PAP: Jaki był miniony rok dla Autosanu? Ile autobusów zakontraktowała firma?

Michał Stachura: Rok 2017 to czas, kiedy prowadziliśmy w spółce proces intensywnego wdrażania zmian organizacyjnych i produktowych. Ciężko pracowaliśmy i nadal pracujemy nad odbudowaniem portfela zamówień na produkowane autobusy. Nie było to łatwe, biorąc pod uwagę prawie 3-letni okres, kiedy to firma miała niemalże „związane ręce” w zakresie chociażby ubiegania się o zamówienia publiczne. Nasze wysiłki przyniosły efekt w postaci 134 autobusów zakontraktowanych w ubiegłym roku, m. in. do takich miast jak Rzeszów, Stalowa Wola, Mielec, Przemyśl, Elbląg, Nowa Sól, Starogard Gdański, Radom i Sanok. W przypadku kolejnych 34 sztuk praktycznie czekamy na podpisanie umowy z zamawiającym. Są to zarówno autobusy przeznaczone do komunikacji miejskiej jak i międzymiastowej.

PAP: Czy jest pan zadowolony z minionego roku? Czy zakładane plany zostały zrealizowane?

MS: Pod względem ilości zamówień w porównaniu do lat ubiegłych niewątpliwie osiągnęliśmy sukces. Już dawno nie było takiej sytuacji, aby praktycznie w listopadzie wypełniony był harmonogram produkcji na kolejny rok. Szczególnie cieszy też fakt, że zakontraktowane zostały pierwsze od kilku lat autobusy przeznaczone dla odbiorcy zagranicznego, konkretnie z Niemiec. Równocześnie będą to pierwsze autobusy Autosanu z napędem elektrycznym.

W ubiegłym roku podpisaliśmy również porozumienie o współpracy z PGNiG Obrót Detaliczny, którego efektem jest kompleksowa oferta sprzedaży ekologicznych autobusów napędzanych paliwem gazowym, a także zapewnienie infrastruktury oraz dostaw paliwa CNG i LNG dla klientów. Na mocy tego porozumienia podpisana została umowa na dostawę 8 sztuk miejskich autobusów SANCITY 12LF CNG zasilanych sprężonym gazem ziemnym CNG dla sanockiej komunikacji miejskiej. Nawiasem mówiąc przyczynimy się w ten sposób do poprawy jakości środowiska naturalnego w naszym mieście.

Kolejny ważny kontrakt podpisany w 2017 r. dotyczy dostawy 28 autobusów Autosan dla Wojska Polskiego. Dodatkowo bardzo znamienny jest fakt, że dopiero po 10 latach polski rząd oraz kierownictwo Ministerstwa Obrony Narodowej dostrzegło potrzeby polskiego przemysłu oraz ogromną szanse na jego odbudowę, czego przykładem jest niewątpliwie umożliwienie nam wzięcia udziału w uczciwej rywalizacji przetargowej.

Oczywiście jest wiele aspektów działalności operacyjnej i finansowej, w której nie wszystko udało się zmienić, ale głęboko wierzę, że rok 2018 będzie nie tylko wielkim wyzwaniem, ale również zakończy się dużym sukcesem finansowym i rozwojowym Autosanu. Przed nami jednak jeszcze długa droga i sporo rzeczy do zrobienia. Chcemy odzyskać dobrą pozycję na rynku i produkować najlepsze i bardzo innowacyjne autobusy.

PAP: Wspomniał pan o kontrakcie na dostawę do Niemiec pierwszych autobusów elektrycznych. Jak wygląda realizacja tego kontraktu? Jak ważny jest to kontrakt dla firmy?

MS: Podpisanie tego kontraktu uważam za historyczny moment dla Autosanu i to co najmniej z trzech powodów. Po pierwsze dlatego, że Autosan wyprodukuje pierwsze w swojej bogatej historii autobusy elektryczne oparte o najnowocześniejsze rozwiązania techniczne. Po drugie dlatego, że wyprodukowane autobusy będą jeździły w miastach naszego zachodniego sąsiada i będą to pierwsze autobusy Autosanu wyeksportowane do Niemiec. Po trzecie dlatego, że dostawa jest pierwszą umową eksportową po przejęciu firmy przez Polską Grupę Zbrojeniową.

Nasz niemiecki partner szukał wiarygodnego partnera, który będzie zdolny terminowo dostarczyć na rynki europejskie produkt wysokiej jakości i takiego partnera znalazł właśnie w Sanoku, czego wynikiem jest podpisana umowa. Mam nadzieję, że cztery zakontraktowane autobusy to dopiero początek dobrej współpracy.

