Notowania na Giełdzie Papierów Wartościowych tylko na początku stycznia dawały nadzieję na poprawę wyników funduszy inwestycyjnych. Negatywne nastawienie inwestorów do sektora finansowego najbardziej uderzyło w WIG20, na który wpływ mają notowania największych polskich banków. A właśnie ich pozbywali się inwestorzy.

W efekcie WIG20 spadł o 14,4 proc., a WIG, indeks szerokiego rynku, o 12,2 proc. Najmniejsze spadki, o 10,8 i 5,5 proc., dotknęły indeksy małych i średnich spółek, mWIG40 i sWIG80. Taki przebieg notowań spowodował, że średnia strata funduszy akcji polskich wyniosła w ubiegłym miesiącu 8,19 proc. Dla grupy funduszy akcji polskich małych i średnich spółek wyniosła 8,11 proc.

Styczeń przyniósł nową falę pesymizmu związaną z publikacją sprawozdań finansowych za IV kwartał.

- Widać, że dla inwestorów wyniki spółek są obecnie najistotniejsze, zaś dane makroekonomiczne zeszły na drugi plan. Prognozy wskazują, że amerykańskie firmy odnotowały w IV kwartale pogorszenie wyników o około 30 proc. W I kwartale oczekiwany jest spadek o jedną czwartą, podobnie w II kwartale. Nie widać też większych podstaw do optymizmu, bowiem styczniowe dane makroekonomiczne nie wykazały poprawy - mówi Katarzyna Siwek z Expandera.

Wskazuje, że na GPW mamy nowy dołek bessy, a WIG po raz pierwszy od sierpnia 2004 r. spadł poniżej 24 tys. pkt. Nowemu minimum towarzyszy niska aktywność inwestorów.

- Ponieważ nie ma kupujących, rynek opada pod własnym ciężarem. Do zakupu akcji nie kwapią się ani OFE, ani tym bardziej TFI, a na zagranicę raczej nie ma co liczyć. W tej sytuacji realna wydaje się perspektywa zejścia WIG w okolice 22,5 tys. pkt. - dodaje.

W styczniu przerwana została dobra passa funduszy inwestujących w polskie obligacje, związana z trwającym od II połowy października trendem wzrostu cen. W rezultacie rentowność papierów dziesięcioletnich spadła z 7,5 proc. do 5,13 proc. w połowie stycznia. Potem ceny zaczęły spadać, co spowodowało wzrost rentowności, która obecnie jest na poziomie 5,72 proc. W grudniu średnia stopa zwrotu funduszy dłużnych krajowych wyniosła 2,41 proc. W styczniu 0,18 proc.

- Z uwagi na wcześniejszy bardzo silny ruch, pozytywny impuls związany z perspektywą dalszych obniżek stóp w Polsce, przynajmniej w krótkiej perspektywie, wyczerpał się. Jednocześnie na naszym rynku ciążą nastroje w USA czy w Europie, gdzie rentowność obligacji o dłuższych terminach też rośnie. Dochodowość amerykańskich papierów dziesięcioletnich podniosła się z rekordowo niskiego poziomu 2,05 proc. z końca 2008 r. do 2,75 proc. - mówi Katarzyna Siwek.

W rankingu GP i Expandera dobrą passę kontynuuje Union Investment TFI, które w styczniu zajęło pierwsze miejsce (62 pkt). To towarzystwo wygrało podsumowanie ubiegłorocznych wyników. Rok 2009 źle rozpoczął się za to dla AIG TFI (-176 pkt). W końcu rankingu ciągle utrzymuje się też Pioneer Pekao, największe w Polsce pod względem aktywów TFI (-167 pkt).

ZAŁOŻENIA RANKINGU GP I EXPANDERA

W rankingu oceniamy wyniki wszystkich funduszy zarządzanych przez dane TFI. Fundusze, które uzyskały wyniki powyżej średniej dla danej grupy, uzyskują punkty dodatnie (im lepszy wynik, tym więcej punktów). W przypadku osiągnięcia wyników poniżej średniej przydzielane są punkty ujemne.