Jak tłumaczył Jacek Łakomy z biura prasowego poznańskiego magistratu, budynek hali wraz z niezbędnym zapleczem administracyjnym, socjalno-technicznym i sanitarnym, będzie spełniał przede wszystkim funkcje treningowe.

„Sporadycznie będzie mógł być wykorzystywany do organizacji zawodów lekkoatletycznych. Antresola obiektu pomieści niemal 300 widzów. Hala, której wyposażenie i przyszłe funkcje konsultowano ze środowiskiem lekkoatletycznym, będzie służyć m.in. biegaczom, skoczkom, kulomiotom i dyskobolom. Ma dysponować certyfikowaną 200-metrową, sześciotorową bieżnią” – podkreślił.

Zdaniem dyrektor Wydziału Sportu Urzędu Miasta Poznania Ewy Bąk, oddanie do użytku wyczekiwanej przez poznańskich lekkoatletów hali sprawi, że będą oni mogli w odpowiednich warunkach trenować we własnym mieście i nie będą musieli korzystać z obiektów położonych często daleko od stolicy Wielkopolski. „Chcemy, by korzystali z niej także reprezentanci innych dyscyplin oraz młodzież szkolna” – zaznaczyła.

Według wyliczeń władz miasta, budowa obiektu ma wynieść ok. 30 mln zł. Kwota ta jest już zarezerwowana w miejskim budżecie i wieloletniej prognozie finansowej. Władze Poznania liczą ponadto, że na budowę obiektu otrzymają dofinansowanie z Ministerstwa Sportu i Turystyki.

Biuro prasowe poznańskiego magistratu przypomniało, że choć w ubiegłym roku nie udało się uzyskać ministerialnej dotacji, to poznańska hala lekkoatletyczna nadal znajduje się w zaktualizowanym w lutym tego roku Planie Wieloletnim do ministerialnego programu inwestycji o szczególnym znaczeniu dla sportu.

„Dofinansowanie z resortu może sięgać nawet połowy kosztów kwalifikowanych. W marcu złożyliśmy kompletny wniosek o umieszczenie naszej inwestycji w planie rocznym. Z optymizmem czekamy na decyzję” – podkreśliła Bąk.

Dodała, że Miasto Poznań na dofinansowanie inwestycji liczy także ze strony samorządu województwa wielkopolskiego. (PAP)

autor: Anna Jowsa