Autobus elektryczny będzie wyprodukowany na bazie 12-metrowego, niskopodłogowego autobusu miejskiego SANCITY 12LF. Prace związane z wykonaniem tego pojazdu przebiegają zgodnie z harmonogramem. Prace konstrukcyjno–technologiczne zostały już praktyczne zamknięte. Rozpoczęta została realizacja poszczególnych elementów.

PAP: Czy segment autobusów elektrycznych będzie rozwijany przez Autosan? Ile elektrycznych pojazdów chce sprzedać firma w 2018 r.?

MS: Nie po to skonstruowaliśmy autobus elektryczny i rozpoczynamy jego produkcję, aby poprzestać na kilku sprzedanych sztukach. Startujemy i będziemy startować we wszystkich przetargach, do których będziemy dopuszczeni. Sprzedaż w dużej mierze zależeć będzie od faktycznego zapotrzebowania przedsiębiorstw komunikacji miejskiej na tego typu pojazdy. My będziemy gotowi.

Ponadto przygotowujemy się do udziału w postępowaniu o udzielenie zamówienia na opracowanie i dostawę pojazdów bezemisyjnego transportu publicznego. Postepowanie to zostało ogłoszone przez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju. Nie chcę podawać w tym momencie dokładnej ilość autobusów elektrycznych, które sprzedamy w tym roku, ponieważ trwają rozmowy i negocjacje również dotyczące kolejnych zagranicznych rynków, których finału jeszcze nie znam, ale mogę obiecać, że sprzedaż autobusów przez Autosan będzie miała tendencję wzrostową.

PAP: W mediach pojawiła się Pańska wypowiedź dotycząca planów budowy przez Autosan elektrycznego samochodu osobowego? Czy rzeczywiście są takie plany? Na jakim są etapie?

MS: Autosan musi mieć możliwość dywersyfikacji przychodów z działalności dedykowanej rynkowi cywilnemu. Jeżeli nadarzy się okazja, by dokonać takiej dywersyfikacji, wykorzystując przy tym projekty dotyczące elektryfikacji, to czemu nie? Wszystko ma swój wymiar finansowy, ambicjonalny i społeczny, jeżeli na szali przeważają korzyści dla fabryki, mieszkańców Sanoka i Polski, nie będę miał żadnych oporów by spróbować nowego.

Rzeczywiście zastanawiamy się nad elektrycznym samochodem osobowym. Chcielibyśmy, żeby montaż takiego auta w całości odbywał się w naszej spółce, w starej części hali lub w nowej hali, którą możemy wybudować na posiadanych gruntach. Długo analizowałem szkice takiego pojazdu i wiem, jak powinien wyglądać jego projekt oraz jakie warunki techniczne powinien spełniać, by się sprzedawał. Projekt został złożony (do spółki ElectroMobility Poland-PAP) 10 stycznia br., czekamy na informacje.

PAP: Jakie plany ma firma na 2018 r.? Ile autobusów chce sprzedać?

MS: W 2018 r. planujemy sprzedać minimum 150 autobusów. Chociaż liczba sama w sobie nie jest oszałamiająca to dla firmy jest to ogromny wzrost w porównaniu do lat ubiegłych. Na 2018 rok stawiamy sobie wysoko poprzeczkę we wszystkich sferach działalności. Planujemy podpisać kontrakt na autobusy hybrydowe, wyposażone w ogniwa wodorowe i elektryczne. Nasza oferta wzbogaciłaby się tym samym o kolejny nowoczesny, niskoemisyjny produkt. W żaden sposób „nie odpuszczamy” także autobusów międzymiastowych dla tak zwanych PKS-ów. Chcemy oferować dla tego typu przewoźników wygodny, tani w eksploatacji, łatwy w obsłudze autobus, przeznaczony do obsługi niedługich tras, głównie dojazdów do szkół i miejsc pracy. Uważamy, że PKS-y mogą okazać się bardzo ważną i chłonną grupą klientów w najbliższych kilku latach. W chwili obecnej eksploatują autobusy, często wyprodukowane u nas, 25-letnie i starsze. Czekają na ustawę o transporcie publicznym – gdy zostanie podpisana, będą mogły sięgnąć po pieniądze, wymieniać tabor i na to właśnie liczymy.

