Wprowadzenie wspólnej waluty wymaga wielu zmian w prawie. Przygotowania należy rozpocząć już teraz. Pierwsza w kolejce jest nowelizacja konstytucji. Prace mają ruszyć w I kwartale tego roku. Do tej pory jednak nie podjęto niezbędnych działań.

- Nad rozpoczęciem procedury zmiany Konstytucji RP będzie pracowała legislacyjna grupa robocza, powołana przez pełnomocnika rządu ds. koordynacji przygotowań do wprowadzenia euro. Punktem wyjścia do opracowania zmian będą uwagi Komisji Europejskiej i Europejskiego Banku Centralnego - mówi Magdalena Kobos z Ministerstwa Finansów.

Dotychczas zmienialiśmy konstytucję tylko raz. Zmiana dotyczyła europejskiego nakazu aresztowania.

- Gdyby był gotowy projekt, odpowiednia większość i gdyby nie było sporów politycznych, na zmianę konstytucji potrzebowalibyśmy kilku miesięcy - mówi prof. dr hab. Marek Chmaj.

Biorąc pod uwagę, że nie ma ani projektu, ani zgody co do zmiany konstytucji, ustawa zasadnicza zostanie znowelizowana z opóźnieniem. PiS uzależnia zmianę konstytucji od referendum. Zdaniem Prawa i Sprawiedliwości bez zgody obywateli przyjęcie wspólnej waluty nie będzie możliwe. Zgodnie ze stanowiskiem rządu referendum nie jest konieczne. Przystępując do Unii Europejskiej, wyraziliśmy także zgodę na przystąpienie do unii walutowej.

Zmian wymaga przede wszystkim artykuł 227 konstytucji, który określa pozycję i rolę Narodowego Banku Polskiego. Zgodnie z jego obecnym brzmieniem NBP jest wyłącznie uprawniony do emisji pieniądza oraz ustalania i realizowania polityki pieniężnej. Na NBP nałożono również odpowiedzialność za wartość polskiego pieniądza.

- Rola polskiego banku centralnego koliduje zatem z kompetencjami, jakie posiada Europejski Bank Centralny w tzw. strefie euro - mówi Michał Tomczak z kancelarii Tomczak i Partnerzy - Spółka Adwokacka.

Możliwe, że z naszej konstytucji zostanie wykreślona Rada Polityki Pieniężnej. Zmianie może ulec także zapisany w konstytucji model kontroli Narodowego Banku Polskiego przez NIK.