Jednak niepewność co do spowolnienia gospodarczego i spadku wyników spółek w przyszłych kwartałach sprawia, że ocena akcji z perspektywy C/Z liczonego na podstawie wyników w ubiegłych kwartałach lub na podstawie wyników prognozowanych jest obciążona dużym ryzykiem. Specjaliści rynkowi wskazują, że jego użyteczność wzrośnie, kiedy zyskamy więcej pewności co do sytuacji makroekonomicznej kraju.

- Miałbym duże zastrzeżenia co do zasadności wykorzystywania C/Z liczonego w oparciu o cztery ostatnie kwartały. Sytuacja gospodarcza w 2009 roku jest zupełnie inna niż w roku 2008 i wiele spółek nie będzie w stanie powtórzyć ubiegłorocznych wyników. Opieranie się na prognozowanym C/Z jest bardziej przydatne, choć jego użyteczność zależy od tego, czy analitycy będą w stanie trafnie ocenić perspektywy spółek - mówi Tomasz Kaczmarek, doradca inwestycyjny z DM BZ WBK.

Na niską miarodajność C/Z liczonego na podstawie danych historycznych wskazuje też Mirosław Saj z BM DnB Nord.

- Wydawało się, że po IV kwartale 2008 roku będziemy znać odpowiedzi na większość pytań związanych z kondycją naszej gospodarki i tym, w jakim stopniu ucierpią z tego powodu nasze spółki. Tymczasem na rynku pozostaje wiele niedomówień. Wyniki spółek nie pokazały całej mocy spowolnienia. Dlatego, zwłaszcza do tego wskaźnika, podchodziłbym z dużym dystansem - mówi analityk BM DnB Nord.

Według szacunków Ipopema Securities w porównaniu z historycznymi poziomami C/Z i C/WK aktualne wyceny akcji na GPW stały się bardzo atrakcyjne (biorąc pod uwagę wyniki w ciągu czterech kwartałów kończących się w III kwartale 2008 r. i wyłączając z porównań początek lat 90., kiedy na GPW notowanych było nieporównywalnie mniej spółek). Mediana C/WK dla notowanych spółek wynosi 0,7, porównując z najniższym poziomem 1,16 w 2001 roku. Z kolei wskaźnik C/Z osiągnął poziom 5,7 wobec 11 w 2001 roku. Analitycy brokera szacują, że jeśli założymy, iż spowolnienie, z którym mamy obecnie do czynienia, będzie podobne do spowolnienia w latach 2001-2003, obecne wyceny wyglądają bardzo atrakcyjnie. Wtedy spowolnienie gospodarcze doprowadziło do wyhamowania wzrostu PKB do odpowiednio 1,2 proc. w 2001 roku, 1,4 proc. w 2002 roku i 3,9 proc. w roku 2003. Tymczasem najnowsza prognoza Narodowego Banku Polskiego mówi o wzroście PKB w 2009 roku o 1,1 proc. wobec szacowanych 4,8 proc. w 2008 roku i o 2,2 proc. w przyszłym roku.

- Z drugiej strony przyznajemy, że ryzyko prognozowania jest bardzo duże z powodu niestabilności globalnej gospodarki, jak również trudności związanych z oceną wpływu gwałtownego osłabienia złotego na polską gospodarkę - ocenia Ipopema Securites w najnowszym raporcie inwestycyjnym.

Analitycy wskazują, że jako punkt wyjścia do oceny spółek lepiej przyjąć obecnie C/WK.

- To wskaźnik z natury bardziej stabilny, choć oczywiście w spółkach z różnych przyczyn może dochodzić do zmiany poziomu kapitałów własnych. Jednak teraz faktycznie można na jego podstawie znaleźć spółki tanie z perspektywy bilansowej. Filtracja spółek na bazie wskaźnika C/WK jak obecnie zdecydowanie bardziej użyteczna - mówi Tomasz Kaczmarek.

NAJWAŻNIEJSZE WSKAŹNIKI GIEŁDOWE SPÓŁEK

• Cena do zysku - C/Z (ang. Price Earning Ratio - P/E) - określa, ile razy wartość rynkowa firmy przewyższa wartość wypracowanego w ciągu roku zysku. Cena to aktualny kurs akcji na giełdzie, a zysk oznacza zysk osiągnięty przez firmę w ostatnich czterech kwartałach w przeliczeniu na jedną akcję.

• Cena do wartości księgowej - C/WK (ang. Price/Book Value - P/BV) - porównuje wartość rynkową z wartością księgową. Określa, ile razy wartość spółki na rynku jest większa (mniejsza) od jej wartości księgowej. Gdy wartość wskaźnika wynosi mniej niż 1, oznacza to, że wartość rynkowa spółki jest niższa niż jej cena księgowa.

• Zysk na akcję (ang. Earnings Per Share - EPS) - określa, ile zysku netto generuje jedna akcja spółki. Poziom wskaźnika uzależniony jest od wielu czynników: liczby akcji, zysków i strat nadzwyczajnych, obciążeń finansowych. Zmiana któregoś z nich może występować jednorazowo w ciągu roku, dlatego przy jego ocenie należy porównywać go w czasie i śledzić wpływające na niego czynniki.