Myślimy także o dużych dwunastometrowych, wysokopokładowych autokarach turystycznych. Chcemy taki autobus sfinansować przy użyciu środków z funduszy unijnych z Narodowego Centrum Badań i Rozwoju. Jeżeli wszystko się uda, to w następnym roku Autosan wysokopokładowy zadebiutuje. Poza tym rozmawiamy oczywiście o projektach eksportowych, począwszy od krajów afrykańskich po kraje skandynawskie.

PAP: Czy w związku z tymi planami firma będzie zwiększała zatrudnienie?

MS: Na obecnym etapie działalności, mając również na uwadze szybki rozwój spółki na bieżąco przyjmujemy nowych pracowników. Oferty pracy znajdują się na naszej stronie internetowej. Potrzebujemy w szczególności pracowników fizycznych – spawaczy, monterów, ślusarzy, elektryków, elektroników, serwisantów autobusów. Zatrudniamy zarówno ludzi młodych jak i osoby z doświadczeniem. Część zapewne uważa, że jesteśmy firmą państwową, że wiążą się z zatrudnieniem u nas specjalne warunki socjalne. Tego w Autosanie nie ma, ale uważam, że warto związać się z firmą, która rozwija się tak dynamicznie. Wierzę, że ludzie widzą, iż Autosan chce się zmieniać i się zmienia; że się unowocześnia i wraca do najlepszej formy. Jeżeli wszystko się powiedzie, to niedługo nasza firma zacznie uchodzić nie tylko za solidnego pracodawcę, ale również za pracodawcę, u którego można się rozwijać i dobrze zarabiać.

PAP: Jak ważna dla Autosanu jest „druga noga" czyli realizacja zamówień dla wojska? Czy ten segment będzie rozwijany?

MS: Moja wypowiedź na temat samochodów elektrycznych wskazywała już na to, jak ważna jest alternatywa w realizowanej produkcji. Przy tak ogromnej konkurencji, jaka występuje na rynku autobusowym w Polsce – w 2017 r. na nasz rynek dostarczono pojazdy niemal 20 światowych marek – konieczne jest posiadanie drugiej albo i kolejnej „nogi”.

Po przejęciu zakładu przez Polską Grupę Zbrojeniową realizujemy kolejne duże zamówienia w ramach produkcji koncesjonowanej na kabiny i kontenery dla wojska. Jest to sprzęt bardzo zaawansowany technicznie. Kabiny spełniają wymogi tłumienności elektromagnetycznej, wyposażone są w klimatyzację, urządzenia filtrowentylujące i ogrzewanie. Przeznaczone są do zabudowy specjalistycznego wyposażenia. Obecnie finalizujemy dostawy kabin dla Wojskowych Zakładów Łączności w Zegrzu.

A propos „kolejnych nóg” obok autobusów i produkcji wojskowej w Autosanie wykonujemy również elementy pojazdów szynowych. Są to konstrukcje spawane spełniające rygorystyczne normy, na które posiadamy odpowiednie certyfikaty. Jesteśmy w trakcie realizacji kontraktu na dostawę 20 szt. niskopodłogowych członów do wagonów tramwajowych dla MPK Kraków. Zapewniam, że produkcja dla wojska jest dla Autosanu bardzo ważna i dobra finansowo. Chcemy ją rozwijać, to drugi element, który musimy w tym roku zintensyfikować, robić jeszcze więcej i jeszcze bardziej specjalistycznych produktów.

PAP: A co jeszcze, oprócz autobusów Autosan może produkować dla wojska?

MS: Obecny kierunek rządowy jest taki, aby dostawcą produktów i sprzętu dla polskiej armii były polskie firmy i jest to kierunek bardzo pożądany. Następuje szybka konsolidacja krajowego przemysłu zbrojeniowego w ramach Polskiej Grupy Zbrojeniowej. Z naszymi możliwościami możemy brać udział w różnych projektach produkcyjnych na potrzeby wojska. Wspomnę tu chociażby podpisany pod koniec 2016 r. list intencyjny pomiędzy firmami RAYTHEON, PGZ i Autosan dotyczący Systemu Obrony Powietrznej Średniego Zasięgu Wisła. Dodając do tego wspomniane już kabiny różnego rodzaju, które produkujemy od wielu lat, no i oczywiście autobusy otrzymamy naprawdę szeroką ofertę przeznaczoną dla wojska.

Rozmawiał: Wojciech Huk (PAP)

autor: Wojciech Huk

edytor: Dorota Skrobisz