W wywiadzie dla gazety Zoellick powiedział, że Bank Światowy współpracuje z Międzynarodowym Funduszem Walutowym i innymi instytucjami międzynarodowymi, aby pomóc krajom regionu, ale potrzebuje więcej wsparcia ze strony Brukseli. "Minęło 20 lat odkąd Europa się zjednoczyła i byłoby tragedią pozwolić jej ponownie się podzielić" - powiedział Zoellick.

Szef Banku Światowego ma nadzieję, że rządy i banki wspólnie sfinansują warte 25 miliardów dolarów ułatwienia w handlu, a jego bank wziąłby na siebie najbardziej ryzykowne pożyczki.

Komentarze Zoellicka poprzedziły wezwania władz Austrii i Węgier do międzynarodowej interwencji w Europie Środkowej i Wschodniej. Komisja Europejska oświadczyła, że pomimo iż współpracuje z Bankiem Światowym woli prowadzić działania na poziomie krajowym.

Według komisarza UE ds. gospodarczych i walutowych Joaquina Almunii byłoby niewłaściwe stosować jedno rozwiązanie dla całego regionu, ponieważ kraje te należą do różnych kategorii, część z nich należy do Unii, a część nie.

Almunia wezwał też przywódców krajów z płynnym kursem walutowym, aby nie wygłaszali oświadczeń na temat swoich walut, ponieważ wprowadza to nerwowość na rynkach.

Sam komisarz nie wymienił żadnego polityka z nazwiska, ale "Financial Times" przypomina, że premier Donald Tusk oświadczył, iż polski rząd może działać w obronie kursu złotego.