"To nie jest kwestia wysokości kursu, tylko niestabilności rynku (...). Nie jestem doktrynerem, jeśli się okaże, że wiązałoby się to z jakimś ryzykiem (wejście do ERM2 - PAP) dla polskiej waluty czy dla naszego systemu finansowego, to będziemy to przekładać" - powiedział premier w środę w TVN24.

Intencją rządu jest przyjęcie euro 1 stycznia 2012 roku. Musi ją jednak poprzedzić swoista "poczekalnia", jaką jest pobyt złotego w mechanizmie ERM2, w którym kurs waluty nie może się wahać bardziej niż plus/minus 15 proc.

Premier pytany, czy powinno się przeprowadzić interwencję na rynku walutowym powiedział, że "interwencja dzisiaj mogłaby doprowadzić do skutków odwrotnych".

"Na dziś wszyscy przestrzegają przed pochopnymi działaniami" - powiedział.

Jeszcze w połowie stycznia premier podtrzymywał założenie, że w pierwszej połowie roku 2009 Polska wejdzie do  ERM2. "Kryzys pokazuje, jak bardzo bezpieczne czują się kraje będące w strefie euro" - mówił wówczas Donald Tusk. Premier zapewniał, że rząd będzie szukał sposobów szybkiego dojścia do ERM2 oraz przyjęcia w 2012 r. wspólnej waluty. Podkreślił jednak, że rząd nie jest doktrynerski i nie chce euro za wszelką cenę. "Ja nie jestem samobójcą i nie chcę wprowadzić Polski do strefy euro tylko dlatego, aby coś komuś udowodnić. To ma być z korzyścią dla Polski i Polaków" - zapewnił wówczas premier.

W grudniu minister finansów Jacek Rostowski zapewniał, że efekty kryzysu finansowego powinny w znacznej mierze ustąpić w I poł. 2009 r., co oznacza, że plan przystąpienia do mechanizmu ERM2 w tym okresie oraz przyjęcia euro w 2012 r. pozostaje niezagrożony.

Pod koniec października rząd przyjął "mapę drogową", z której wynika, że intencją rządu jest, aby w 2011 r. Polska spełniała nominalne kryteria konwergencji. Pozwoli to, po wydaniu przez Komisję Europejską pozytywnej opinii dotyczącej wejścia Polski do strefy euro i uchyleniu derogacji przez Radę ECOFIN - na przyjęcie przez nasz kraj wspólnej waluty europejskiej 1 stycznia 2012 r. i stanowić będzie ukoronowanie procesu integracji z Unią Gospodarczą i Walutową.