prowadzimy, są już tak zaawansowane, że możemy potwierdzić, że do końca tego roku, zostaną zakończone. Potem będziemy uzyskiwać certyfikaty, aby na początku przyszłego roku podnieść prace na tym odcinku do 160 km/h” – zapowiedział Bresch.

Reklama

Jak dodał, prace na odcinku Myszków-Poraj, obecnie kontynuowane, były realizowane już w momencie rozpoczęcia pandemii i cała branża kolejowa i budowlana musiała sobie poradzić z nowymi warunkami. Dziękował w tym kontekście ministrowi m.in. za regularne spotkania z branżą, których efektem stał się, jak ocenił, brak przestojów na projektach.

Obecnie, jako podały PLK, w ramach kontraktowego odcinka Częstochowa-Zawiercie pociągi jeżdżą już po dwóch nowych torach między Częstochową i Porajem oraz między Myszkowem i Zawierciem (dotąd wymieniono już ok. 70 km z 88 km zakładanych łącznie torów). Na odcinku Myszków – Poraj zakończono prace na jednym torze i przenoszą się one na drugi.

Ogółem prace zakładają modernizację 44 km trasy, m.in. wymianę torów i sieci trakcyjnej, rozjazdów i urządzeń sterowania ruchem. Efektem ma być m.in. skrócenie czasu przejazdu między Częstochową i Zawierciem o ok. 10 minut – z 50 min do 40 min. Po zakończeniu prac pociągi pasażerskie mają tam pojechać do 160 km/h, a towarowe do 120 km/h. Zmodernizowano też już zdecydowaną większość peronów i związanej z nimi infrastruktury

Projekt „Prace na linii kolejowej nr 1 na odcinku Częstochowa – Zawiercie” realizowany jest w formule „projektuj i buduj”. Współfinansowanie zadania o wartości ok. 371 mln zł zapewnia kwota 198,3 mln zł z Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko. Wykonawcą – za 457 mln zł brutto – jest spółka ZUE, współpracująca na tym zadaniu z lokalnymi wykonawcami.

W poprzednich latach PLK remontowały już kluczowe odcinki linii kolejowej nr 1, nazywanej "wiedenką", m.in. zrewitalizowały odcinek Koluszki – Częstochowa. W 2014 r. zakończyła się modernizacja trasy między Zawierciem i Dąbrową Górniczą Ząbkowicami; przygotowania w terenie do modernizacji ostatniego odcinka tej linii między Częstochową i Zawierciem rozpoczęły się w wakacje 2018 r.

W poniedziałek dziennikarze pytali m.in. o wyłączenie z tego kontraktu budowy wiaduktu częstochowskiego odcinka drogi krajowej nr 46 nad modernizowaną linią. Obecnie 200 m od przejazdu kolejowo-drogowego znajduje się kolizyjne skrzyżowanie dróg nr 1 i 46. Często w tym rejonie tworzą się znaczne korki. Miasto chciało rozbudować tamtejszy układ komunikacyjny, szukało jednak pieniędzy.

Bresch przypomniał, że wiadukt znajdował się w kolejowym zamówieniu, w ramach tzw. programu funkcjonalno-użytkowego. „Czekaliśmy praktycznie dwa lata na skonsumowanie wcześniejszych porozumień; w związku z tym, że miasto nie dołożyło się do wykonania wiaduktu, wyłączyliśmy go z zakresu umowy” – wyjaśnił wiceprezes PLK.(PAP)

autor: Mateusz Babak

mtb/ je/